09/09/2026
690 680 960

Zgłosili, że nad miejscowością roznosi się toksyczny dym. W zakładzie palili w piecu czym się tylko dało (zdjęcia)

W piecu paliły się już płyty paździerzowe, w pudełkach czekały na to samo plastikowe odpady i tekstylia. Za spalanie odpadów mężczyzna otrzymał 500 zł mandatu.

Mieszkańcy Franciszkowa koło Świdnika zaalarmowali straż miejską, że nad miejscowością unosi się toksyczny dym. Podejrzewali, że gdzieś w pobliżu mogą być spalane odpady. Na miejsce natychmiast skierowany został patrol.

Strażnicy miejscy szybko ustalili, że zadymienie pochodzi z komina zakładu stolarskiego zlokalizowanego przy ul. Przemysłowej w Świdniku. Od razu wszczęli kontrolę.

Przeprowadzone na miejscu czynności wykazały, że w piecu spalane były kawałki płyt paździerzowych. Z uwagi na skład, zazwyczaj są one wyjątkowo toksyczne. Co więcej, w stojących obok kartonach znajdowały się plastikowe odpady, elementy styropianowych opakowań oraz tekstylia. Najprawdopodobniej, to również miało trafić do pieca.

Pracownik zakładu, który spalał odpady, został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Jak wyjaśnia Janusz Wójtowicz, Komendant Straży Miejskiej w Świdniku, jest to najwyższa możliwa kara, jaką strażnicy mogą nałożyć za tego typu wykroczenie. Zakład ten będzie jednak pod baczną obserwacją straży miejskiej.

(fot. Straż Miejska Świdnik)


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

22 komentarze

  1. a do piekarni na Zbożowej nie chcieli przyjechać…tam też najczęściej palili meblami z politurą…SM raczyła się pojawiać po skończonym wypieku, i jeszcze straszyli zgłaszających sąsiadów, ze zapłacą karę za nieuzasadnione wezwania…na szczęście piekarnia zbankrutowała…i jest teraz spokój…

    • No a co,miała przyjeżdząc wtedy kiedy jeszcze chleb oraz bułki nieupieczone i czekać aż dojdą?

    • Ocena: 0

      „megilub’ie” – piekarnia zbankrutowała dlatego, że zamiast mąki z taniej ukraińskiej pszenicy, koniecznie chciała piec pieczywo ze sporo droższej, ale polskiej mąki, z polskiej pszenicy..

  2. to pierdnięcie to ma być mandat ?

  3. Można robić tysiące kampanii, ale ludzie nadal będą palić odpadami. Taka mentalność. Już nawet nie wspominam o środowisku, ale ludzie mają zdrowie innych za nic. Nawet nie pomyślą o tym, że trują innych i siebie.

  4. przecież prezes pozwolił wszystkim oprócz opon to o co kaman >

  5. Przyznam, że mocno jestem zaskoczony.
    Tym ,że zgłoszenie zostało przyjęte i służby się ruszyły; i tym, że koleś ich wpuścił.
    I taka ciekawostka, jak janusz biznesu przekracza normy hałasu w swoim zakładzie i kontroli tych norm ma wykonać WIOŚ, to wcześniej zapowiada się, czyli tego dnia wystarczy nie włączyć kilku maszyn.

    • normy hałasu ??? !!!! powiedz to tym co zaplanowali pętlę autobusową w środku osiedla na Zbożowej…miało być ciszej…bo elektryczne autobusy…a tu ZONK… ładowarki w lecie chodzą głośniej niż najstarszy diesel…bo sie wentylatory chłodzące włączają

  6. Ocena: 0

    Nie korzystać z usług tego zakładu i to go zaboli bardziej niż mandat.

  7. Ocena: 0

    gdybyż jeszce mróz był z minus 20 to bym usprawiedliwił. 500 to dość skromny wymiar.

  8. ale mandat ze szok

  9. Ocena: 0

    Płyty paździerzowe z uwagi na skład, są wyjątkowo toksyczne, ale ściga się palących nimi, a nie producentów tego goowna. Normalnie, jak to w Polsce.

  10. Pracownik dostał mandat, a czy właściciel tego zakładu poniósł jakiekolwiek konsekwencje?