03/06/2026
690 680 960

210 km/h na S17. Kierowca Mercedesa tłumaczył, że spieszył się z lotniska do domu

Policjanci z puławskiej drogówki zatrzymali na trasie S17 kierowcę Mercedesa, który pędził z prędkością 210 km/h. 45-letni mieszkaniec Lublina został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych i otrzymał 15 punktów karnych.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj, 1 czerwca, w miejscowości Sielce na drodze ekspresowej S17, na trasie z Warszawy do Lublina. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Puławach pełnili służbę nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator.

Uwagę policjantów zwrócił kierujący Mercedesem, który poruszał się z bardzo dużą prędkością. Pomiar wykonany przez funkcjonariuszy wykazał, że pojazd jechał 210 km/h.

Spieszył się z rodziną z lotniska

Za kierownicą Mercedesa siedział 45-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej. Jak wyjaśnił policjantom, „spieszył się z lotniska do domu” i wracał wraz z rodziną.

Tłumaczenie nie uchroniło go jednak przed konsekwencjami. Za rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości funkcjonariusze nałożyli na kierowcę mandat karny w wysokości 2500 złotych. Na jego konto trafiło również 15 punktów karnych.

Recydywa drogowa oznacza wyższe mandaty

Policjanci przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca, który w ciągu dwóch lat ponownie popełni takie samo wykroczenie związane z przekroczeniem prędkości, musi liczyć się z surowszą karą finansową. W ramach tzw. recydywy drogowej wysokość mandatu może zostać podwojona.

Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach wypadków drogowych. Im szybciej porusza się pojazd, tym dłuższa droga hamowania, krótszy czas na reakcję i większe ryzyko utraty panowania nad samochodem.

Chwila pośpiechu może doprowadzić do tragedii. Bezpieczeństwo kierowcy, pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego jest ważniejsze niż kilka minut zaoszczędzonego czasu.

Źródło: Policja Puławy

16 komentarzy

  1. pisior mejza – bandyta drogowy lekceważy wszelkie zasady ruchu drogowego śmiejąc się policji w twarz i zasłaniając immunitetem pis, a inni biorą przykład niestety

  2. Ocena: 7

    Mógł sobie latać ze Świdnika i wracać Mełgiewską.

  3. 210 km/h to przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 90 km/h.
    Czy ktoś odpowie, dlaczego nie zatrzymano kierowcy PJ?

    • Ocena: 4

      Na ekspresówkach i autostradach nie zabierają. Głupie to, ale tak jest.

    • Nie było podstaw.

    • Ocena: 2

      Administracyjnie?
      A na podstawie jakiego przepisu?

    • Ocena: 0

      Wszedł przepis o obligatoryjnym zatrzymywaniu PJ kierowcy, który przekracza prędkość powyżej 50 km/h poza obszarem zabudowanym, ale dotyczy to tylko dróg jednojezdniowych. Na autostradach i ekspresówkach dalej wolna amerykanka.

  4. Ocena: 4

    Mógł powiedzieć że pedał gazu mu się zaciął

  5. Ocena: 3

    Też bym tak jechał bo wszędzie dobrze ale w domu najlepiej….:)

  6. Ocena: 0

    Chciałbym go zobaczyć jak przy tej prędkości próbuje wykonać jakiś manewr awaryjny. Zweryfikował by swoje umiejętności i możliwości auta.

  7. Lubartowskirobol
    Ocena: 0

    Pędził do kobity, która już mu 'obiad’ grzała.

  8. Zębata kwiaciarka
    Ocena: -2

    210 to dużo? Ja se latam 299 bo licznik w poczciwej r1 więcej nie pokazuje do kontroli się nie zatrzymuje a z angielskiej tablicy rejestracyjnej mnie nie namierza

  9. Bianchi Celeste
    Ocena: -2

    Nie jest prawdą, że jadąc szybko oszczędzasz niewiele czasu. Na trasach krótkich, ok. 100 km wychodzi mi 15 minut szybciej. Na dłuższych 300-500 km, około 30 minut. Jeśli to mało to spróbuj tyle klęczeć. Dodatkowo szybka jazda jest niezmiernie przyjemna, wręcz uzależniająca. Uważam, ze w naszym kraju nie da się jeździć przepisowo. Jest zbyt dużo znaków. Zresztą milicjanci sami nie przestrzegają przepisów dotyczących ograniczeń prędkości. Zarówno w pracy jak i prywatnie.

  10. Ocena: -4

    W dopuszczonych do ruchu w UE hulajnogach są ograniczniki prędkości. W pojazdach ciężarowych czy autobusach także. Dlaczego zatem w osobówkach nie ma?
    Ludzie domagają się obowiązkowych kasków czy tablic u rowerzystów, kamizelek u pieszych, ale jaka wybuchła by od razu histeria, gdyby ktoś rzucił pomysł podobnych ograniczeń (np. prędkości) czy nakazów (np. jazdy w kasku) u samochodzistów.
    I niech mi teraz ktoś powie, że są większe święte krowy niż samochodziści.

    • Ocena: 3

      Będą i w osobówkach. UE już coś tam szykuje. Chcą rozwiązać problem bezpieczeństwa i emisji gazów, wszak auta które zapie_dalają, dużo palą, a oszczędność czasu niewielka. Tylko kierowcy-neandertale nie potrafią tego ogarnąć.

Dodaj komentarz