„Co dalej z wojskami amerykańskimi w Polsce?” Przemysław Czarnek żąda wyjaśnień od rządu
16:49 16-05-2026 | Autor: redakcja
Podczas porannej konferencji prasowej Przemysław Czarnek, kandydat na premiera RP, odniósł się do doniesień dotyczących relokacji wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski. Polityk zarzucił rządowi Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza bierność oraz prowadzenie kursu, który – jego zdaniem – osłabia relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiedział interpelacje i interwencje poselskie w tej sprawie.
fot. Marek Grzegorz Wojciechowski
„Co dalej z wojskami amerykańskimi w Polsce?” Przemysław Czarnek żąda wyjaśnień od rządu, a „rządu” w osobie Jakuba Stefaniaka, odpowiada: „Żołnierze amerykańscy w Polsce są i będą”.
I komu kur…a, wierzyć ?
czarnek to jednak idiota. Jeżeli on myśli, że usa obronią PL przed atakiem ruskich, to jest w błędzie. Pomarańczowy głupek myśli biznesowe i dla niego ważniejszy jest deal z putlerem niż interes PL. Taka jest prawda, musimy bronić się sami
Czy zdemontował już fotowoltaiczne panele?
garnek nudzi ci sie , panele se zdejm jełopie
Brawo panie Czarnek jechać z POwskom bandom do oporu aż wszyscy trafiom pod trybunał lubelskie z pana dumne
Odejdź dzbanie ! W pokoju! Nikt cię tu nie chce zrozum to w końcu to nie deszcz to ludzie pl ci w oczy!
Donald Trump wie co robi i szanuje polityków równych sobie, a nie miernoty. Tylko PiS jest gwarantem przyjaźni z USA.
Zygmunt czy w twoim domu (nie wiem czy też białym) też wisi zdjęcie/portret Putina?
Jeśli tak, to pewnie po sąsiedzku ze Stalinem 🙂
U ciebie wisi portret tego w ząbek czesany.
Wiem że to inne czasy i absolwenci KUL to nie ta kategoria ci kiedyś ale takiego ograniczen9ia się nie spodziewałem, te pytania wazeliniarz powinien kierować do Donalda Trumpa i jego polskiego przyjaciela ( przynajmniej tak się chwali) Karola Nawrockiego
Zygmunt kolejny dzban tylko PIS jest gwarantem wojny ze wszystkimi , złodzieje szajka – zrorgazowna grupa przestępcza
Tak już, wszyscy się kładą i spełniają żądania deejaya blejka przemysłtona.