04/06/2026
690 680 960

Czy w Lublinie brakuje autobusów? Radny pyta o realne możliwości komunikacji miejskiej

Przepełnione autobusy, nieregularne kursy i zbyt mała częstotliwość połączeń – to problemy, na które mają zwracać uwagę mieszkańcy Lublina. Radny Radosław Skrzetuski skierował interpelację do prezydenta miasta, domagając się szczegółowych danych dotyczących liczby autobusów potrzebnych do obsługi komunikacji miejskiej.

Radny Rady Miasta Lublin Radosław Skrzetuski zwrócił się do prezydenta Krzysztofa Żuka z interpelacją w sprawie liczby autobusów niezbędnych do prawidłowej obsługi linii komunikacji miejskiej. Jak wskazuje radny, podstawą interpelacji są sygnały napływające od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na problemy z codziennym funkcjonowaniem transportu publicznego. Chodzi przede wszystkim o przepełnienie autobusów, nieregularność kursowania oraz niewystarczającą częstotliwość połączeń na wielu liniach.

Mieszkańcy skarżą się na przepełnione autobusy

W interpelacji radny podkreśla, że w przestrzeni publicznej dostępne są jedynie ogólne i fragmentaryczne informacje dotyczące liczby pojazdów pozostających w dyspozycji miejskiego przewoźnika. Jego zdaniem utrudnia to rzetelną ocenę działania całego systemu transportowego.

– Mieszkańcy wskazują na powtarzające się problemy związane z przepełnieniem autobusów, nieregularnością kursowania oraz niewystarczającą częstotliwością połączeń na wielu liniach – czytamy w interpelacji.

Z przywołanych przez radnego danych wynika, że w Lublinie funkcjonuje około 60 linii autobusowych, a flota MPK Lublin liczy około 280 pojazdów. Skrzetuski wskazuje jednak, że sama liczba autobusów nie daje pełnego obrazu sytuacji, ponieważ każda linia wymaga jednoczesnej obsługi przez kilka pojazdów.

Radny chce konkretnych danych

W piśmie do prezydenta miasta radny pyta m.in. o dokładną liczbę autobusów niezbędnych do obsługi wszystkich linii w godzinach szczytu oraz poza nimi. Chce również wiedzieć, ile pojazdów faktycznie wyjeżdża na trasy w dni robocze.

Wśród pytań znalazły się także kwestie dotyczące rezerwy technicznej, średniej i maksymalnej liczby autobusów przypadających na jedną linię oraz procentu kursów realizowanych zgodnie z rozkładem jazdy.

Radny domaga się również informacji o tym, ile kursów dziennie nie jest realizowanych w ogóle oraz na których liniach występują największe opóźnienia i przepełnienia.

MPK i operatorzy zewnętrzni pod lupą

Interpelacja dotyczy także podziału obsługi linii pomiędzy MPK Lublin a operatorów zewnętrznych. Radny chce poznać liczbę pojazdów wykorzystywanych przez każdego z przewoźników.

W piśmie pojawia się również pytanie, czy w ostatnich latach prowadzone były analizy wskazujące na ewentualny niedobór taboru autobusowego. Jeśli takie dokumenty istnieją, radny prosi o ich udostępnienie.

Kluczowe jest także pytanie o to, czy obecna liczba autobusów pozwala na utrzymanie obowiązujących rozkładów jazdy bez opóźnień i przepełnień. Radny oczekuje w tej sprawie jednoznacznej oceny.

Czy miasto zwiększy flotę autobusową?

Skrzetuski pyta również o możliwe działania naprawcze. W przypadku potwierdzenia niedoborów taborowych chce wiedzieć, czy planowane jest zwiększenie floty autobusowej, w jakiej skali, w jakim terminie oraz z jakich źródeł finansowania.

– Proszę o przedstawienie odpowiedzi w sposób precyzyjny, liczbowy i kompletny, wraz z odniesieniem do aktualnych danych operacyjnych – napisał radny w końcowej części interpelacji.

Odpowiedź miasta może mieć znaczenie nie tylko dla oceny bieżącego funkcjonowania komunikacji miejskiej, ale także dla dalszych decyzji dotyczących organizacji transportu publicznego w Lublinie.

