Do trzeciego już w przeciągu ostatnich dni, tragicznego w skutkach wypadku z udziałem motocyklisty, doszło dzisiaj po południu na al. Warszawskiej w Lublinie. Tylu wypadków z motocyklistami, o tej porze roku, nie notowano od wielu lat.
Po pierwsze ze zdjec wynika ze motocykl byl przerabiany na stunt no i pewnie wlasciciel motocykla mogl jechac szybciej niz powinien ,ale nie obliguje to wlasciciela citroena do wymuszenia pierwszenstwa.Znajac zycie albo myslal ze mu sie uda skrecic i zaryzykowa albo slabo sie rozgladal.Piszecie wszyscy o predkosci tak owszem ale ja tez jestem motocyklista i jadac na rondzie kilka razy by mnie zsadzili z motocykla kierowcy korporacji kurierskiej o osobach starszych nie wspomne ,i mysle ze wiekszosc wypadkow motocyklowych sa to poprostu wymuszenia pierwszenstwa samochodow osobowych i pospiech .[*]
Bloom
Ocena: 0
To się ciesz, że jeszcze żyjesz. W tym tempie, ktoś cię zsadzi na dobre… ale to Twój wybór…
Nie mówię tego z ironią, ale takie jest brutalne życie. Narzekajcie ile chcecie, z fizyką nikt nie wygrał jeszcze…
Dlatego ja sobie podarowałem jednoślad, bo nie chcę osierocić swoich dzieci, ani owdowić żony…
iio
Ocena: 0
polecam każdemu komu marzy się jazda na motocyklu „Motocyklista doskonały” – Hough David, przeczytać kilka razy ze zrozumieniem a dopiero potem wsiadać na motor, otwiera oczy i pozwala dłużej przeżyć
i taka moja prywatna zasada żeby być dojrzalszym i bardziej odpowiedzialnym od puszkarzy
Amber
Ocena: 0
Jechałam tamtędy po 16 akurat w momencie gdy podnieśli czarny worek moim oczom ukazał się młody, wyskoki, ciemnowłosy chłopak… aż serce ścisnęło mi się z żalu a do oczu napłynęły łzy 🙁 taka tragedia. Ogromne wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych.
Marcos
Ocena: 0
„Pasjonat za życia odjechał sam
w tą,smutną nieznaną trasę
Lecz nikt chociażby chciał Go zawrócić
nie wygra już z przeszłym czasem.
W sercach najbliższych tworzy się rana
znikają uśmiechy z twarzy
Żadna istota to nie przewidzi
co w życiu się nam przydarzy.
Anioły podnoszą Lewą ku Górze
by przyjąć Go w gronie najlepszych
Wśród nas padają kolejne łzy
pytanie.. dlaczego los się tak spieszył?
Pamięć o Nim nigdy nie zaginie
bo wciąż żyje w tych sercach
dla których droga nadal trwa
a miłość do pasji zrzesza.
Zapłonu odcinka dla Ciebie
ostatnim okrzykiem w Niebiosa Bramy
Żegnamy Cię,ale to nie koniec
jeszcze się spotkamy!
Spoczywaj w Pokoju Bracie!! ..”LwG!!” (y) 🙁
przygnębiona...
Ocena: 0
a może gdyby tej wysepki zajeb…. tam niebyło to inaczej by się mogło potoczyć,może jakis unik ….poślizg lub coś…ja sama jadac autem tamtędy nieraz klne co za idiota taka wysepke w takim wąskim miejscu nakazal zrobić.przyjrzyjcie sie zdjęciom…a takim starym piernikom powinni pozabierać już prawa jazdy.do 60 i fajrant.
robert
Ocena: 0
Wysepka jest po to żeby ludzie mogli w miarę bezpiecznie przejść, bo jak widzisz zdarzają się tam tacy co jadą szybciej niż mogą. Ten jeden akurat wbił się w bok samochodu.
miko
Ocena: 0
i gówno z niej widać
robert
Ocena: 0
To jak z każdej wysepki, bo akurat zawsze stoi przed nią znak nakazu jazdy z danej strony 😉
conrado
Ocena: 0
Czy mając typowego ścigacza jakikolwiek kierowca delektuje się wolną i przepisową jazdą? Ktoś kto kupuje taki motocykl, kupuje go po to żeby poszaleć, podnieść sobie poziom adrenaliny. Nie każdy niestety jest świadomy ryzyka jakie niesie za sobą jazda takim motorem.
xxx
Ocena: 0
Obok jest ekspresówka. Tam nikt by mu nie wyjechał. W czym problem by tam poszaleć?
