Agresywny rowerzysta ugodził kobietę nożem w Lublinie. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu
13:28 11-05-2026 | Autor: redakcja
fot. Policja Lublin
13:28 11-05-2026 | Autor: redakcja
Ale Polak-katolik,czy gdzie tam?
tak, ten koleś to zdeklarowany obrońca krzyża i misjonarz prawdziwiepolactwa
Pewnie wyborca alfa, bandyta
Znając życie to zaraz będziemy czytać, że baby wlazły mu pod koła, więc pan kierujący miał prawo się zdenerwować.
współczesny patriota flagę ojczyzny chciał mieć w domu a reszta to nie ma znaczenia jak widać po rezydencie na pałacu
Jeśli łaziły jak święte krówki po drodze rowerowej, nawet na przejściu, to jak najbardziej rozumiem złość tego typa. Lecz mimo to koleś widać, że ma nie po kolei w głowie, pytanie tylko, czy ten pobyt w piedlu coś mu da, o ile tam trafi. A kobieta będzie wiedziała na przyszłość, by chodzić po chodniku 🙂 (NO CHYBA, ŻE RZCZYWIŚCIE SZŁA JAK POWINNA I GDZIE POWINNA)
Piszesz poważnie? Usprawiedliwiasz atak nożem za to, że ktoś wszedł nieostrożnie na drogę rowerową? Chyba Ciebie też powinni zamknąć, jako niepoczytalnego.
Nie, nie broń Boże, nie usprawiedliwiam tego gościa 😛 ale jeśli z tego co tu czytam, tam było przejście dla pieszych, no to przepraszam. Po prostu jak przypomnę sobie, że nadchodzi lato, jest coraz cieplej i coraz więcej ludzi bez mózgu będzie jeździło po drodze rowerowej, czy nawet chodziło po niej (haha) to mnie już coś trafia. Zakochane pary jezdżace obok siebie mając w dupie innych, ahhh
Tylko, że tam nie ma ścieżki rowerowej. We wszystkich mediach podają, że kobiety weszły na ścieżkę, pokazują ujęcia z miejsca zdarzenia, a tam tylko znaki D-6 czyli przejście dla pieszych. Ten chodnik jest z dwóch rodzajów kostki i cykliści sobie ubzdurali, że ta bezfazowa o ciemniejszej barwie wyznacza drogę dla rowerów. Fakt, że kontynuacją są schody z podjazdami dla wózków, że nie ma oznakowania pionowego czy poziomego wskazującego na drogę dla rowerów już im nie przeszkadza. Ale baranom tego nie przetłumaczysz, ze ta cześć chodnika jest przeznaczona dla rodzin z wózkami czy dla osób korzystających z urządzeń transportu osobistego czyli będących pieszymi. A fakt, że media powielają te głupoty bez weryfikacji pokazuje jaki jest poziom dzisiejszego dziennikarstwa
Oni nawet nie byli na chodniku, cała akcja miała miejsce na udeptanej ścieżce wzdłuż ściany sklepu. Z niego też żaden rowerzysta, tym rowerem od 3 dni jeździł, całkiem możliwe, że zajumał, albo znalazł na śmietniku jak resztę szajsu który wyciągał z kubłów i rozwalał po osiedlu. Trzeźwy też raczej nie był, albo pod innym wpływem jak zawsze. Daleko nawet nie uciekał, jeszcze go słychać było jak się drze i znów awanturuje dobre kilkanaście minut po zdarzeniu kilka ulic dalej.
Czasami coś nie wciągał? Ja nie wiem ale gość ma żółte papiery i h mu zrobią… Obserwacja na baranku i tyle.. nie pierwszy raz, nie ostatni