Na nowym skrzyżowaniu włączono sygnalizację. „Korki jakich ta ulica nie widziała”
16:24 31-10-2025 | Autor: redakcja
Od momentu uruchomienia sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Walecznych, Węglarza, Kłopotowskiego i Strzembosza kierowcy zgłaszają znaczące utrudnienia w ruchu. Jak wynika z licznych komentarzy i przesłanych do nas wiadomości, po włączeniu sygnalizacji w godzinach porannych utworzył się się korki sięgające nawet wjazdu na sąsiednie ulice. Podobnie jest obecnie, w godzinach popołudniowego szczytu. Kierowcy komentują, że po włączeniu świateł zaledwie kilka samochodów przejeżdża na zielonym. Rano sznur aut na ul. Strzembosza sięgał niemal ul. Dożynkowej.
Problem dotyczy zwłaszcza ruchu z ul. Węglarza w Strzembosza i pojazdów oczekujących na ul. Strzembosza w stronę ul. Węglarza, taka sytuacja miała miejsce w godzinach porannych, a także obecnie w trakcie popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Kierowcy wskazują także na niewykorzystywany lewoskręt, który stoi pusty, podczas gdy główny ruch w kierunku osiedli zostaje sparaliżowany. Niektórzy decydują się na objazdy ul. Jagodową, aby ominąć zakorkowane skrzyżowanie.
– Do chwili budowy skrzyżowania światła były wyłączone i ruch przebiegał płynnie. Teraz wyjechanie z osiedla ul. Strzembosza graniczy z cudem – komentują mieszkańcy.
Zwracają także uwagę na niebezpieczne sytuacje, w których kierowcy rezygnują z przejazdu i zawracają, generując dodatkowe zagrożenie na drodze.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie wyjaśnia, że sygnalizacja świetlna działa dopiero od kilku godzin i jest stale monitorowana wspólnie z Centrum Sterowania Ruchem.
– Trzeba wziąć pod uwagę, że jesteśmy teraz w newralgicznym okresie, wiele osób dojeżdża do cmentarzy, które znajdują się w bliskiej okolicy ulicy Węglarza. Ten fakt również wpływa na zwiększenie natężenia ruchu. Po dokonaniu obserwacji będzie można wprowadzać zmiany w ustawieniach sygnalizacji – informuje na swoim fanpage ZDiTM.
Mieszkańcy liczą na szybkie korekty w cyklach świateł i podziale pasów, aby ruch w rejonie ul. Kłopotowskiego i Strzembosza mógł powrócić do płynności. Na razie jednak kierowcy muszą przygotować się na wydłużone czasy przejazdu i rosnące korki w godzinach szczytu.

fot. nadesłane Czytelnik Przemysław
Naprawdę ulica Kłopotowskiego?
Ciekawe co zrobiliście z dziennikarzyną, który wielokrotnie spierał się z czytelnikami, że to będzie ulica Węglarza aż do samej Trześniowskiej? 🙂
Może niech nowe chodniki tam pozamiata a w zimie odśnieży 🙂
Żenada… jak zwykle…
Komentarz ukryty, pokaż
To jeszcze raz, bo może, się nie utrwaliło. Jasno i wyraźnie wówczas cytowaliśmy w tej sprawie ZDITM. Zrobimy, więc to raz jeszcze: „W dokumentacji projektowej i decyzji ZRiD inwestycja nosi nazwę przedłużenia ulicy Węglarza do Trześniowskiej (od skrzyżowania z Walecznych) i taka nazwa została użyta w komunikacie – droga w śladzie ul. Figowej. Zmiany formalne będą możliwe po zakończeniu inwestycji niemniej docelowo zaplanowano, że ulica zmieni nazwę na Kłopotowskiego. O formalnych zmianach będziemy informować na bieżąco.” 04.06. 2025.
Uderz w stół a nożyce… czyli ktoś przedstawiający się jako „redakcja” się odezwie.
Znowu będziesz kombinował i manipulował zmieniając jakąś treść artykułu lub własnego komentarza?
