04/06/2026
690 680 960

Zmiażdżona kabina ciężarówki, brak wjazdu do centrum handlowego w Lublinie

W piątek po południu na al. Witosa w rejonie centrum handlowego Felicity doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierowca ciężarówki próbował wjechać na parking od strony centrum Lublina. Po chwili kabina uderzyła w bramownicę. Na miejscu pracują służby ratunkowe.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 15.30 na al. Witosa w Lublinie. Kierowca ciężarówki zignorował oznakowanie i uderzył w bramownicę przy wjeździe do centrum handlowego Felicity w Lublinie, powodując poważne uszkodzenia pojazdu i  spore utrudnienia w ruchu, dla jadących na parking centrum handlowego.

Obecnie na miejscu pracują służby ratunkowe – straż pożarna, policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Trwa akcja ratunkowa, a służby informują, że utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin, dopóki pojazd nie zostanie usunięty, a miejsce zdarzenia odpowiednio zabezpieczone.

Dla osób planujących zakupy w centrum handlowym Felicity przy al. Witosa w Lublinie wjazd od strony centrum na razie nie jest możliwy. Ze wstępnych informacji wynika, że kierowca ciężarówki próbował wjechać w niedozwolonym miejscu, zignorował obowiązujące oznakowanie i uderzył pojazdem w bramownicę. W wyniku zdarzenia kabina ciężarówki została zmiażdżona. Policjanci ustalają, dlaczego kierowca wjechał pojazdem w tym miejscu.

Policja apeluje do kierowców o przestrzeganie oznakowania i zwracanie uwagi na znaki ograniczające wjazd dla pojazdów ciężarowych. Dostęp do obiektu handlowego dla klientów zmotoryzowanych możliwy jest innymi wjazdami.

Wideo Czytelnik Piotrek

Zdjęcia nadesłane Czytelnicy – Agnieszka, Paweł

 

49 komentarzy

  1. Ocena: 44

    Aż 3/4 wypadkow tu opisywanych jest z winy ignorowania oznaczenia drogi i sygnalizacji. To nawet nie wypadek, to ignorancja posiadacza uprawnien i świadome proszenie sie o kłopoty. Równie dobrze by pojechała osoba bez prawka nie rozróżniająca znaków. Moze ktoś napisze, że to wina drogi tak jak na rondzie ” z pniakiem” ? Tu nawet część komentujących nie zna przepisów w teorii, strach was spotkać na drodze. Najlepszą akcją było by pytanie podczas kontroli o dany znak drogowy pod rygorem mandatu, więcej by to zrobiło pożytku niż puszczanie wolno kierowców bez uprawnień po anonimowym dmuchnięciu w alkomat. Przepisy trzeba znać, a nie zakuć do egzaminu i zapomnieć, a potem bazować na strzałkach poziomych i sygnalizacji. Niektórzy nawet i tego nie potrafią

  2. Ocena: 28

    No niezły młot z tego kierowcy zawodowego zresztą…. Po prostu mistrz świata…

  3. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 16

    Jprd… jak on się mógł nie zczaić, że się tam nie zmieści?? Przecież on siedział wyżej niż ta bramownica…

  4. Pewnie myślał że osobówką leci.

  5. xD i niech ktoś powie że to nie jest patologia polskich dróg ? to jest zawodowiec ? śmiechu warte nie mogę uwierzyć w to nawet

  6. Zawodowy kierowca bez mózgu 🤣🤣🤣

  7. Co ja ? Ja tiłowiec nie wjade ? Ja ?

  8. Dobrze, ze zatrzymała go bramownica a nie podziemny parking

  9. Dożywotnio zabrać kwoty temu „zawodofcowi”… Jakim trzeba być idiotą, żeby olać znaki, mieć kratownicę przed oczami i jechać dalej… Ten geniusz jest zagrożeniem dla otoczenia. NIGDY nie powinien siadać na nic więcej niż rower… Choć i tu mam wątpliwości…

  10. dyndające rurki na środku szyby chyba mu nie przeszkadzały żeby wcześniej się zczaic że nie przejedzie

Dodaj komentarz