Zostań funkcjonariuszem służby kontraktowej w Nadbużańskim Oddziale SG. Ile można zarobić?
08:24 03-10-2025 | Autor: redakcja
Nadbużański Oddział Straży Granicznej w dalszym ciągu prowadzi nabór do służby kontraktowej. Kontrakty mogą zawierać zarówno byli funkcjonariusze, jak i osoby dotychczas niezwiązane ze służbą. W 2025 roku do służby kontraktowej w Nadbużańskim Oddziale SG przewidziano nabór do 100 osób.
Głównym zadaniem nowo przyjętych funkcjonariuszy będzie fizyczna ochrona granicy państwowej, zarówno na odcinku granicy z Ukrainą jak i z Białorusią oraz służba wartownicza w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej. Funkcjonariusze kontraktowi będą również m.in. interweniowali w pododdziałach zwartych w sytuacji zbiorowego przekroczenia granicy państwowej, a także doprowadzali cudzoziemców do sądów i prokuratur. Kontrakty można zawierać dwukrotnie na czas od 3 do 5 lat. Pierwszy rok w tej służbie jest jednocześnie okresem próbnym.
Procedura przyjmowania osób chętnych do służby kontraktowej jest bardzo prosta. Oprócz złożenia dokumentów, w jej skład wchodzi: pisemny test wiedzy, rozmowa kwalifikacyjna, badanie psychologiczne, test sprawności fizycznej. Kandydaci będą też objęci postępowaniem sprawdzającym określonym w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Po komisji lekarskiej, która ustali ich zdolność fizyczną i psychiczną do służby, nowo przyjęci funkcjonariusze zostaną skierowani na kilkutygodniowe szkolenie podstawowe, by po nim podjąć już swoje obowiązki w bezpośredniej ochronie granicy państwowej.
Do służby kontraktowej mogą zgłaszać się również byli funkcjonariusze Straży Granicznej. Kandydatów, którzy przed upływem roku od dnia zwolnienia ze służby w formacji złożą podanie o ponowne przyjęcie, obowiązuje jedynie rozmowa kwalifikacyjna i komisja lekarska. Zostaną też poddani postępowaniu sprawdzającemu, jeśli ich poświadczenie bezpieczeństwa straciło ważność. Takie samo postępowanie, poszerzone o badanie psychologiczne oraz test sprawności fizycznej, przejdą byli funkcjonariusze, którzy zdecydują się na powrót do formacji po upływie roku, lecz nie później niż do 5 lat od dnia zwolnienia ze służby.
O przyjęcie do służby kontraktowej mogą ubiegać się też osoby bez średniego wykształcenia, o ile posiadają specjalistyczne kwalifikacje (prawo jazdy kat: A, B lub B, C), uprawnienia, doświadczenie zawodowe lub umiejętności potrzebne w Straży Granicznej.
Nowo przyjęci funkcjonariusze kontraktowi poniżej 26 roku życia i bez wysługi lat mogą liczyć na podstawowe uposażenie w wysokości min. 6 tys. zł na rękę. Do tego dochodzi m.in. tzw. trzynastka, dodatek za wysługę oraz inne należności i świadczenia.
Więcej informacji można znaleźć na stronach internetowych Straży Granicznej:
https://rekrutacja.strazgraniczna.pl/
Zostałbym funkcjonariuszem służby kontraktowej w Nadbużańskim Oddziale SG, ale bardzo nie lubię być bity po twarzy gałęziami i kamieniowany, bez cienia możliwości odwzajemnienia „miłości” różnokolorowym bandziorom.
Tak, nie bójmy się używać słów: bandyta, czy przestępca.
Nikt cie tam nie chce.
Pewnie ty , kołtunie byś tam poszedł, ale masz świadomość, że durni tam nie przyjmują.
W psychologii komunikacji taki sposób wyrażania się jak twój często bywa powiązany z manipulacją emocjonalną, próbą zdyskredytowania drugiej osoby lub dominacji w rozmowie. Może to być też oznaka frustracji lub braku umiejętności konstruktywnej dyskusji. Taka wypowiedź jest często mieszanką agresji, braku empatii i potrzeby dominacji. Może wynikać z frustracji lub z chęci szybkiego zdyskredytowania drugiej osoby. Osoba stosująca taki język często postrzega komunikację jako konflikt, a nie dialog. Wykazujesz cechy komunikacji pogardliwej i protekcjonalnej. Dlaczego tak się dzieje?
Durni tam tylko przyjmują, nikt inteligenty tam nie pójdzie
Ja mogę się zgłosić, ale uprzedzam , że będę strzelał do wszystkiego co będzie się wychylać między prętami zapory.
Granica to granica. Do jej przekraczania są przejścia graniczne.
Choć nie chcem, ale muszem zgodzić się Tobom. Też nie czekałbym na ukamieniowanie.
oferta ciekawa, znajomy służył na granicy w jeszcze spokojniejszych czasach
granica to świętość, trzeba jej bronić
Niebezpieczna taka służba, zwłaszcza w tych czasach. Ale jak ktoś chce parę groszy zarobić może iść.
Służba byłaby dużo mniej niebezpieczna jakby prokuratorzy nie trzymali żołnierskiej broni za lufy.
A tak żołnierze boja się użyć broni bo już za strzały ostrzegawcze trafiają przed oblicza sądów różnej wysokości.
6000 na rękę i dodatki. Nie wszystkie dodatki są wymienione, a należą do nich. Praca w święta, długie weekendy i noce. Służba daleko od domu w deszczu, upale i mrozie. Ataki kamieniami, nożami itd. Kleszcze, osy i komary gratis.
Szukają nowych chłopców do bicia i chętnych do nadstawiania drugiego policzka (dotyczy katolików)
napewno można zarobić gałęzia z gwożdziami od małpy socjalnej