Bloom
Ocena: 0
Chłopaki, on nie musiał wcale szaleć, chociaż po odkurzeniu maszyny po sezonie, wątpię, żeby ktokolwiek wytrzymał… To był wypadek, kierowca Citroena nie zauwazył motocyklisty, a ten nie miał najmniejszych szans na cokolwiek…
Pieszy, rowerzysta, puszkarz
Ocena: 0
Szans by nie miał na cokolwiek, jakby cytryniarz mu wyjechał 5-10 m przed nim. On po 30 m hamowania uderzył tak, że zmarł na miejscu. Proponujesz wyposażenie wszystkich w peryskopy i przy przecinaniu dróg z pierwszeństwem sprawdzanie drogi po horyzont, czy przypadkiem Blackbird trzy kilometry dalej nie podchodzi do awaryjnego lądowania?
Marek
Ocena: 0
Większość motocyklistów, takich co jeżdżą min. 2 sezony ma zdolność reakcji i postrzegania już na tak wysokim poziomie gdzie zwykły kierowca samochodu nawet przez 10 lat za kółkiem nie nabierze takiego doświadczenia jak motocyklista. Jest to oczywista oczywistość. Kto chce dyskutować w tym temacie, najpierw zapraszam do zrobienia prawa jazdy na motocykl i potem odbycia kilku jazd dużym motocyklem czyli takim powyżej 500 cm, choć niekoniecznie również 50 cm można odczuć na własnej skórze jak się jeździ w miejskiej dżungli. Oczywiście pozostaje pytanie, dlaczego tylu motocyklistów ginie co roku na polskich drogach, jeżeli posiadają lepsze zdolności do wyczucia zagrożenia od innych uczestników ruchu drogowego. Odpowiedź jest prosta, brak ogólnego poszanowania prawa motocyklistów do uczestniczenia w ruchu drogowym, po drugie notoryczne łamanie podstawowych przepisów ruchu drogowego dotyczących włączania się do ruchu, skręcania w lewo tzw. lewoskręty, zawracania w miejscach niedozwolonych itd. Jeżeli kierowcy zaczną w tym dostrzegać swoją winę to i nie będzie tylu tragedii co sezon. Tyle w tym temacie.
Bloom
Ocena: 0
Marek, zaklinaj sobie rzeczywistość ile chcesz, twoja sprawa. Prawda jest taka, że motocykl nie wybacza. Ja sam zrezygnowałem z jednoślada, po tym, jak napatrzyłem się, co się na drogach dzieje. Chcę mieć rodzinę i nie chcę osierocić swoich dzieci, bo jakiś idiota/profesor, nie/specjalnie mi wyjedzie. Po prostu, rzeczywistość jest taka a nie inna – to nie jest brak poszanowania dla kierowców, ale was po prostu często nie widać w lusterkach i nie tylko. To jest powód tylu wypadków – a motocykiel nie wybacza, niestety…
Wkurzacie mnie motocykliści, którzy winę widzicie tylko w kierowcach samochodów, a nie przyznajecie się do tego, że siadacie na trumnach…
rysik
Ocena: 0
Co ty bredzisz ,wciskanie się miedzy samochody stojące na pasach ,jazda slalomem i zapieprzanie po 150 tam gdzie wszyscy jadą 70 to według ciebie te ” poszanowane prawa motocyklistów ” ? Jakiś kur… inny kodeks drogowy macie ? Nic was nie zwalnia od myślenia i jeżdżenia motocyklem tak jak ja samochodem ,masz pas to jedź pasem a nie wyprzedzaj miedzy podwójną ciągłą a jadącym obok samochodem .Przypadków idiotyzmów można mnożyć na kopy i dopóki coś wam w makówkach mądrego nie zakiełkuje dopóty koledzy będą wam się zmieniali co sezon .
