Zderzyła się czołowo z renaultem, ucierpiała też piesza. Wszystko przez czarnego kota
13:50 06-12-2016 | Autor: redakcja
W poniedziałek przed godziną 7 rano kierująca citroenem kobieta jechała drogą Pełczyn – Łysołaje. Kierując się w stronę drogi krajowej nr 12 nagle zjechała na przeciwległy pas jezdni. Manewrem tym doprowadziła do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka renaultem. Następnie uderzone auto zjechało na pobliski przystanek autobusowy i uderzyło w poruszającą się pieszo kobietę.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Do szpitala przetransportowane zostały trzy osoby: obie kierujące i potrącona piesza. – Zarówno 44-letnia kierująca citroenem, jak i 41-letnia kierująca renaultem odniosły jedynie ogólne potłuczenia ciała. Natomiast 51-letnia piesza doznała urazu kręgosłupa – wyjaśnia Paweł Leśny z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Badanie alkomatem wykazało, że uczestniczki zdarzenia były trzeźwe. Jak tłumaczą policjanci, sprawczyni zdarzenia tłumaczyła się, że zjechała na przeciwległy pas ruchu, gdyż chciała uniknąć najechania na czarnego kota, który miał nagle wbiec na jezdnię.
2016-12-06 13:47:07
(fot. Policja Świdnik)
Co to by było gdyby to wszystko wydarzyło się 13 w piątek a kot dodatkowo przebiegł by pod drabiną
aż strach pomyśleć
No ale niewiasty tak mają w mojej miejscowości taka jedna nie chciała rozjechać wiewiórki to wjechała do rowu po czym dachowała i wpadła w grupkę dzieci czekających na autobus .
czy tonie była jedna z tych tzw. obrońców zwierząt, czyli animalnych terrorystów, dla której skóra jakiegoś sierściucha jest ważniejsza niż ludzkie życie i zdrowie? Prawo jazdy powinna stracić za taki wybryk.
Ot do czego doprowadzają wiejskie gusła i zabobony . Czarny kot, zbite lustro , baba z pustym wiadrem . Ech ciemnota.
Tego z pustym wiadrem to nie znam ale pewnie też ma wysoką wartość empiryczną
No i czarny kot przynosi pecha. A ja myślałem, że to gusła i zabobony…
O matko!Co za kobieta…
Jak to mawiają znawcy tematu ” Każdemu się może zdarzyć czarny kot na drodze”. Zdrowia dla poszkodowanej pieszej.
Baby! PJ zabrane?
Dożywotnio zabrać prawo jazdy!!!
Chyba kotu!
Kiedyś pisałam o tym, że nie mam zwyczaju hamować w takich sytuacjach. Właśnie dlatego by uniknąć stłuczki. Kilka razy zdarzyło mi się rozjechać koty. I teraz jedna osoba ma uraz kręgosłupa, a że leczy się go długo i boleśnie to należy się wypłata odszkodowania od sprawcy. Oj drogo będzie kosztować panią z citroena głupota.
OC. Słyszałas o czymś takim ?
po prostu chciała kota ominąć ale 112 robi sensacje, że CZARNY
a co z kotem ? Przeżył ?
Kot spier….ł i nawet nie wie co się stało
a wszystko przez czarną Felkę