04/06/2026
690 680 960

Żółta woda w Bystrzycy przy ul. Romera. Są wyniki kontroli i wyjaśnienia służb

W 2026 roku służby dwukrotnie interweniowały w rejonie kolektora deszczowego przy ul. Romera 1B w Lublinie po zgłoszeniach dotyczących zanieczyszczenia Bystrzycy. WIOŚ i Wody Polskie potwierdzają, że w kwietniu oraz maju prowadzono działania kontrolne, pobierano próbki wody, a strażacy zabezpieczali rzekę rękawami sorpcyjnymi.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie odniosły się do sprawy zanieczyszczenia rzeki Bystrzycy w rejonie ul. Romera 1B w Lublinie. Z przekazanych nam informacji wynika, że w tym roku w tej lokalizacji odnotowano dwa zgłoszenia dotyczące niepokojącego zabarwienia wody wypływającej z kolektora deszczowego.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce 17 kwietnia 2026 roku. Inspektorzy WIOŚ przeprowadzili oględziny odcinka rzeki o długości około 800 metrów od kolektora wylotowego w kierunku Zalewu Zemborzyckiego. Na miejscu stwierdzono napływ wody o żółtym zabarwieniu. Do działań skierowano również straż pożarną, która rozłożyła rękawy sorpcyjne, aby zabezpieczyć rzekę przed ewentualnym rozprzestrzenianiem się substancji powierzchniowych.

Pobrano próbki wody. Są pierwsze wyniki badań

WIOŚ pobrał próbki wody bezpośrednio przy wylocie kolektora oraz 100 metrów poniżej tego miejsca. Analizy wykonane przez Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ wykazały, że badane parametry utrzymywały się na stabilnym poziomie.

Bezpośrednio przy wylocie odnotowano pH 7,8, tlen rozpuszczony na poziomie 9,7 mg/l oraz śladowe ilości indeksu oleju mineralnego – 0,07 mg/l. Z kolei 100 metrów za wylotem pH również wyniosło 7,8, tlen rozpuszczony 10,1 mg/l, a indeks oleju mineralnego 0,11 mg/l.

Jak wskazał WIOŚ, „stężenia substancji ropopochodnych nie wskazywały na pogorszenie jakości wody rzecznej, a zapory sorpcyjne skutecznie spełniły swoją rolę w zatrzymaniu substancji powierzchniowych”.

Drugie zgłoszenie dotyczyło sytuacji z początku maja. Podczas ponownych oględzin stwierdzono niewielki napływ wody o żółtym zabarwieniu i neutralnym zapachu. Tym razem pobrano szerszy zakres próbek wody powierzchniowej i opadowej, między innymi pod kątem obecności metali ciężkich, takich jak miedź, chrom, ołów, kadm i cynk, a także wskaźników BZT5 i ChZTR. Wyniki tych badań są w trakcie opracowywania.

Wody Polskie: ustalenie sprawcy jest bardzo trudne

Wody Polskie potwierdziły, że ich jednostka terenowa – Nadzór Wodny w Lublinie – była na miejscu zgłoszenia dwukrotnie: po zdarzeniach z 17 kwietnia i 4 maja 2026 roku. Przekazano również, że podobna sprawa w tym rejonie była odnotowana już wcześniej, 14 kwietnia 2022 roku. Wówczas do rzeki miały przedostać się substancje ropopochodne, a straż pożarna ustawiła trzy elastyczne zapory sorpcyjne przy wylocie kolektora.

Wody Polskie zaznaczają, że nie mają technicznych możliwości pełnej weryfikacji ani inwentaryzacji sieci kanalizacji deszczowej. Wskazano, że wylot przy ul. Romera obsługuje bardzo duży obszar miasta, co utrudnia ustalenie źródła ewentualnego zanieczyszczenia.

W piśmie podkreślono, że „rozpatrywana kanalizacja deszczowa jest bardzo dużym systemem połączonym, przez co zidentyfikowanie źródła zanieczyszczenia/nielegalnego wpięcia do sieci, jest niezwykle trudne”.

Jednocześnie Wody Polskie przypominają, że pozwolenie wodnoprawne dla Gminy Lublin dotyczy wyłącznie odprowadzania wód opadowych i roztopowych. Jak zaznaczono, żaden podmiot nie uzyskałby pozwolenia na wprowadzanie ścieków do kanalizacji deszczowej miasta.

fot. lublin112.pl

Możliwa przyczyna majowego zabarwienia wody

W toku czynności wyjaśniających WIOŚ uzyskał informację od MPWiK, że odnotowany w dniach 4-5 maja zrzut wody był efektem standardowej procedury technologicznej, czyli płukania zbiorników wody pitnej na stacji przy ul. Zemborzyckiej.

Według tych informacji do kanalizacji trafiło około 1500 metrów sześciennych czystej wody, spełniającej normy wody do spożycia. Zrzut trwał około 10 godzin. Przy tak dużej ilości odprowadzanej wody mogło dojść do wymywania osadów zalegających w kanałach deszczowych, co – według przekazanych wyjaśnień – może tłumaczyć okresowe żółte zabarwienie cieczy.

WIOŚ poinformował, że zarządcą kanalizacji deszczowej jest Miasto Lublin, natomiast jej eksploatacją zajmuje się MPWiK Sp. z o.o. w Lublinie. W związku ze sprawą Inspektorat zwrócił się do Prezydenta Miasta Lublin o dokonanie przeglądu stanu technicznego wylotów kanalizacji deszczowej. O ustaleniach poinformowano również PGW Wody Polskie RZGW w Lublinie.

W tle wcześniejsze zanieczyszczenie z 2022 roku

W dokumentach przypomniano także sprawę z 2022 roku, kiedy w tej samej lokalizacji zgłoszono wypływ substancji ropopochodnych do Bystrzycy poprzez kolektor deszczowy przy ul. Romera 1. Wówczas badania próbek wody z wylotu kanału burzowego wykazały obecność niewielkich ilości wodorozcieńczalnego środka czyszczącego Cimclean 50 oraz etanolu.

Badania rzeki powyżej i poniżej wylotu wykazały śladową obecność węglowodorów ropopochodnych na poziomie 0,06 mg/l, a także podobny poziom zawiesiny ogólnej: 45 mg/l poniżej wylotu i 46 mg/l powyżej. Odnotowano również wysoką zawartość tlenu wynoszącą 11 mg/l.

Problem z numerem alarmowym został wyjaśniony

WIOŚ odniósł się także do trudności z połączeniem z numerem alarmowym, z którym próbowaliśmy się skontaktować w celu zgłoszenia zanieczyszczenia rzeki. Jak nam przekazano, brak możliwości uzyskania połączenia wynikał z awarii centrali automatycznej. Numer został zweryfikowany i obecnie ma działać prawidłowo. System sprawdzono również pod kątem eliminacji problemu zrywanych połączeń.

Inspektorat przypomina, że zgłoszenia dotyczące zdarzeń środowiskowych można kierować także za pośrednictwem aplikacji mobilnej GIOŚ „mObywatel” oraz bezpośrednio na adres e-mail Inspektoratu.

WIOŚ zapewnia, że w przypadku kolejnych zdarzeń polegających na odprowadzaniu zanieczyszczeń do Bystrzycy będzie podejmował działania w ramach swoich kompetencji. Jeżeli zostanie ustalone, że sprawcą jest podmiot korzystający z wód bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego, Inspektorat wystąpi do Wód Polskich o podjęcie dalszych działań.

Źródło: WIOŚ\RZGW w Lublinie

Dodaj komentarz