Mieszkańcy ulicy Langiewicza w Lublinie od kilku dni nie mogą korzystać z połowy parkingu. Jeden z kierowców zablokował przejazd. Jego tłumaczenie jest dość zaskakujące.
pewnie jakaś ota z prowincji. chłopaki w akademiku muszą mieć z niego niezłą bekę.
W.i.
Ocena: 0
Panie, raczej to miastowy co od trzech pokoleń wstecz ma rączki do d…py przyrośnięte. Ludzie z prowincji nie w takich śniegach parkują i nie po takich zaspach jeżdżą na co dzień
Porada
Ocena: 0
Upuśćcie mu nieco powietrza z kół, to zwiększa przyczepność i wtedy na pewno się nie zakopie.
miki
Ocena: 0
– łopaty i odśnieżać – chrabiów się narobiło
Żaq
Ocena: 0
startuj. jeszcze tutaj coś bazgrzesz ?
taka prawda
Ocena: 0
Co za cymbał, na rower się przesiądź hahaha, odholować gruza albo zostawić bez powietrza w kołach to się nauczy
wit
Ocena: 0
zaraz mu ktoś połowę auta przerysuje to się nauczy parkować 🙂
Bombel(przez Om)
Ocena: 0
Panie „Stały bywalec” a może warto by było samemu zająć się sprawą i zgłosić do spółdzielni i nie mówić wszystkim do okoła co mają robić. Komentowanie nie wystarczy jak widać.
KurowQr
Ocena: 0
Ja też bym go poprosił o wyrozumiałość i bym mu zapiankował ostatni tlumik.
Leonardo Daj Wincyj
Ocena: 0
Delikatnie wskazać mu drogę do wulkanizatora albo lakiernika i się nauczy od razu
Ewa33
Ocena: 0
no tak, bo przecież wielki miastowy od kilku miesięcy łopaty nie tyka, odkopać sobie samochód to zajęcie dla parobków, a nie jaśniepana z burakowozu
pewnie jakaś ota z prowincji. chłopaki w akademiku muszą mieć z niego niezłą bekę.
Panie, raczej to miastowy co od trzech pokoleń wstecz ma rączki do d…py przyrośnięte. Ludzie z prowincji nie w takich śniegach parkują i nie po takich zaspach jeżdżą na co dzień
Upuśćcie mu nieco powietrza z kół, to zwiększa przyczepność i wtedy na pewno się nie zakopie.
– łopaty i odśnieżać – chrabiów się narobiło
startuj. jeszcze tutaj coś bazgrzesz ?
Co za cymbał, na rower się przesiądź hahaha, odholować gruza albo zostawić bez powietrza w kołach to się nauczy
zaraz mu ktoś połowę auta przerysuje to się nauczy parkować 🙂
Panie „Stały bywalec” a może warto by było samemu zająć się sprawą i zgłosić do spółdzielni i nie mówić wszystkim do okoła co mają robić. Komentowanie nie wystarczy jak widać.
Ja też bym go poprosił o wyrozumiałość i bym mu zapiankował ostatni tlumik.
Delikatnie wskazać mu drogę do wulkanizatora albo lakiernika i się nauczy od razu
no tak, bo przecież wielki miastowy od kilku miesięcy łopaty nie tyka, odkopać sobie samochód to zajęcie dla parobków, a nie jaśniepana z burakowozu
Gitem w akademiku to chyba on nie jest.