ktos
Ocena: 0
widziałam ciało tego chłopaka…… po co tam spojrzałam przejeżdżając…głupi odruch mam go w głowie i mimo’ że go nie znam boli mnie serce….jesteśmy jak bańka mydlana.. pstryk niema…… głębokie wyrazy żalu dla osób, które tu zostały…. muszą tu zostać i przeżyć taką tragedię(nie do przeżycia) ale nie oceniajcie każdy może być w takiej sytuacji i nikt nie będzie mądrzejszy od śmierci………………
RUDEK
Ocena: 0
NA JEDNYM KOLE STARTOWAL Z JASTKOWA
Janusz Maj Żyje
Ocena: 0
Przepraszam za słownictwo, ale po prostu [****]jego mać nie mogę:
1. Motocykl – wszystkich chętnych na kat. A powinno się poddawać specjalistycznej analizie psychologicznej, włączając w to analizę kont na portalach społecznościowych. Jeśli u kogoś pojawiają się wpisy typu „MOTOCYKL TO MOJE ŻYCIE”, „MOJE SERCE POMPUJE BENZYNĘ” lub inne temu podobne, to natychmiastowa dożywotnia dyskwalifikacja bez możliwości odwołania. Są motocykliści i „motocykliści”. Tak samo, jak są kierowcy i „kierowcy”.
2. Motocykl to silnik na kołach – jedyna faktyczna masa to paliwo + kierowca + troszeczkę blachy.
3. Samochód to 1,5 – 2 tony stali, plastiku i futerka z tapicerki. Motocyklista, który przypierdzieli w taki samochód rzadko kiedy wychodzi bez obrażeń. To tak, jakby z 5 piętra skoczyć na chodnik na wyprostowanych nogach.
4. Kierowcy są czasem nierozważni. Zarówno ci w puszkach jak i ci na kiblach.
5. Gdy zapierdzielasz grubo ponad ograniczenie prędkości, to licz się z tym, że to może być ostatni raz, kiedy słyszysz pracę silnika swojej maszyny. Tak samo wsiadając na motor czy do samochodu – nigdy nie masz pewności, że po raz ostatni w życiu przekręcasz kluczyk w stacyjce.
6. Jeśli chcesz się „powygłupiać” (np. jechać na jednym kole, czy w przypadku samochodu 'driftować’) – masz od tego ODTJ. Od razu uprzedzę odpowiedzi w stylu „TOR BYŁBY DARMOWY, ZA ODTJ TRZEBA PŁACIĆ A NIE BĘDĘ PŁACIŁ ZA SZKOLENIE UMIEJĘTNOŚCI JAZDY!!!!1111ONEONEELEVEN” – fakt, że jako zwolennik toru bierzesz udział w manifestacji, która polega na jeżdżeniu samochodem po mieście przez 2,5 godziny, spalając benzynę w dużych ilościach, jasno pokazuje, że skoro stać Cię na paliwo, to stać Cię też na godzinę czy dwie jazdy na ODTJ.
7. Czasem można źle oszacować prędkość – zwłaszcza, gdy obiekt porusza się szybciej niż „na znaku”. Jeśli nie masz pewności, że się wyrobisz – stój. Proste jak konstrukcja cepa.
8. Generalnie jestem przeciwko „motocyklistom” (co zresztą widać chyba po tym poście), ale do motocyklistów nic nie mam – sam znam kilku. Jeżdżą bezpiecznie, bo traktują motor jako środek transportu, a nie magnes na laski.
9. Jeśli nie potrafisz myśleć logicznie, składać faktów do kupy, to w imieniu wszystkich kierowców – proszę, NIE WYJEŻDŻAJ NA ULICĘ. Zrobisz tym samym przysługę nie tylko sobie, ale także całej rzeszy kierowców, którzy wożą swoje dzieci i rodziny.
A teraz proszę o ból dupy „motocyklistów”. Prawdziwi motocykliści wyczują sens tego posta.
igor
Ocena: 0
Po poście widać raczej trzeźwe spojrzenie na to co może spotkać każdego na drodze czy to kierowcę samochodu, czy też motocyklistę. Co do badań to każdego uczestnika ruchu drogowego powinno się poddawać badaniom psychologicznym, bo wielu ludzi naprawdę nie powinno kierować pojazdami mechanicznymi.
Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba korzystać z tego z głową.
Sam jeżdżę na sporcie, ale wbrew temu co piszą niektórzy, żeby pocieszyć się takim motocyklem wcale nie trzeba zapieprzać na złamanie karku.
Dorcia
Ocena: 0
jeśli to był teren zabudowany to chyba wszystkich obowiązuje 50 sp.motocyklisty też. bardzo jest przykro że nie szanował swego życia
Po pierwsze ze zdjec wynika ze motocykl byl przerabiany na stunt no i pewnie wlasciciel motocykla mogl jechac szybciej niz powinien ,ale nie obliguje to wlasciciela citroena do wymuszenia pierwszenstwa.Znajac zycie albo myslal ze mu sie uda skrecic i zaryzykowa albo slabo sie rozgladal.Piszecie wszyscy o predkosci tak owszem ale ja tez jestem motocyklista i jadac na rondzie kilka razy by mnie zsadzili z motocykla kierowcy korporacji kurierskiej o osobach starszych nie wspomne ,i mysle ze wiekszosc wypadkow motocyklowych sa to poprostu wymuszenia pierwszenstwa samochodow osobowych i pospiech .[*]
To się ciesz, że jeszcze żyjesz. W tym tempie, ktoś cię zsadzi na dobre… ale to Twój wybór…
Nie mówię tego z ironią, ale takie jest brutalne życie. Narzekajcie ile chcecie, z fizyką nikt nie wygrał jeszcze…
Dlatego ja sobie podarowałem jednoślad, bo nie chcę osierocić swoich dzieci, ani owdowić żony…
polecam każdemu komu marzy się jazda na motocyklu „Motocyklista doskonały” – Hough David, przeczytać kilka razy ze zrozumieniem a dopiero potem wsiadać na motor, otwiera oczy i pozwala dłużej przeżyć
i taka moja prywatna zasada żeby być dojrzalszym i bardziej odpowiedzialnym od puszkarzy
Jechałam tamtędy po 16 akurat w momencie gdy podnieśli czarny worek moim oczom ukazał się młody, wyskoki, ciemnowłosy chłopak… aż serce ścisnęło mi się z żalu a do oczu napłynęły łzy 🙁 taka tragedia. Ogromne wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych.
„Pasjonat za życia odjechał sam
w tą,smutną nieznaną trasę
Lecz nikt chociażby chciał Go zawrócić
nie wygra już z przeszłym czasem.
W sercach najbliższych tworzy się rana
znikają uśmiechy z twarzy
Żadna istota to nie przewidzi
co w życiu się nam przydarzy.
Anioły podnoszą Lewą ku Górze
by przyjąć Go w gronie najlepszych
Wśród nas padają kolejne łzy
pytanie.. dlaczego los się tak spieszył?
Pamięć o Nim nigdy nie zaginie
bo wciąż żyje w tych sercach
dla których droga nadal trwa
a miłość do pasji zrzesza.
Zapłonu odcinka dla Ciebie
ostatnim okrzykiem w Niebiosa Bramy
Żegnamy Cię,ale to nie koniec
jeszcze się spotkamy!
Spoczywaj w Pokoju Bracie!! ..”LwG!!” (y) 🙁
a może gdyby tej wysepki zajeb…. tam niebyło to inaczej by się mogło potoczyć,może jakis unik ….poślizg lub coś…ja sama jadac autem tamtędy nieraz klne co za idiota taka wysepke w takim wąskim miejscu nakazal zrobić.przyjrzyjcie sie zdjęciom…a takim starym piernikom powinni pozabierać już prawa jazdy.do 60 i fajrant.
Wysepka jest po to żeby ludzie mogli w miarę bezpiecznie przejść, bo jak widzisz zdarzają się tam tacy co jadą szybciej niż mogą. Ten jeden akurat wbił się w bok samochodu.
i gówno z niej widać
To jak z każdej wysepki, bo akurat zawsze stoi przed nią znak nakazu jazdy z danej strony 😉
Czy mając typowego ścigacza jakikolwiek kierowca delektuje się wolną i przepisową jazdą? Ktoś kto kupuje taki motocykl, kupuje go po to żeby poszaleć, podnieść sobie poziom adrenaliny. Nie każdy niestety jest świadomy ryzyka jakie niesie za sobą jazda takim motorem.
