Dostawczak cofał po chodniku przy UMCS i uderzył w znak. Czytelniczka pyta: „Czy kierowca zobaczyłby człowieka?”
13:59 07-07-2026 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Czytelniczka
13:59 07-07-2026 | Autor: redakcja
A może szanowny redaktorek razem z tą paniusią od nagrywania wsiądzie na jeden dzień za kierownicę takiego dostawczaka i potem napisze swoje spostrzeżenia. Nie jestem kurierem i nie bronię ich ale staram się być obiektywny a wypadki zdażają się wszędzie. Pieszemu łatwiej jest zauważyć cofającego dostawczaka niż odwrotnie. A dla tych co krytykują obecność samochodów na chodnikach pod blokiem mam radę – zbuntujcie się i już nigdy nie zamawiajcie kuriera.
A może zanim szanowny Czytelnik zostawił swój komentarz, to mógł wpaść na taki pomysł, że taki szanowny redaktorek mógł kiedyś jeździć pojazdem dostawczym i świetnie wie, jak wygląda specyfika tej pracy…? Tak, możemy napisać swoje spostrzeżenia – nie widzisz, gdzie cofasz? Nie cofaj. Widzisz znak zakaz wjazdu? Nie wjeżdżaj. Nie jesteś pewien, że dany manewr możesz bezpiecznie wykonać? Weź kogoś do pomocy, np. w trakcie cofania. Nie wiesz jak nosić towar? Możesz to zrobić na specjalnym wózku. Nie widzisz, gdzie jedzie do tytułu? Zamontuj kamerę. Czy coś jeszcze doradzić w tej kwestii?
Pisać jest łatwo a w realu jest dużo, dużo trudniej. Jeśli redaktor nigdy nie popełnił wykroczenia proszę bardzo kamień jest wasz.
Oczywiście, że w realu bywa trudniej niż w komentarzach. Tylko że trudność pracy nie zwalnia nikogo z obowiązku zachowania ostrożności. Każdy może popełnić błąd, ale czym innym jest pojedynczy błąd, a czym innym tłumaczenie niebezpiecznych manewrów tym, że „tak wygląda praca”. Nie chodzi o rzucanie kamieniem, tylko o elementarne zasady: nie widzę – nie jadę, nie mam pewności – nie wykonuję manewru, jest zakaz – nie wjeżdżam. To nie jest teoria, tylko podstawowa odpowiedzialność za bezpieczeństwo pieszych i stosowanie się do przepisów. Kurier ma trudną pracę, ale pieszy na chodniku nie powinien ponosić ryzyka tylko dlatego, że komuś jest ciężko z dostawą. I na tym zakończmy, bo bezpieczeństwo nie jest kwestią opinii, tylko obowiązkiem.
Jak byłem mały i młody to babcia zawsze mi powtarzała – Pamiętaj Pawełek mądrzejszy musi ustąpić, a więc macie rację szanowna redakcjo.
I właśnie dlatego warto ustąpić przede wszystkim zdrowemu rozsądkowi. Nie chodzi o to, kto ma rację w komentarzach, tylko o to, żeby pieszy na chodniku był bezpieczny, a kierowca wykonywał manewry zgodnie z przepisami i z należytą ostrożnością. Na tym naprawdę powinno zależeć każdej stronie.
Można też zadać pytanie: czy człowiek stałby jak słup soli za cofającym się dostawczakiem?
Tak jak na tym nagraniu, nagrywająca osoba by wyjęła telefon i nagrywała zamiast reagować.
„W takich sytuacjach kluczowe znaczenie mają kontrole, egzekwowanie przepisów oraz odpowiedzialność kierowców i firm realizujących dostawy.”
Co za bełkot. Właściciel ma nadzorować cofanie?
Nie chodzi o to, żeby właściciel firmy stał za każdym autem i nadzorował cofanie. Chodzi o organizację pracy, procedury, szkolenie kierowców i egzekwowanie zasad bezpieczeństwa. Kierowca odpowiada za swoje manewry, ale firma również ma wpływ na to, jak realizowane są dostawy, gdzie kierowcy podjeżdżają, pod jaką presją czasu pracują i czy w ogóle przestrzegają przepisów. Odpowiedzialność nie wyklucza się wzajemnie – dotyczy zarówno kierowcy, jak i podmiotu organizującego przewóz.
Policja w 95% daje pouczenia i tym samym przyzwala na takie zachowanie 😁
A te 5% to co? Mandaty dla pieszych czy hulajnogistów?
Zaczęło się polowanie na czarownice.
Jest przyzwolenie policji na jazdę po chodniku, na parkowanie na zakazie i chodniku. W 95% interwencja policji kończy się na pouczeniu.😡🤬 Wystarczy obejrzeć filmiki konfitury.
Wystarczy poczytać wpisy Frania z tego forum. Z ostatnich kilku lat.
Albo nawet przejrzeć artykuły z tego forum bez jakiegokolwiek komentarza.
Okaże się, że są setki o pijanych rowerzystach, dziesiątki o hulajnogistach łamiących przepisy, bo 2 dziewczynki jechały razem na jednej hulajnodze i „ZERO” artykułów o samochodach jeżdżących po chodnikach czy parkujących na PdP. Artykułów o omijaniu/wyprzedzaniu na PdP też nie ma.
Dwa pierwsze wykroczenia to zdaniem Policji/Portalu stwarzanie zagrożenia. A trzy ostanie wykroczenia to takie jakieś niewinne o których nawet nie ma co pisać.