77-letni rowerzysta potrącony na skrzyżowaniu. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia
10:57 07-10-2025 | Autor: redakcja
3 października w Chełmie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku komunikacyjnym na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Piłsudskiego. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, strażnicy miejscy oraz patrol Policji. Funkcjonariusze zastali rowerzystę, który został potrącony przez samochód.
Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że mężczyzna przeleciał nad maską pojazdu. Poszkodowany, 77-latek, doznał urazu biodra, kręgosłupa oraz stłuczenia głowy. Po przeprowadzeniu wstępnych czynności ratunkowych, został przewieziony do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia.
Policja Chełmska potwierdziła, że kierowca uczestniczący w zdarzeniu oddalił się z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanemu. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego wypadku.
W tym miejscu jechać rowerem to nie jest za bardzo rozsądne . Ruch olbrzymi , plac tuż przed dworcem kolejowym Chełm Główny . Można powiedzieć każdy kto tam jedzie rowerem prosi się o kłopoty . Kierowca mógł tego nawet nie zauważyć bo tam bywa że podrywają do góry rowery jadąc na jednym kole .
mietek ale niby co sugerujesz swoim id!otycznym komentarzem?
Że bandyta za kierownicą myślał, że 77-latek poderwał rower do góry i tak sobie przeleciał nad maską pojazdu?
I właśnie dlatego bandyta oddalił się z miejsca wypadku?
A może to ty byłeś za kierownicą i szukasz głupiego wytłumaczenia?
Nie nazywał bym tego człowieka bandytą . Różnie mogło być . Może on i uciekł nie udzielając pomocy . Mogło być też tak że myślał że nic pokrzywdzonemu się nie stało . Może spieszył się na pociąg ? Raczej 77letni rowerzysta nie przeskoczył nad maską pojazdu . To jest mało możliwe ale wykluczyć nie można .
„Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że mężczyzna przeleciał nad maską pojazdu. Poszkodowany, 77-latek, doznał urazu biodra, kręgosłupa oraz stłuczenia głowy.”
Tak, na pewno tuż po wypadku rowerzysta wyglądał na całego i zdrowego, co skłoniło drogowego bandytę do pomyślenia, że „nic się nie stało” i odjechania z miejsca zdarzenia.
Niczego głupszego wymyślić nie zdołałeś?
Nie musisz mnie wyzywać. Nie za rok to za dwa i ciebie też rozjadą. To tylko kwestia czasu.
Kierowca mało rozumny. Być może rowerzysta wtargnął i nie było by winy kierowcy ale skoro uciekł nie udzielając pomocy to tak zgodnie z prawem jak by był pijany.
Pisałem nie raz. Uprzedzałem i informowałem, że rower oraz hulajnoga to śmierć i kalectwo ale widocznie nie czytał moich wpisów. Zdrowia kaskaderze.
„kaskaderzy i cyrkowcy” – wszyscy już wiedzą i naprawdę nie musisz codziennie przypominać, że jesteś deb*lem.
Przecież człowiek ma racje, jak nie zadbasz o własne bezpieczeństwo samodzielnie, to żaden kierowca nie zrobi tego za Ciebie. Za to gościa wyzywasz? Opamiętaj się i pomyśl.