67-latka wyrzuciła 50 tysięcy złotych przez balkon. Uwierzyła oszustom w historię o wypadku syna
12:34 18-05-2026 | Autor: redakcja
Oszuści zadzwonili na telefon stacjonarny
W miniony weekend 67-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego zgłosiła policjantom, że padła ofiarą oszustwa. Do przestępstwa doszło dzień wcześniej, w godzinach popołudniowych. Na telefon stacjonarny kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant.
Rozmówca poinformował seniorkę, że jej syn miał spowodować wypadek. Według przedstawionej historii poszkodowana kobieta była w ciężkim stanie i nie było pewności, czy przeżyje. Mężczyzna przekonywał, że rozmawiał już z prokuratorem, który miał zgodzić się na „załatwienie sprawy” za pieniądze.
Do rozmowy włączył się również drugi mężczyzna, podający się za syna 67-latki. Potwierdził wersję o wypadku i poprosił matkę o „ratunek”. Kobieta, przekonana, że pomaga najbliższej osobie, uwierzyła w przedstawioną historię.
Reklamówka z pieniędzmi wylądowała pod balkonem
Seniorka powiedziała rozmówcy, że ma w domu 50 tysięcy złotych. Wtedy otrzymała szczegółowe instrukcje. Zgodnie z poleceniem spakowała gotówkę do reklamówki, a następnie wyrzuciła ją z balkonu.
Pod balkonem czekał już mężczyzna, który zabrał pieniądze i oddalił się z miejsca. Kobieta usłyszała zapewnienie, że jej syn wkrótce wyjdzie z aresztu. Oszuści polecili jej również, aby nie kontaktowała się z synem, tłumacząc, że jego telefon został zatrzymany przez policję.
Dopiero następnego dnia rano 67-latka zadzwoniła do synowej. Wtedy dowiedziała się, że żadnego wypadku nie było. Seniorka zrozumiała, że została oszukana i powiadomiła o sprawie zamojskich policjantów.
Kolejne próby wyłudzeń w Zamościu
To nie jedyne tego typu zdarzenie w ostatnim czasie. Dzisiejszej nocy oszuści próbowali wyłudzić pieniądze także od innych mieszkańców powiatu zamojskiego. Kilku seniorów odebrało podejrzane połączenia na telefony stacjonarne.
Schemat działania był podobny. Rozmówcy informowali, że bliscy seniorów mieli wypadek i pilnie potrzebują pieniędzy. W niektórych przypadkach przestępcy wymyślali historie o chorobie, między innymi o „czwartym stadium koronawirusa” i konieczności natychmiastowego, kosztownego leczenia.
Oszuści wypytywali o oszczędności i kosztowności przechowywane w domu. Do rozmów włączały się kolejne osoby, podające się za lekarzy, policjantów lub krewnych. Ich celem było wywołanie strachu i skłonienie seniorów do szybkiego przekazania pieniędzy.
Na szczęście pozostali mieszkańcy zachowali czujność. Nie dali się nabrać na opowiadane historie i powiadomili o sprawie prawdziwych policjantów.
Policja apeluje: rozmawiajmy z seniorami
Przestępcy wykorzystują emocje, samotność oraz naturalną chęć pomocy bliskim. Podszywają się pod członków rodziny, funkcjonariuszy służb, lekarzy lub przedstawicieli instytucji. Ich historie są przygotowane tak, aby wywołać presję czasu i uniemożliwić spokojne sprawdzenie informacji.
Dlatego tak ważne są rozmowy z seniorami. Warto przypominać im, że przez telefon nie należy przekazywać informacji o oszczędnościach, kosztownościach ani miejscu ich przechowywania. Każdą prośbę o pieniądze trzeba zweryfikować, kontaktując się bezpośrednio z członkiem rodziny lub osobą zaufaną.
Jeżeli telefon budzi podejrzenia, najlepiej natychmiast zakończyć rozmowę i zadzwonić pod numer alarmowy 112. Zachowanie spokoju i szybka reakcja mogą uchronić seniorów przed utratą dorobku życia.
Nie poznała po głosie własnego syna?
Następna spod kamienia wylazła. Czy ci ludzie są odcięci od mediów? Raczej wątpię… Może uznają tylko jeden słuszny kanał telewizyjny i stację radiową i to tam powinna też lecieć jakaś kampania informacyjna przed oszustami, tak między modlitwami? W końcu to potencjalnie dla ich obopólnej korzyści, bo jak babiczka się dowie to sama nie straci a i przy okazji będzie ją stać na datki dla ojca przeora? Może trochę to piszę z przekąsem, ale może to jest sposób? No bo ciężko uwierzyć, że przez tyle lat co się słyszy o lewych wnuczkach i policjantach, nadal są ludzie którzy to łykają a przecież w lesie nie mieszkają i odcięci od świata nie są.
tak właśnie , tylko jeden słuszny kanał telewizyjny i stacja radiowa …
Ukarać jeszcze za usiłowanie korupcji i współudział w przekupstwie.
A czy US już wie o takiej darowiźnie????
Znowu wypadek spowodowany przez syna/córkę/wnuczka… i zrzut gotówki dla potrzebujących🤣🤣🤣🤣🤣
na łapówkę !
Co ci ludzie mają we łbach 🤣🤣🤣
Ludzie powinni ponosić konsekwencje za swoje działania.
Martwi mnie tylko, że państwo polskie wprowadza coraz to nowe ograniczenia zabierając nam swobodę a oszustwa jak były tak są.
Mamy rejestrację kart sim, i co? I nic
Stara tura oamięta czasy jak za łapówę załatwiała cement w GeSie
Pisowkie tępe babsko
Peowskie głupie babsko.
Chyba jej nie były potrzebne.