06/06/2026
690 680 960

Zamiast dzika zastrzelił kolegę. Jest akt oskarżenia wobec myśliwego

Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie Tomasza R., który na polowaniu w Dyniskach Starych postrzelił swojego kolegę. Mężczyzna zmarł w wyniku wykrwawienia.

Zdarzenie miało miejsce w listopadzie ub. roku w miejscowości Dyniska Stare. Wtedy to myśliwi zrzeszeni w Kole Myśliwskim Wilk w Zamościu uroczyście świętowali 20-lecie powstania swojego zgrupowania. Zgodnie z tradycjami, zanim przystąpiono do części oficjalnych spotkania, przed mszą świętą zorganizowano poranne polowanie. Odbyło się ono tuż przy granicy z Ukrainą, na terenie gminy Ulhówek w powiecie tomaszowskim.

W polowaniu brało odział ponad 30 osób, głównie myśliwych, lecz było też kilkanaście osób, których zadaniem było naganianie zwierzyny. W pewnym momencie, około godziny 11:20 znaleziono rannego mężczyznę. Jak się okazało, był to jeden z myśliwych. Niestety na pomoc było już za późno, 58-latek zmarł na miejscu z powodu dużej utraty krwi z organizmu. Mężczyzna miał ranę postrzałową nogi, przy czym od razu wykluczono aby sam mógł się postrzelić.

Policjanci ustalili, że został on postrzelony przez jednego z kolegów, który razem z ofiarą uczestniczył w polowaniu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. W trakcie prowadzonego przez prokuraturę śledztwa, sprawca postrzelenia tłumaczył, że pocisk musiał się odbić od przeszkody a śmiertelny postrzał był wynikiem rykoszetu. Przeczą jednak temu ustalenia śledczych i opinie biegłych. Myśliwy bowiem oddał strzał nie zachowując należytej ostrożności, do tego nie przed siebie lecz wzdłuż linii znajdujących się obok kolegów.

W sierpniu prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie a teraz do sądu skierowała akt oskarżenia wobec Tomasza R. Mężczyzna odpowiada o to, że nie zachował warunków bezpieczeństwa określonych w przepisach szczegółowych i z zajmowanego przez siebie stanowiska oddał strzał ze sztucera wzdłuż linii myśliwych w kierunku biegnącego dzika, który znajdował się w miocie w odległości większej niż 40 metrów. Zgodnie z zasadami, pomimo nie oddania przez Apolinarego M. dwóch niecelnych strzałów oraz braku wyraźnego zasygnalizowania przez tegoż myśliwego rezygnacji z oddania strzałów, nieumyślnie postrzelił swojego kolegę w okolice prawego uda.

Spowodowało to rozerwanie tętnicy i żyły podkolanowej w wyniku czego 58-latek wykrwawił się na śmierć. Prokuratura twierdzi, że Tomasz R. powinien i mógł przewidzieć skutki swojego działania. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz R. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Mężczyzna tłumaczył, że nie zaprzecza iż postrzelił Apolinarego M. Zapewniał jednak, iż nie naruszył żadnej z reguł polowania, a pocisk który trafił 58-latka musiał być rykoszetem. Zeznania świadków jak też przeprowadzona analiza balistyczna wskazują jednak, że tłumaczenia oskarżonego nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Tomaszowi R. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. lublin112)
2016-11-23 19:16:27

20 komentarzy

  1. karma ?

  2. Klawoooo. Dwóch zwyrodnialców mniej. Dobrze, że Bronek nie siedzi na tronie bo zaraz by jednego z nich ułaskawił.

  3. Pawlak z Kargulem już dawno ostrzegali przed takimi praktykami.

  4. akurat ten Apolinary M. to młody chłop był..ale żeby mieć hobby w postaci zabijania… no coz :/

  5. Studętkom jezdem to wiem że....
    Ocena: 0

    Jak na polowanie gdzie uczestniczyło 30 osób, jeden zabity (choć nie dzik) to słaby wynik
    Ale jak twierdzą tu co mądrzejsze małolaty, każdemu się może przydarzyć.
    W mojej rodzinie nie, bo u nas nie mamy „pasji” zabijania, ani zwierząt, ani bydląt.

  6. Po komentarzach widać, że myśliwi mają coraz więcej wrogów i to mnie cieszy!!!! Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zabijania zwierząt dla zabawy. Pijackie imprezy zakrapiane wódką i rozkosz na widok konających zwierząt,to nie jest normalne. Przepraszam, szkoda mi tego pana , ale wielkiej różnicy między śmiercią zwierzęcia a człowieka nie widzę, każdy tak samo chce żyć.

    • Przypomnij sobie swoje słowa jedząc kanapkę z szynką albo kurczaka:) Jest to sport a zwierzęta zabite w ten sposób są spożytkowane w celach spożywczych a że w ramach sportu to tak samo jak w ubojniach w celach komercyjnych.

  7. Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej
    Ocena: 0

    W opisanym przypadku sprawdziło się powiedzenie: „Kto czym wojuje, od tego ginie”.
    Można jeszcze pokombinować z innym: „Zabijał wilk razy kilka, aż zabito i wilka”.

  8. Płakać nie będę

  9. Jesteście niedouczeni..
    Kto z Was miał styczność z myślistwem? Taką bezpośrednią. Nie z gazet, filmów, reportaży w tv czy facebooku. No ilu komentujących?
    Czy jesteście świadomi, że polowania (takie z bronią w lesie, bądź czekanie na ambonie myśliwskiej) to jakies 40 % czasu zwiazanego z myślistwem? Reszta to prace inwentaryzacyjne, dokarmianie, szacowanie, zabezpieczanie plonów, itp. Są jeszcze prace administracyjne w kole, ale to oddzielna bajka.
    Poza tym w obecnych czasach dzik to szkodnik! Pogłowie w ciągu ostatnich lat ciągle rośnie. Pomyślcie jak wyglądałyby plony rolników, ogródki działkowe, parki i place zabaw w mieście gdyby nie regulowac ich poglowia?
    Czytam te komentarze i nasuwa mi się jedno, brzydkie słowo na D.
    Pozdrawiam. Nie myśliwy.

    • Największym szkodnikiem w dzisiejszych czasach jest człowiek! 40% czasu to polowania, czyli prawie połowa????

    • Człowieku zrozum przyroda poradzi sobie bez myśliwych, myśliwi po to dokarmiają zwierzęta żeby mieć do czego strzelać. Nie pitolcie o kotletach bo dla mnie ubój w rzeźni to nie to samo co strzelanie dla zabawy/sportu.

  10. Wszystkim przeciwnikom myślistwa życzę:

    -smacznego mięsa na talerzu – bynajmniej nie tego zdrowego z lasu tylko z „hodowli”
    -co rusz dzika przed maską i kozła na szybie
    -pomocy ze strony zwierząt w pracach rolnych

    pozdrawiam heretyków !

    • Dziękujemy za życzenia! A co z pijanymi , którzy wyłażą na drogę, chodzą kraść na ogródki działkowe, wg Twojego toku rozumowania, rozwiązanie jest tylko jedno!

      • nie napisałaś że na talerz się kładą, poza tym nie ja tylko Ty porównujesz innych i zarazem siebie ze zwierzętami a jeśli już chcesz wiedzieć jaki jest mój światopogląd na takie zachowania to tych co wychodzą na drogę stwarzając zagrożenie w stanie nietrzeźwości (czyli nie powinni pić bo alkohol jest dla ludzi mądrych), kradną, dewastują i wsiadają za kierownice ABY ZABIJAĆ po pijanemu innych ludzi używałbym do przystrzelania broni…