Obok jest ekspresówka. Tam nikt by mu nie wyjechał. W czym problem by tam poszaleć?
Chłopaki, on nie musiał wcale szaleć, chociaż po odkurzeniu maszyny po sezonie, wątpię, żeby ktokolwiek wytrzymał… To był wypadek, kierowca Citroena nie zauwazył motocyklisty, a ten nie miał najmniejszych szans na cokolwiek…
Szans by nie miał na cokolwiek, jakby cytryniarz mu wyjechał 5-10 m przed nim. On po 30 m hamowania uderzył tak, że zmarł na miejscu. Proponujesz wyposażenie wszystkich w peryskopy i przy przecinaniu dróg z pierwszeństwem sprawdzanie drogi po horyzont, czy przypadkiem Blackbird trzy kilometry dalej nie podchodzi do awaryjnego lądowania?
Większość motocyklistów, takich co jeżdżą min. 2 sezony ma zdolność reakcji i postrzegania już na tak wysokim poziomie gdzie zwykły kierowca samochodu nawet przez 10 lat za kółkiem nie nabierze takiego doświadczenia jak motocyklista. Jest to oczywista oczywistość. Kto chce dyskutować w tym temacie, najpierw zapraszam do zrobienia prawa jazdy na motocykl i potem odbycia kilku jazd dużym motocyklem czyli takim powyżej 500 cm, choć niekoniecznie również 50 cm można odczuć na własnej skórze jak się jeździ w miejskiej dżungli. Oczywiście pozostaje pytanie, dlaczego tylu motocyklistów ginie co roku na polskich drogach, jeżeli posiadają lepsze zdolności do wyczucia zagrożenia od innych uczestników ruchu drogowego. Odpowiedź jest prosta, brak ogólnego poszanowania prawa motocyklistów do uczestniczenia w ruchu drogowym, po drugie notoryczne łamanie podstawowych przepisów ruchu drogowego dotyczących włączania się do ruchu, skręcania w lewo tzw. lewoskręty, zawracania w miejscach niedozwolonych itd. Jeżeli kierowcy zaczną w tym dostrzegać swoją winę to i nie będzie tylu tragedii co sezon. Tyle w tym temacie.
Marek, zaklinaj sobie rzeczywistość ile chcesz, twoja sprawa. Prawda jest taka, że motocykl nie wybacza. Ja sam zrezygnowałem z jednoślada, po tym, jak napatrzyłem się, co się na drogach dzieje. Chcę mieć rodzinę i nie chcę osierocić swoich dzieci, bo jakiś idiota/profesor, nie/specjalnie mi wyjedzie. Po prostu, rzeczywistość jest taka a nie inna – to nie jest brak poszanowania dla kierowców, ale was po prostu często nie widać w lusterkach i nie tylko. To jest powód tylu wypadków – a motocykiel nie wybacza, niestety…
Wkurzacie mnie motocykliści, którzy winę widzicie tylko w kierowcach samochodów, a nie przyznajecie się do tego, że siadacie na trumnach…
Co ty bredzisz ,wciskanie się miedzy samochody stojące na pasach ,jazda slalomem i zapieprzanie po 150 tam gdzie wszyscy jadą 70 to według ciebie te ” poszanowane prawa motocyklistów ” ? Jakiś kur… inny kodeks drogowy macie ? Nic was nie zwalnia od myślenia i jeżdżenia motocyklem tak jak ja samochodem ,masz pas to jedź pasem a nie wyprzedzaj miedzy podwójną ciągłą a jadącym obok samochodem .Przypadków idiotyzmów można mnożyć na kopy i dopóki coś wam w makówkach mądrego nie zakiełkuje dopóty koledzy będą wam się zmieniali co sezon .
