Zatrzymali do kontroli ciężarówkę z burakami. „Świadome narażanie zdrowia i życia innych użytkowników drogi”
07:46 03-12-2020 | Autor: redakcja
Wczoraj inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie prowadząc działania na drodze krajowej nr 74 Zamość – Hrubieszów zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą przewożący buraki cukrowe. W trakcie prowadzonych czynności wyszło na jaw, że pojazd ma fatalny stan układu hamulcowego. Dokładnie dwie z tarcz hamulcowych naczepy były tak skrajnie zużyte oraz popękane, że w każdej chwili mogły się rozpaść.
Jak wyjaśniają inspektorzy, w wyniku tego koła naczepy zostałyby zablokowane zaś pojazd zmieniłby swój tor jazdy wpadając, albo do rowu, albo zjeżdżając na przeciwległy pas jezdni. Podkreślili równocześnie, że eksploatacja naczepy ze skrajnie zużytymi, a do tego pękniętymi tarczami hamulcowymi to świadome narażanie zdrowia i życia innych użytkowników drogi.
Kierowcy zakazano dalszej jazdy do czasu usunięcia, tej niebezpiecznej usterki. Z kolei wobec przewoźnika wszczęte zostało postępowanie administracyjne w związku ze stwierdzonym naruszeniem polegającym na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterki układu hamulcowego zakwalifikowane jako niebezpieczne.
Grozi za to kara do 2 tys. złotych. Sprawdzana ma też być odpowiedzialność osoby zarządzającej transportem u przewoźnika, co może skutkować nawet cofnięciem uprawnienia do wykonywania transportu drogowego.



(fot. WITD)
Ameryka odkryta
za coś takiego, dla przewoźnika kara administracyjna winna wynosić min. 10 000 PLN.
Oraz wszczęcie postępowania karnego za świadome narażanie innych użytkowników.
Kierowca też NIE jest bez winy, bo z pewnością wiedział o stanie układu hamulcowego.
Zabierać również prawo jazdy kierowcy! Wsiadasz do auta to sprawdzaj stan techniczny! Dlaczego ja mam być narażany przez takiego …. nie ma żadnego tłumaczenia!
Jak oni przechodzą przegląd??? To nie stało się w tej chwili , tylko to juź widać po zuźytch tarczach że jeździł z tym od dłuszego czasu.Jako kierowca nikt by mnie nie zmusił tym jeździć.Hamulce, olej w silniku, płyn w chłodnicy to ma być sprawne w nocy o północy.
Nie rozumiem… zakazano dalszej jazdy tzn. co ? Tak poważne usterki mają być naprawione gdzieś na poboczu drogi, czy w przydrożnych krzakach ?
Nie znacie się. To sportowe nacinane tarcze.
Nawet przy sportowych tarczach może się zdarzyć, że kierowca naciska na geja hamulca (przepraszam za wulgaryzm), a hamulce nie działają i… ratuj sie kto może…
Został tylko sok z parchów.
Co się dziwić skoro kierowca to typowy Sebek.
A kto inny chciałby tak pracować?
Ja tam redakcji poleciłbym sprawdzić kto robił przegląd takiej naczepy. Co tu kierowca winny? Co mu dali to tym jechał. A jak nie to won z roboty.
Dobrze, że buraki nie mają mózgów, przeżyłyby straszna traumę na wieść, że dalej nie jadą