Treść interpelacji radnego Radosława Skrzetuskiego

Źródło: Radosław Skrzetuski\interpelacja

26 komentarzy

  1. Ocena: 38

    Zanim wypowiedzą się dwaj najwięksi znawcy tematu, czyli panowie Fulara i Malec ja już znam odpowiedź – siatka i częstotliwość jest optymalna, mamy więcej wozokilometrów niż przed plandemią, nowoczesny tabor, stale rosnąca liczba pasażerów, piękny dworzec metropolitalny. Taka to i propaganda sukcesu

  2. Ocena: 36

    Niech się spyta fujary do jakiego upadku doprowadził MPK. Stan autobusów i braki kierowców, do tego dziwne umowy z podwykonawcami…

  3. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 26

    …autobusów? Hehee panie radny zainteresuj się pan mobbinguem w poległem miastu spółce i zastanów się pan dlaczego kierowcy nie walą drzwiami i oknami aby jeździć w barwach mpk Lublin?

  4. Kiedyś człowiek wychodził na przystanek i wiedział, że po niedługim oczekiwaniu coś przyjedzie. Dziś przejazd gdziekolwiek trzeba zaplanować jak przejazd PKS-em na wsi kursującym raz na godzinę albo rzadziej.

  5. Może wreszcie ktoś się weźmie za MPK. Najlepiej zacząć od prezesów byłych i obecnych. Mobbing na codzień.

    • Ocena: 10

      Obecnym trochę się dziwię że weszli w takiego bagno i trzeba dać im czas na posprzątanie tego albo na spakowanie się.

  6. Fulara i Malec. Dwa najwieksze szkodniki miasta,mam nadzieje, ze kiedys przeswietli pracę Malca i Fujary prokuratura i CBA. Mobbing w MPK to oddzielna sprawa,na oddzielny artykuł

  7. Ocena: 18

    Ojejku! Ktoś zapyta jakie są zarobki i czy te 9000 zł brutto są nadal aktualne? Co wam po pojazdach, gdy nie będzie miał je kto prowadzić. No chyba że będą samoobsługowe tak jak kasy i stacje benzynowe.

  8. Ocena: 12

    A pan radny jak chce się dowiedzieć prawdy to niech pyta się kierowców oni najlepiej wiedzą jaką jest sytuacja w MPK .

  9. Przypadkowy pasażer
    Ocena: 8

    Umiejętność układania rozkładu jazdy w systemie „jazdy stadami” a potem długo NIC oraz umiejętności układania np. dwóch linii w punkcie, przystanku wspólnym, ale tak aby się nie zgrywać z możliwością dojazdu do innych dzielnic to lubelskie MPK opanowało do perfekcji, myślę że można habilitację zrobić z tego.

  10. Ocena: 7

    Myślicie że odpowiedzą rzetelnie? Że ktoś oficjalnie powie że w MPK połowa autobusów nadaje się na złom? Nawet takie autobusy które uznawane są za w miarę świeże mają ponad pół mln km przebiegu! Irex ma same trupy a LLA też już swoje lata mają. Poza tym za kilka miesięcy Irex i LLA skończą się kontrakty, co dalej?
    A kierowcy? Zobaczcie po ich wyglądzie, większość z nich ma siwe łby! Młodzi nie chcą za takie marne pieniądze tak odpowiedzialnej i trudnej pracy. Gdyby odeszli zdnia na dzień emeryci to komunikacja miejska leży i kwiczy! Mpk ratuje się jak może firmami zewnętrznymi by jako tako funkcjonować, ale czy na dłuższą metę tak da radę?
    Autobusy wiecznie się spóźniają albo nie przyjeżdżają, wiecie dlaczego? Ktoś wpadł na genialny pomysł, by w jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce powydłużać maksymalnie linie, czas przejazdu maksymalnie skrócić i czas odpoczynku kierowców zminimalizować. Teoretycznie lepiej dla pasażerów, prawda? Otóż nieprawda! autobusy na tyle spóźniają się przedzierając przez miasto że później docierają do przystanku końcowego niż powinny z niego odjechać! Kierowcy notorycznie poświęcają swoje przerwy by te spóźnienia skompensować a i tak niewiele to pomaga. Co do niezrealizowanych kursów to stan techniczny niektórych wozów jest tak dramatyczny że mimo szczerych chęci czasem istnieje konieczność wymiany nawet kilku wozów w ciągu dnia! Czas leci a nie zawsze tzw pojazd zastępczy faktycznie może kogoś zastąpić. Komunikacja miejska jest skrajnie niedofinansowana i jeżeli nie pójdzie na nią większa kasa to nic się nie zmieni. Na razie to nie ma kto i nie ma czym jeździć.

Dodaj komentarz