04/06/2026
690 680 960

Ekspertka z Uniwersytetu Przyrodniczego komentuje warunki utrzymania zwierząt w Muzeum Wsi Lubelskiej

Po sobotnim zdarzeniu w Muzeum Wsi Lubelskiej głos w sprawie warunków utrzymania zwierząt zabrała dr hab. Urszula Kosior-Korzecka, prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie ds. studenckich i dydaktyki. Ekspertka, od lat związana z medycyną weterynaryjną, ocenia, że zwierzęta w skansenie mają zapewnione bardzo dobre warunki. Muzeum uspokaja odwiedzających i zapewnia, że dobro zwierząt pozostaje dla placówki najważniejsze.

30 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Te niby aktywistki wyobrażają sobie, że mogą ot tak bezkarnie wchodzic i zabierać zwierzęta z muzeum? I co chciały z nimi zrobić już po zabraniu? Mam nadzieję, że poniosą za to odpowiedzialność. Widziałem te króliki kilka dni temu. Mają świetne warunki, wybieg na dworze i pomieszczenie w środku domu. Lekarze weterynarii i eksperci mówią, że wszystko jest w porządku. To skandal, co one wyprawiają.

    • Ocena: 8

      Po zabraniu chciały zorganizować zbiórkę na biedne króliczki, a faktycznie na biedne aktywistki.

      Schemat znany od ładnych paru lat, na ogół dotyczy psów, ale ta opcja pewnie w Lublinie i okolicach już zajęta przez starszych kolegów aktywiszczów, a za coś żyć trzeba.

      Dziwi mnie tylko, że nadal masa ludzi się nabiera na tych cwaniaków, ale to tak jak z wnuczkami, amerykańskimi żołnierzami albo markowym sprzętem od Romka wracającego z targów, który chętnie sprzeda za ułamek ceny, bo nie ma ma paliwo albo coś. 😁

  2. Ocena: 11

    Najgorsze jest to że naukowcy muszą fikać koziołki i tłumaczyć się bandzie D, ebili którzy nigdy nie widzieli inwentarza na wsi. Policja powinna ich pozamykać, a sąd wydać wyrok lub nakaz leczenia, do tego skarbówka powinna prześwietlić ich dochody i od jakich lobbystów dostają kasę. Porada za darmo. Nic nie chcę za nią. Wykonać!

  3. Ocena: 8

    Zapraszam te aktywistki do mnie akurat wtedy jak będę zacinał kurę. Zobaczą trochę krwi i sposób patroszenia. Tylko radzę z daleka, bo obuch z siekiery czasem spada i wtedy może polecieć dużo więcej (nie)winnej krwi.

  4. ale AKTYWISZCZA już wydały wyrok xD ekspertka nie ma nic do powiedzenia.

    Idiokracja.

  5. Ocena: 6

    Ponoć prowadzą przytułek dla królików, oddają je do adopcji, ale – jak sądzę – od każdego nowego „rodzica” biorą „co łaska”. W Skansenie miały je podane w kupie, zdrowe, już wykastrowane, w sam raz do kolekcji. Wystarczyło przyjść że skrzynkami i króliki wyłowić😛

  6. Ocena: 4

    Naturalną rzeczą jest, że króliki walczą między sobą o samicę, dominację w grupie, lepszy dostęp do pokarmu. Ustalają wtedy hierarchię w stadzie. Takie bójki mogą być krwawe i trzeba rozdzielać i izolować zwierzaki dopóki się nie uspokoją.

  7. Powinni podac do wiadomości publicznej,jakie nazwiska kryją sie pod hasłem „aktywistki”.

  8. Penetrator Inseminator (R)-Rasowy
    Ocena: 2

    Trzeba przepuścić przez to stado zdezorientowanych samic w okresie ruji stado byków rozpłodowych.
    Te aktywiszcza solidarne pozazdrościły królikom zdolności rozmnażania i stąd ta pacyfikacja.
    Ja sądzę że chciały je zabrać stamtąd żeby w intymnej ciszy podpatrzeć jak robią to króliczki, Z drugiej jenak strony istnieje prawdopodobieństwo innego wynaturzenia.

  9. Takie grzywny za tą kradzież powinny dostać żeby nie wypłaciły się do końca swojego życia, to odechciało by się im kraść i po kilkaset godzin przymusowych prac społecznych w jakichś ciężkich pracach,żeby nieroby nauczyły się jak się zarabia na chleb

  10. Pewnie jedni i drudzy próbują się teraz wybielić, a prawda leży gdzieś po środku.

Dodaj komentarz