Czapla biała nad Czechówką. Niezwykły gość w rejonie al. Sikorskiego
11:59 21-02-2026 | Autor: redakcja
Obecność tego ptaka w przestrzeni miejskiej Lublina to widok, który jeszcze kilkanaście lat temu należał do rzadkości. Ptak został sfotografowany podczas żerowania w nurcie Czechówki, gdzie na płyciznach poszukiwał drobnych organizmów wodnych. Gatunek ten preferuje właśnie takie środowiska – brzegi rzek, stawy, rozlewiska oraz tereny podmokłe, gdzie dostęp do pokarmu jest stosunkowo łatwy.
Czapla biała (Ardea alba alba) jeszcze do niedawna była w Polsce jedynie licznie zalatującym gatunkiem, a jej północna granica gniazdowania przebiegała przez Czechy i Słowację. Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec XX wieku. Pierwszy przypadek lęgu w naszym kraju odnotowano w 1997 roku na terenach nadbiebrzańskich. Od tego czasu obserwuje się stopniową ekspansję tego gatunku na północ, a kolejne stanowiska lęgowe stwierdzono m.in. na zbiorniku Jeziorsko czy w rejonie ujścia Warty w Słońsku.
Obecnie czapla biała pozostaje w Polsce skrajnie nielicznym ptakiem lęgowym, jednak jej zimowanie – dawniej wyjątkowe – stało się zjawiskiem coraz bardziej regularnym, zwłaszcza w południowej i zachodniej części kraju. Najważniejsze zimowiska znajdują się na obszarach takich jak Park Narodowy „Ujście Warty”, Stawy Milickie czy Dolina Dolnej Odry.
Podstawę diety czapli białej stanowią niewielkie zwierzęta wodne, przede wszystkim ryby, płazy, gady, skorupiaki oraz owady, które ptak chwyta na płyciznach. Nie stroni również od drobnych ssaków, jaszczurek czy małych ptaków. Polując, porusza się powoli i ostrożnie, by w odpowiednim momencie błyskawicznie schwytać zdobycz długim, ostrym dziobem.
Gatunek ten objęty jest w Polsce ścisłą ochroną, a jego obecność w środowisku miejskim świadczy o rosnącej zdolności adaptacyjnej do zmieniających się warunków siedliskowych. Obserwacja nad Czechówką może być kolejnym sygnałem postępującej ekspansji czapli białej na nowe tereny.
Galeria zdjęć
1 osobnik czapli białej widywany jest nad Bystrzycą na Wrotkowie, zazwyczaj w towarzystwie kormoranów -być może to ten sam ptak.
Może być, zgadza się 🙂
Czapla wygląda jakby lubiła „dać sobie w szyję” 0,7 ma taką długą i pojemną.
W Minkowicach nad rzeką i starym dorzeczem jest od wielu lat. W lecie naliczyłam 7 sztuk.
Czapla biała to żaden niezwykły gość w rejonie nad Czechówką, co innego kurier bocian z niemowlakiem w dziobie.
Najlepiej, żeby dzieciatko było prawdziwym Polakiem, bo ponoć jest nas co raz mniej.
Bo „panowie” w krótkich spodenkach i tatuowanymi chudymi łydeczkami nie dają rady uzupełniać stanów stabilnych.
A znasz takie powiedzenie: mały ale wariat?
Bociany, ani grządki kapusty nie przebiją in vitro… zwłaszcza jakby tak uruchomić linie produkcyjne bobasków (płci obojga i byle jakiej) w halach po byłym Ursusie, czy FSC.