widziałam ciało tego chłopaka…… po co tam spojrzałam przejeżdżając…głupi odruch mam go w głowie i mimo’ że go nie znam boli mnie serce….jesteśmy jak bańka mydlana.. pstryk niema…… głębokie wyrazy żalu dla osób, które tu zostały…. muszą tu zostać i przeżyć taką tragedię(nie do przeżycia) ale nie oceniajcie każdy może być w takiej sytuacji i nikt nie będzie mądrzejszy od śmierci………………
NA JEDNYM KOLE STARTOWAL Z JASTKOWA
Przepraszam za słownictwo, ale po prostu [****]jego mać nie mogę:
1. Motocykl – wszystkich chętnych na kat. A powinno się poddawać specjalistycznej analizie psychologicznej, włączając w to analizę kont na portalach społecznościowych. Jeśli u kogoś pojawiają się wpisy typu „MOTOCYKL TO MOJE ŻYCIE”, „MOJE SERCE POMPUJE BENZYNĘ” lub inne temu podobne, to natychmiastowa dożywotnia dyskwalifikacja bez możliwości odwołania. Są motocykliści i „motocykliści”. Tak samo, jak są kierowcy i „kierowcy”.
2. Motocykl to silnik na kołach – jedyna faktyczna masa to paliwo + kierowca + troszeczkę blachy.
3. Samochód to 1,5 – 2 tony stali, plastiku i futerka z tapicerki. Motocyklista, który przypierdzieli w taki samochód rzadko kiedy wychodzi bez obrażeń. To tak, jakby z 5 piętra skoczyć na chodnik na wyprostowanych nogach.
4. Kierowcy są czasem nierozważni. Zarówno ci w puszkach jak i ci na kiblach.
5. Gdy zapierdzielasz grubo ponad ograniczenie prędkości, to licz się z tym, że to może być ostatni raz, kiedy słyszysz pracę silnika swojej maszyny. Tak samo wsiadając na motor czy do samochodu – nigdy nie masz pewności, że po raz ostatni w życiu przekręcasz kluczyk w stacyjce.
6. Jeśli chcesz się „powygłupiać” (np. jechać na jednym kole, czy w przypadku samochodu 'driftować’) – masz od tego ODTJ. Od razu uprzedzę odpowiedzi w stylu „TOR BYŁBY DARMOWY, ZA ODTJ TRZEBA PŁACIĆ A NIE BĘDĘ PŁACIŁ ZA SZKOLENIE UMIEJĘTNOŚCI JAZDY!!!!1111ONEONEELEVEN” – fakt, że jako zwolennik toru bierzesz udział w manifestacji, która polega na jeżdżeniu samochodem po mieście przez 2,5 godziny, spalając benzynę w dużych ilościach, jasno pokazuje, że skoro stać Cię na paliwo, to stać Cię też na godzinę czy dwie jazdy na ODTJ.
7. Czasem można źle oszacować prędkość – zwłaszcza, gdy obiekt porusza się szybciej niż „na znaku”. Jeśli nie masz pewności, że się wyrobisz – stój. Proste jak konstrukcja cepa.
8. Generalnie jestem przeciwko „motocyklistom” (co zresztą widać chyba po tym poście), ale do motocyklistów nic nie mam – sam znam kilku. Jeżdżą bezpiecznie, bo traktują motor jako środek transportu, a nie magnes na laski.
9. Jeśli nie potrafisz myśleć logicznie, składać faktów do kupy, to w imieniu wszystkich kierowców – proszę, NIE WYJEŻDŻAJ NA ULICĘ. Zrobisz tym samym przysługę nie tylko sobie, ale także całej rzeszy kierowców, którzy wożą swoje dzieci i rodziny.
A teraz proszę o ból dupy „motocyklistów”. Prawdziwi motocykliści wyczują sens tego posta.
Po poście widać raczej trzeźwe spojrzenie na to co może spotkać każdego na drodze czy to kierowcę samochodu, czy też motocyklistę. Co do badań to każdego uczestnika ruchu drogowego powinno się poddawać badaniom psychologicznym, bo wielu ludzi naprawdę nie powinno kierować pojazdami mechanicznymi.
Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba korzystać z tego z głową.
Sam jeżdżę na sporcie, ale wbrew temu co piszą niektórzy, żeby pocieszyć się takim motocyklem wcale nie trzeba zapieprzać na złamanie karku.
jeśli to był teren zabudowany to chyba wszystkich obowiązuje 50 sp.motocyklisty też. bardzo jest przykro że nie szanował swego życia