05/06/2026
690 680 960

Zderzenie aut z sarną koło Lublina. Są utrudnienia w ruchu

Z pobliskiego pola na drogę wbiegła sarna. Dostała się wprost przed nadjeżdżające auto. Kierowca nie zdołał wyhamować. Na miejscu pracują policjanci i strażacy.

Do zdarzenia doszło w środę, 17 grudnia, w miejscowości Zemborzyce Dolne. Wieczorem, na drodze powiatowej prowadzącej od trasy S19 do zalewu Zemborzyckiego, czyli tzw. Tatarówce, samochód osobowy zderzył się z sarną.

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Jak nam przekazano, na szczęście nikt nie ucierpiał. Jeżeli zaś chodzi o sarnę, nie udało się jej uratować.

Obecnie funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające. Strażacy zaś zabezpieczają miejsce zdarzenia oraz uprzątają jezdnię. Są utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas, pojazdy przepuszczane są wahadłowo.

AKTUALIZACJA:

Jak ustalili funkcjonariusze, sarna najpierw została potrącona przez inne auto, następnie odbiła się i wpadła pod peugeota.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

8 komentarzy

  1. Ocena: 5

    ta droga nie ma żadnego połączenia z S19, żadnego

    • Ocena: 1

      Czytam już trzeci raz i nigdzie nie widzę, aby było tam napisane, że tatarówka łączy się z ekspresówką. Ale jak widać, zawsze znajdzie się cymbał, co nawet tych kilku prostych zdań nie jest w stanie pojąć.

  2. Źle redakcjo napisaliście.
    Najpierw sarenkę walną hyundai i wpadła pod peugeota.

    • Ocena: 3

      Witaj. Zgadza się. Początkowo służby przekazały, iż jedno auto zderzyło się ze zwierzęciem. Dopiero po czynnościach skorygowano wcześniejszą informację. Już zaktualizowaliśmy treść.

      Pozdrawiamy

  3. Najpierw w sarnę uderzył hulyundai, sarna odbiła się i dostała od peugeota jeszcze

    • Ocena: 0

      …i ostatecznie wyląduje na czyimś świątecznym stole.

      • „…i ostatecznie wyląduje na czyimś świątecznym stole.”
        7 lat temu miałem sarnę na masce – tuż przed Wigilią.
        Panowie policjanci sprawy formalne załatwili bardzo szybko i sprawnie i kazali mi jechać dalej, mimo że samochód był bez lewych przednich świateł.
        Domyśliłem się, że chodzi im o jak najszybsze przewiezienie sarny do któregoś domu, wypatroszenie i uratowanie mięsa.
        No cóż, smacznego.
        Zrozpaczonych losem saren informuję, że rocznie w kraju strzela się ok. 1/4 populacji, a mimo to w ciągu ostatnich 30 lat podwoiły liczebność i jest ich ok. miliona. To samo dotyczy jeleni i danieli.

  4. „Jeżeli zaś chodzi o sarnę, nie udało się jej uratować”. Czyżby sarna, po uderzeniu przez dwa pojazdy, w ogóle nadawała się do ratowania?

Dodaj komentarz