Dezinformacja uderza w system kaucyjny. Eksperci wskazują na zorganizowaną kampanię manipulacji
13:18 31-05-2026 | Autor: redakcja
System działa, ale mierzy się z falą fałszywych narracji
W Ministerstwie Klimatu i Środowiska odbyło się spotkanie prasowe oraz sesja ekspercka poświęcone rosnącej dezinformacji wokół systemu kaucyjnego. Uczestniczyli w nim przedstawiciele administracji publicznej, ośrodków analitycznych i badawczych, organizacji branżowych i środowiskowych, operatorów systemu, sektora prywatnego, organizacji pozarządowych oraz eksperci zajmujący się komunikacją i gospodarką obiegu zamkniętego.
Głównym celem debaty było wskazanie najczęściej powielanych fałszywych narracji, określenie źródeł ich rozprzestrzeniania oraz wypracowanie skutecznych metod przeciwdziałania manipulacjom.
Jak podkreślono podczas spotkania, jedną z najnowszych fałszywych informacji jest twierdzenie, że konsumenci mieliby płacić VAT od zwracanych opakowań. Resort jednoznacznie wskazuje, że takie doniesienia nie mają podstaw prawnych. Osoby zwracające opakowania nie płacą podatku od odzyskanej kaucji.
Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska zwróciła uwagę, że system kaucyjny funkcjonuje, a jego efekty są już widoczne.
– System kaucyjny działa i świadczą o tym liczby. Ponad miliard zebranych opakowań, 57 tysięcy punktów zbiórki. Te dane pokazują, że system funkcjonuje, a my opieramy się na faktach – podkreśliła Anita Sowińska.
Zorganizowana kampania dezinformacyjna
Przedstawiciele resortu klimatu zaznaczyli, że wdrażanie tak dużego systemu wiąże się z wyzwaniami logistycznymi i komunikacyjnymi. Podobne trudności pojawiały się także w innych państwach Unii Europejskiej. Równocześnie wokół systemu kaucyjnego narasta zorganizowana kampania dezinformacyjna.
– To, co obecnie obserwujemy, to również kampania dezinformacyjna podważająca zarówno politykę środowiskową Polski i UE, jak i zaufanie do państwa oraz instytucji publicznych. Mamy informacje z instytucji takich jak NASK, że za częścią tych działań stoją konkretni aktorzy wpisujący się w szerszy mechanizm dezinformacji, również o podłożu politycznym – powiedziała Anita Sowińska.
Wiceministra odniosła się również do fałszywych przekazów dotyczących rzekomego podatku VAT od zbieranych butelek.
– Ostatnią odsłoną tej dezinformacji są fałszywe informacje o rzekomej konieczności płacenia VAT-u od zbieranych butelek. To kompletna bzdura – zaznaczyła.
Podczas spotkania poinformowano także, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje możliwość dalszego rozwoju systemu, w tym rozszerzenia go o szkło jednorazowe oraz powołania instytucji parasolowej koordynującej jego wdrażanie.
NASK: emocje, teorie spiskowe i fałszywe uogólnienia
Z ustaleń Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK-PIB wynika, że przekazy dotyczące systemu kaucyjnego wpisują się w szerszy nurt dezinformacji klimatycznej i antyinstytucjonalnej. Katarzyna Dziąg z Zespołu Analizy Trendów Narracyjnych i Fact-checkingu wskazała, że system kaucyjny stał się łatwym celem manipulacji, ponieważ dotyczy codziennych doświadczeń obywateli i wywołuje emocjonalne reakcje.
Analitycy NASK zidentyfikowali pięć głównych narracji dezinformacyjnych. Pierwsza z nich opiera się na przekonaniu, że „obcy zarabiają na Polakach”, a system miałby służyć głównie zagranicznym koncernom. Druga przedstawia kaucję jako „kradzież i przekręt”, wykorzystując pojedyncze awarie recyklomatów lub odmowy przyjęcia opakowań do budowania teorii o celowym odbieraniu pieniędzy konsumentom.
Kolejna narracja sugeruje, że system kaucyjny „upokarza ludzi” i pogarsza jakość życia. W takich przekazach kwestie środowiskowe są spychane na dalszy plan, a głównym celem jest wzbudzanie frustracji i poczucia przymusu.
Czwarta grupa fałszywych treści podważa skuteczność systemu, sugerując, że nie działa lub szkodzi środowisku. Eksperci wskazują jednak, że większość analiz pokazuje odwrotny efekt: wyższy poziom zbiórki opakowań, lepszą jakość odzyskanego surowca i ograniczenie zaśmiecenia przestrzeni publicznej.
Piąta narracja, choć mniej popularna, ma szczególnie emocjonalny charakter. Łączy system kaucyjny z tematami migracji, sugerując, że rozwiązanie miałoby rzekomo wspierać migrantów. Eksperci podkreślają, że tego typu przekazy nie mają oparcia w faktach.
Kto rozpowszechnia fałszywe informacje?
Według ekspertów dezinformacja wokół systemu kaucyjnego jest rozpowszechniana przede wszystkim przez trzy grupy aktorów internetowych.
Pierwszą są środowiska antysystemowe, regularnie podważające zaufanie do instytucji publicznych, polityk państwa, transformacji klimatycznej oraz Unii Europejskiej.
Drugą grupę stanowią konta zaangażowane politycznie, które wykorzystują temat systemu kaucyjnego jako element bieżącego sporu i narzędzie wzbudzania emocji społecznych.
Trzecią są konta parodystyczne i trolle internetowe, publikujące memy, ironiczne komentarze oraz materiały humorystyczne. Tego typu treści często szybciej zdobywają popularność, ponieważ upraszczają skomplikowane tematy i silnie odwołują się do emocji.
