Zderzenie dwóch aut na ul. Poniatowskiego. Na miejscu pracują służby, są utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
13:18 14-10-2025 | Autor: redakcja
We wtorek przed godziną 13 na ulicy Poniatowskiego w Lublinie doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Zdarzenie miało miejsce za skrzyżowaniem z ul. ks. Jerzego Popiełuszki, na pasie w kierunku Al. Racławickich. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
Służby zabezpieczyły teren zdarzenia i przystąpiły do udzielania pomocy uczestnikom. W wyniku zderzenia co najmniej dwie osoby wymagały pomocy medycznej. Ratownicy medyczni prowadzą obecnie czynności na miejscu, a strażacy zabezpieczają rozbite pojazdy oraz usuwają ewentualne wycieki płynów eksploatacyjnych.
W rejonie zdarzenia występują utrudnienia w ruchu. Pas w kierunku al. Racławickich jest częściowo zablokowany, jednak jak informują kierowcy, od strony Czechowa przejazd odbywa się w miarę płynnie. Policjanci apelują do uczestników ruchu o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb kierujących ruchem.
Wkrótce funkcjonariusze policji przystąpią do szczegółowych ustaleń dotyczących okoliczności i przyczyn zdarzenia. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 15.00. Do tego czasu kierowcy powinni rozważyć wybór tras alternatywnych, by uniknąć zatorów.
AKTUALIZACJA
Ze wstępnych informacji wynika, że pojazd marki Peugeot poruszał się buspasem w kierunku Al. Racławickich. Kierująca suzuki, poruszając się od strony Al. Racławickich podjęła manewr skrętu w lewo. Po chwili zderzyła się z peugeotem. W wyniku zderzenia pojazdów ucierpiała jedna osoba. Pasażerkę z suzuki przewieziono do szpitala.
Galeria zdjęć
Cwaniak z peugota omijal korek
Trzeba być wsiowym utasem żeby jeździć buspasem. Jeszcze jedno. Zjechali studenci. Każdy musi przyjechać samochodem. Ulice i uliczki zakorkowane zaparkowanymi, często nieprawidłowo złomikami .Brak reakcji straży i policji, bo … takie parkowanie to już norma. Złomiki nie ruszane, bo pod uczelniami nie ma dla nich miejsc parkingowych. Taki bukiet wyjeżdża raz, może dwa na kwartał do domciu po cebulę, smalec i jakieś weki. Powinni parkować na obrzeżach miasta. Potem mają pretensję, że opony przebite, światła potłuczone, albo lakier, który i tak odłazi, porysowany 🙂
Co najmniej brzmi to jakbyś pochwalał takie zachowania. Może przyznaj się od razu że to ty robisz te brzydkie rzeczy innym.
czyli bag jechał bezpiecznie bo z dzieckiem