04/06/2026
690 680 960

„Byłam więźniem własnego życia” – dramat pani Małgorzaty łamie serce. Czy uda się jej odzyskać spokój i dach nad głową?

Historia pani Małgorzaty to poruszający obraz walki o godne życie po latach przemocy i osobistych tragedii. Samotne macierzyństwo, choroba i utrata stabilizacji sprawiły, że każdy dzień stał się dla niej wyzwaniem.

Pani Małgorzata próbuje odbudować swoje życie po trudnym rozstaniu z partnerem, który – jak sama przyznaje – stosował wobec niej przemoc psychiczną. Dziś samotnie wychowuje dwie córki, mierząc się jednocześnie z depresją oraz poważną chorobą kręgosłupa, która dodatkowo utrudnia jej codzienne funkcjonowanie.

Nadzieją na nowy początek miał być odziedziczony po babci dom. Kobieta wierzyła, że stanie się on bezpiecznym miejscem dla niej i dzieci, symbolem stabilizacji i nowego etapu życia. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Firma, która w jej imieniu podjęła się uzyskania dotacji i przeprowadzenia termomodernizacji oraz remontu budynku, nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. W efekcie dom został pozbawiony wyposażenia, podłóg i przygotowany do prac, które nigdy nie zostały zrealizowane. Budynek niszczeje, a pani Małgorzata wraz z córkami zmuszona jest mieszkać w wynajętej stancji.

W obliczu tej trudnej sytuacji pomocną dłoń wyciąga ekipa programu „Nasz nowy dom”, która ponownie odwiedza Międzyrzec Podlaski. Tym razem celem jest nie tylko remont domu pani Małgorzaty, ale także wsparcie rodziny w powrocie do normalności oraz spotkanie z lokalną społecznością.

Twórcy programu podkreślają, że ich misją jest realna pomoc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Zachęcają również do zgłaszania rodzin potrzebujących wsparcia, przypominając, że czasem jeden krok może odmienić całe życie.

Premiera odcinka poświęconego historii pani Małgorzaty odbędzie się 9 kwietnia o godzinie 21:30.

Źródło: Fundacja Polsat

6 komentarzy

  1. A tym z Wyryk, którym strzelili rakietą już odbudowali? Podpowiem. Nie.

    • Domek na peryferiach
      Ocena: 5

      Państwo samo komunikowało i publicznie zobowiązało się do odbudowy domu w Wyrykach, więc zrezygnowano ze zbiórek publicznych oraz fundacje wycofały się z inicjatywy.

  2. Żeby tylko nie znalazła sobie znowu jakiegoś gacha, co go pięści świerzbią po piwku. Powodzenia

  3. super że pomogli i zrobili bardzo dobre warunki do życia, ale danie samej ryby bez wędki sprawi że ten dom zniszczeje bo jak go ta pani ma utrzymać? Z socjalu będzie ciężko dalej żyć mimo wszystko

    • Czy utrzyma dom? Do czasu aż córki pójdą w świat, dom wytrzyma. Poza tym między nie mieć szafy a mieć szafę jest ogromna różnica.

Dodaj komentarz