Dane także mogą służyć manipulacji
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie trudna do rozpoznania jest dezinformacja oparta na pozornie wiarygodnych danych. Bartosz Malowaniec, ekspert ds. gospodarki o obiegu zamkniętym z Koalicji GOZ, podkreślił, że niektóre przekazy wykorzystują raporty i liczby dobrane pod wcześniej założoną tezę.
– Dezinformacja oparta na danych jest trudniejsza do rozpoznania niż zwykła dezinformacja i znacznie bardziej trwała – podkreślił ekspert.
Jak wskazał, część raportów funkcjonujących w debacie publicznej może być przygotowywana w taki sposób, aby ich metodologia prowadziła do określonego wniosku. Sensacyjne liczby szybko trafiają do mediów i mediów społecznościowych, nawet jeśli później zostają zakwestionowane przez specjalistów.
Bartosz Malowaniec odniósł się także do powtarzanych szacunków mówiących o kosztach systemu sięgających 40 mld zł. Według eksperta takie wyliczenia nie znajdują potwierdzenia w danych porównawczych z innych państw europejskich.
– W mediach wciąż pojawia się zbyt mało informacji o pozytywnych efektach systemu kaucyjnego – zarówno środowiskowych, jak i społecznych – zaznaczył.
Potrzebna rzetelna informacja i szybka reakcja
Przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazują, że część nieporozumień wynika z błędnej interpretacji danych. Problemem jest m.in. mylenie informacji o wprowadzaniu opakowań do obrotu z danymi dotyczącymi ich zbiórki, które naturalnie pojawiają się z opóźnieniem.
Eksperci podkreślili, że dane publikowane przez uczestników rynku opierają się na określonych metodologiach i nie powinny być dowolnie zestawiane. Zawyżone lub niezweryfikowane informacje o kosztach funkcjonowania systemu, a także przypisywanie mu odpowiedzialności za wzrost cen czy zwolnienia pracowników, mogą negatywnie wpływać na społeczne postrzeganie systemu i zniechęcać obywateli do udziału w nim.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że skuteczna walka z dezinformacją wymaga stałego dostarczania rzetelnych informacji, szybkiego reagowania na fałszywe narracje oraz wzmacniania edukacji medialnej i ekologicznej. Kluczowa pozostaje także rola mediów i platform cyfrowych, ponieważ to właśnie w przestrzeni internetowej fałszywe przekazy najczęściej zyskują zasięg i trwałość.
Pani wiceminister Anito Sowińska!
Sugeruje pani, że gdyby nie system kaucyjny to Polacy wspomniane „ponad miliard opakowań” celowo wywoziliby do lasu zamiast wrzucić do żółtych pojemników stojących obok zamieszkałego budynku???
To tak, jakby twierdzić, że nie stanęła pani w kolejce po rozum.
Przecież nie wspomniana kolejka o tym decyduje 🙂
Ludzie zaciskają zęby i chcą odzyskać pobierany haracz.
A wspomniane zwiększanie tzw. kaucjomatów (wobec obecności żółtych pojemników) z pewnością zmniejszy ślad węglowy 🙂
Skoro tak ładnie obalacie mity, to proszę o obalenie jeszcze jednego.
Mówi się, że wywóz śmieci ma zdrożeć ze względu na to, że mafie śmieciowe utraciły znaczne źródło dochodu w postaci opakowań zwracanych za kaucją. Fake news?
Tak efekty działania systemu kaucyjnego są widoczne.
Najbardziej widocznym efektem systemu kaucyjnego jest wqrvienie zwykłych ludzi co p0pie R dalają z worami śmieci jak beduini .
Mnie to ciągle zastanawia, kto wam wszystkim każe latać z całymi worami? Ile razy w ciągu tygodnia chodzicie do sklepu? Podejrzewam że mniej niż3 razy w tygodniu to nie, zwłaszcza jak ktoś pieczywo kupuje świeżę. Jaki to problem wziąć ze sobą wtedy siatkę z 3-4 butelkami? Sami sobie problem robicie, a potem wielkie zdziwienie
Ten system to jest poniżanie Polaków.
Komentarz ukryty, pokaż
Za to wrzucenie butelki do lasu czy rzeki nadaje człowiekowi godność. Podobną do tej po wycięciu DPFa.
Ja palę w piecu.
Bardzo dobre na rozpałkę..!!
durny
Komentarz ukryty, pokaż
cała Europa się „poniża” a pisior nie będzie
spal, wyrzuć do rzeki, wywieź do lasu. nie poniżaj sie
Tylko głupsza część.
Przestałem kupować napoje w kaucyjnych butelkach.
Tylko komu I po co ten pseudosystem skoro mamy segregację odpadów na poszczególne frakcje Może by tak stworzyć system weryfikacji głupoty urzedniczej
Ja tylko chciałbym się dowiedzieć czemu płacimy podwójnie za butelki?
A gdzie się podział ślad węglowy?
Segregacja doskonale działał przed systemem kałcyjnym ponieważ linie w sortowniach są doskonałe przygotowane do odzysku takich opaowań
powinna być zasada ze jeśli punkt nie przyjmuje butelek z powrotem to nie może pobierać kaucji !!!!
Każdy system ma swoje plusy i minusy. Część osób wkurzona traci na systemie kaucyjnym, część w postaci żuli i „zawodowych zbieraczy” sporo zyskała i krążą legendy o ich „rekordach finansowych”, stąd też poszła plotka o planach opodatkowania dochodu z kaucji. A że w każdej plotce jest ziarno prawdy, to znaczy, że rząd już planuje zakusy, by położyć łapę na dodatkowe dochody.