09/06/2026
690 680 960

Zastali leżącą na dachu w rowie skodę. Kierowca twierdził, że poszedł się napić, gdyż był w szoku (zdjęcia)

Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, kierowcy już nie było. Po pewnym czasie wrócił, znajdował się pod wpływem alkoholu. Twierdził, że poszedł na stację paliw się napić, gdyż był w szoku.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 23:30 w Jastkowie koło Lublina. W pobliżu cmentarza dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała policja, a także zespół ratownictwa medycznego oraz straż pożarna z Lublina i Moszenek.

W momencie przyjazdu policjantów, kierowcy nigdzie już w pobliżu nie było. Zdołał oddalić się pieszo. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, kierujący skodą mężczyzna jechał w kierunku Lublina. Na prostym odcinku stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało do rowu i dachowało.

Po kilkudziesięciu minutach, w trackie prowadzenia czynności, młody mężczyzna wrócił. Znajdował się pod pływem alkoholu. Jak wyjaśniał, poszedł na pobliską stację paliw się napić, gdyż był w szoku. Teraz policjanci ustalają, czy mężczyzna mówi prawdę i spożywał alkohol przed, czy też po zdarzeniu.

(fot. lublin112.pl, nadesłane Paweł – dziękujemy)

15 komentarzy

  1. zadnych ustaleń, takich powinno natymisat traktowac się jak zapite mordy, odszedł od auta znaczy ze był pijany i tyle

  2. Buraki za dużo owsa

  3. Internetowy Troll
    Ocena: 0

    Ten facet to nie lada spryciarz XD

  4. Potencjalny zabojca, dozytowni zakaz jazdy pojazdem

  5. Ocena: 0

    W trakcie prowadzenia pojazdu nie byl pod dzialaniem alkoholu. Dopiero na stacji zaczal pić.kolizja byla w stanie trzezwosci spowodowana. I juz nie piszcie glupich komentarzy.

  6. a kto bogatemu zabroni se bryki rozbijać jego fura jego strata !

  7. mógł się zgubić na dłużej a później powiedzieć że poszedł po pomoc. Nikomu nic się nie stało więc policja mogła by go w PiSiora cmoknąć.

  8. I żaden społeczniak nie interweniował nie zatrzymał sprawcy na miejscu??? Zgroza, tak nie może być.

  9. Tylko po co sprzedaje się alkohol na stacjach paliw…

  10. Na stacji jest jest monitoring więc wyjaśnią sprawę. Jakby co dojdzie zarzut składania fałszywych zeznań czy wprowadzanie organów ścigania w błąd – także spokojnie jeśli kłamie to mu dorzucą coś ekstra do wyroku (pewnie i tak w zawieszeniu).