Ostrzeżenia meteorologiczne dla województwa lubelskiego. Prognozowane marznące opady i roztopy
11:39 21-02-2026 | Autor: redakcja
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował zbiorczy wykaz obowiązujących ostrzeżeń meteorologicznych dla województwa lubelskiego. Jak wynika z dokumentu, wydano ostrzeżenia pierwszego stopnia dotyczące marznących opadów obejmujące liczne powiaty regionu.
Prognozy wskazują na występowanie przejściowych, słabych opadów marznącego deszczu lub mżawki, które mogą powodować gołoledź. Ostrzeżenia obowiązują od godziny 19:00 dnia 21 lutego do godziny 03:00 dnia 22 lutego w powiatach: bialskim, janowskim, kraśnickim, lubartowskim, lubelskim, łęczyńskim, łukowskim, opolskim, parczewskim, puławskim, radzyńskim, ryckim, świdnickim i włodawskim oraz w miastach Biała Podlaska i Lublin, natomiast od godziny 21:00 dnia 21 lutego do godziny 05:00 dnia 22 lutego w powiatach: biłgorajskim, hrubieszowskim, krasnostawskim, tomaszowskim, zamojskim oraz w miastach Chełm i Zamość.
Prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska oszacowano na 80%
Dodatkowo IMGW wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia dotyczące roztopów, które obowiązywać będzie od godziny 06:00 dnia 22 lutego do godziny 20:00 dnia 24 lutego. Prognozowany wzrost temperatury powietrza do maksymalnie 7 stopni Celsjusza doprowadzi do odwilży i topnienia pokrywy śnieżnej. W tym okresie przewidywane są również opady deszczu o łącznej sumie od 10 do 20 mm oraz wiatr o średniej prędkości od 10 do 25 km/h, w porywach dochodzących do 40 km/h.
Synoptycy ostrzegają, że warunki na drogach mogą być trudne, a nawierzchnia jezdni śliska, co stwarza zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pieszych.
Taka pogoda ma wielki i zbawienny wpływ na ochronę naszych polskich wschodnich granic przed kolorową plagą różnej maści „turystów” ?
Domniemam że można odnotować zdecydowanie większą skuteczność niskich temperatur niż słynnego płotu, razem z wszelakimi technicznymi cudeńkami….
Oczywiście dzięki Bogu, jak na katolicki kraj przystało,
Mogłoby już przestać mrozić, bo coraz mniej „chorych” na alkoholizm sprawdzających temperatury przy gruncie.