Pojechał po znajomych na ryby, jednak do nich nie dojechał, bo pojazd utknął w rozpadlinie. Mężczyzna chciał wydostać auto z pułapki, jednak ubrudził się w błocie. Po chwili zamoczył ubranie, które chciał wysuszyć. W efekcie spłonęło auto.
Na szczęście, zderzenie pojazdu osobowego z rowerem zakończyło się dla rowerzystki jedynie siniakami i podrapaniami, ale policjanci zatrzymali kierowcy volkswagena prawo jazdy. Całość zdarzenia zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu.
Lubartowscy policjanci przerwali alkoholową biesiadę, jaką urządzili sobie w centrum miasta trzej mężczyźni. Byli tak nieskrępowani obecnością kamer miejskiego monitoringu, że jeden z nich załatwił potrzebę fizjologiczną za pobliskim "krzaczkiem".