Z „Diagnozy w zakresie problemów alkoholowych na terenie miasta Lublina” wynika, że alkohol spożywa ponad 65 proc. dorosłych mieszkańców oraz 49% uczennic i 54% uczniów. Najpopularniejszym napojem alkoholowym wśród mieszkańców miasta jest wódka.
Dlatego pozwalajcie na kolejne Żabki w centrum Lublina….. masakra
Beneficjent programu pińcet plus
Ocena: 0
Największe problemy z alkoholem są teraz w niedziele. Mało sklepów otwartych. Sytuację może też poprawić obniżka cen.
Pieczychlebek Garncarz
Ocena: 0
Krótko ujmując: ludzie chlali, chleją i chlać będą aż dna nie zobaczą. Po prostu, nic co ludzkie nie jest nam obce. Alko to ludzka sprawa. Jedni więcej, drudzy mniej.
Czytelnik
Ocena: 0
No i proszę jaki proste wytłumaczenie tych wszystkich pomyłek w artykułach.
***** ***
Ocena: 0
500+ robi robotę.
Marek
Ocena: 0
Ofiara pękniętej gumy robi robotę!
.
Ocena: 0
Plandemia
Marek
Ocena: 0
Też 😀
Żyjący lepiej.
Ocena: 0
Bo co? Że sobie czasem wypije to zaraz skąd to skąd tamto? 25 lat już haruje w tym dobrobycie to stać mnie na butelkę. Że ja się czasem przewrócę? To za swoje się przewrócę.
qwerty
Ocena: 0
co druga osoba przyznała, że pije z kolegami na podwórku – czyli „patrzcie na mnie jaki jestem dorosły i za**bisty, ale nie mam mieszkania, a rodzice nie pozwalają mi pić”. chodzące karykatury.
Joe Głodomór
Ocena: 0
Chopin, gdyby jeszcze żył, toby pił…
m7
Ocena: 0
Megilub ,butelka wina na dwa miesiące to nie jest mało ! Widzisz małe ilości ale częste prowadzą do alkoholizmu ,dodatkowo za bardzo się tłumaczysz ..
S(F)ranio
Ocena: 0
właśnie obaliłem 300 ml koniaka i jest mi z tym dobrze i ide spać, na trzeźwo nie da sie życ w tym kraju
Dlatego pozwalajcie na kolejne Żabki w centrum Lublina….. masakra
Największe problemy z alkoholem są teraz w niedziele. Mało sklepów otwartych. Sytuację może też poprawić obniżka cen.
Krótko ujmując: ludzie chlali, chleją i chlać będą aż dna nie zobaczą. Po prostu, nic co ludzkie nie jest nam obce. Alko to ludzka sprawa. Jedni więcej, drudzy mniej.
No i proszę jaki proste wytłumaczenie tych wszystkich pomyłek w artykułach.
500+ robi robotę.
Ofiara pękniętej gumy robi robotę!
Plandemia
Też 😀
Bo co? Że sobie czasem wypije to zaraz skąd to skąd tamto? 25 lat już haruje w tym dobrobycie to stać mnie na butelkę. Że ja się czasem przewrócę? To za swoje się przewrócę.
co druga osoba przyznała, że pije z kolegami na podwórku – czyli „patrzcie na mnie jaki jestem dorosły i za**bisty, ale nie mam mieszkania, a rodzice nie pozwalają mi pić”. chodzące karykatury.
Chopin, gdyby jeszcze żył, toby pił…
Megilub ,butelka wina na dwa miesiące to nie jest mało ! Widzisz małe ilości ale częste prowadzą do alkoholizmu ,dodatkowo za bardzo się tłumaczysz ..
właśnie obaliłem 300 ml koniaka i jest mi z tym dobrze i ide spać, na trzeźwo nie da sie życ w tym kraju