Co odpowiedź to dotychczasowy komentarz zmieniony!
Skorzystaj z rady i lepiej łap za miotłę.
Może tam nic nie zmanipulujesz.
Może…
Ok, ok. Spokojnego wieczoru.
„redakcja” wzajemnie spokojnego wieczoru.
Odpoczywaj przed pierwszymi śniegami i nie zrób sobie krzywdy przy zamiataniu chodnika 🙂
Nie wiem czy w głowie jakiegoś 'redakcja’ cokolwiek się utrwaliło?
To właśnie czytelnicy tłumaczyli wam, że określenia w dokumentacji projektowej nie oznaczają, że przedłużenie tej ulicy będzie skutkowało zmianą jej nazwy.
Bo przecież nazwa „Kłopotowskiego” już obowiązywała.
A wy z lekceważącym podejściem do czytelnika ciągle zmienialiście i poprawialiście teksty artykułów i swoich komentarzy.
Dlatego uważam, że manipulujecie.
Naprawdę chcecie konfrontacji i ujawnienia jak wyglądały wasze zmieniające się artykułu i komentarze?
Chętnie podzielę się screenami ale publicznie 🙂
Strzembosza i Walecznych to drogi osiedlowe a wszyscy się pchają tędy żeby ominąć światła na Spóldzielczości. Właśnie się to skończyło.
W punkt. Wszelkie LUB-y wracajcie na Spółdzielczości Pracy i nie korkujcie mieszkańcom osiedla. Bardzo się cieszę z tych nowych świateł. W końcu Walecznych przestanie pełnić rolę obwodnicy Spółdzielczości Pracy😁👍
A najlepiej jak by przyjeżdżali do Lublina busami, „pekaesami”, samolotami itp.
Całą ulica zakorkowana. A na tej ulicy ludzi tyle co w jednym w połowie zapełnionym autobusie. Jakoś o autobusach stojących w korkach artykuły nie powstają.
Wystarczyloby rondo i po problemie. 🙂
Koniecznie z pniakiem. 😁
Jakoś jeżdżąc 7x dziennie po tym rondzie nie mam z tym problemów. Nie rozumiem kierowcow, którzy po otrzymaniu kwitów dalej nie rozumieją tego ronda. To jak wpadasz od Wawy skracając w prawo ludzie stoją pomimo pasa wjazdowego. 😉
Jedni będą obserwować a drudzy stać w korkach, no i gitara. Istotne, że w tym centrum sterowania nie pracuje nikt logicznie myślący a tym bardziej jeżdżący po lubelskich ulicach autem.
Ten kto projektuje syganlizację świetlną w Lublinie, czas trwania poszczególnych cykli świateł, malowanie pasów, określanie z którego pasa jak można jechać itp NIE MA BLADEGO POJĘCIA O TYM! Gafa za gafą, absurdane rozwiązania, czerwona fala itd!
Zanim włączy się światła czy wymaluje pasy robi się obserwacje takiego skrzyżowania, liczy pojazdy, wylicza się przepustowość z każdego pasa i dopiero pod to projektuje!
Czekać tylko na orła, który nie rozróżnia świateł. Po wypadku kilka ulic wokół będzie nieprzejezdnych
100 mln wydane na autostradę śródmiejską przecież nie po to, żeby hołocie łatwiej się jeździło, tylko żeby był dobry dojazd do deweloperskich banków ziemi.
Siedza w tym ratuszu i mysla. Co by tu jeszcze spier…ic?
Po włączeniu sygnalizacji sytuacja na tym skrzyżowaniu i pobliskich ulicach wygląda jak podczas ewakuacji Stalingradu. Tragedia. Ruch totalnie sparaliżowany i to z każdej w każdą stronę. To jest jakies straszne nieporozumienie. Nikt mi nie wmówi że akurat dzisiaj w godzinach wczesno porannych zwiększony był ruch ze względu na to że dużo pojazdów jechało na pobliski cmentarz.