04/06/2026
690 680 960

Chciała sprzedać łóżeczko dziecięce. Klient zniknął, a wraz z nim 15 tys. złotych z konta

Oszuści nie odpuszczają. Nie ma dnia aby nie podejmowali kolejnych prób wyłudzenia pieniędzy. Niestety nie brakuje też osób, które nie zachowują ostrożności i w wyniku tego tracą często spore oszczędności. Tak właśnie było właśnie w przypadku jednej z mieszkanek powiatu lubartowskiego.

Kobieta postanowiła sprzedać niepotrzebne jej już dziecięce łóżeczko. Skorzystała z jednego z popularnych portali ogłoszeniowych. Dosłownie po kilku minutach od publikacji ogłoszenia odezwała się do niej osoba zainteresowana zakupem. Zapewniała, że pokryje również koszty wysyłki, biorąc na siebie przesłanie kuriera po odbiór łóżeczka.

Zainteresowana poprosiła jedynie o adres e-mail, aby móc opłacić zamówienie. Niebawem kobieta otrzymała wiadomość z potwierdzeniem płatności. Znajdował się tam również link, za pomocą którego miała wypłacić uzgodnioną kwotę. Po kliknięciu, kobieta została przekierowana na stronę łudząco przypominającą bankowy system logowania.

Po wpisaniu danych pojawił się jednak błąd, a następnie sugestia rozmowy z „doradcą bankowym”. Po kilkukrotnych próbach zalogowania się postanowiła skorzystać z tej możliwości. Wówczas zadzwonił do niej mężczyzna z zastrzeżonego numeru, który podając się za pracownika banku, poinformował o problemach technicznych i polecił zalogowanie się przez aplikację.

Tym samym oszuści zyskali dostęp do konta i błyskawicznie dokonali przelewów na łączną kwotę niemal 15 000 zł. Kobieta wraz z mężem natychmiast zgłosiła sprawę do banku oraz powiadomiła policję. Teraz funkcjonariusze prowadzą w tej sprawie czynności i poszukują oszustów.

4 komentarze

  1. Ocena: 2

    Chytry dwa razy traci mogła oddać łóżeczko potrzebującej rodzinie

  2. Ocena: 1

    PEWNIE JESZCZE CI BANKOWCY SAMI POPROSILI O NUMER TELEFONU A PANI BEZ ZASTANOWIENIA IM PODAŁA XDD

  3. glupia co wiecej powiedziec

  4. i już się rozmnożyło