06/06/2026
690 680 960

Zabójstwo kobiety pod Bychawą. Policjanci z Archiwum X zatrzymali po latach podejrzanego o zbrodnię (wideo, zdjęcia)

Lubelscy policjanci z Archiwum X zatrzymali 60-latka podejrzanego o zabójstwo kobiety w 1987 roku. Przełomem z sprawie okazał się ślad DNA zebrany z czapki pozostawionej na miejscu morderstwa. Pokrzywdzona miała wówczas 52–lata, a podejrzany 24–lata.

Zakrwawione zwłoki kobiety przy drodze

Do zbrodni doszło wieczorem 24 listopada 1987 roku w ówczesnej Kolonii Bychawce B, obecnie Kolonii Bychawce Drugiej w gminie Bychawa. Na drugi dzień rano, po zabójstwie, zakrwawione i na wpół rozebrane ciało 52-letniej kobiety zostało dostrzeżone przez mieszkańców w pobliżu drogi.

– Sekcja wykazała przyczynę zgonu jako wykrwawienie od ciosów zadanych nożem. Rany cięte na całym ciele i obrażenia rąk kobiety wskazywały, że ofiara broniła się. Nie stwierdzono jednak, aby doszło do zgwałcenia. Na miejscu zabezpieczono ślady, w tym czapkę mogącą należeć do sprawcy zabójstwa. Pomimo szeregu czynności wykonanych podczas toczącego się wówczas śledztwa nie zdołano ustalić sprawcy morderstwa. W małej miejscowości, skąd pochodziła ofiara nie ustalono osób, które mogły mieć istotną wiedzę na temat prawdopodobnego sprawcy. Należy dodać, że w tamtym czasie nie było możliwości pobrania i porównywania profili genetycznych DNA – wyjaśnia nadkomisarz Andrzej Fijołek rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.

Umorzenie sprawy

Niestety z powodu niewykrycia sprawcy sprawa została umorzona i trafiła do tzw. Archiwum X, czyli zespołu policjantów z Wydziału Kryminalnego Komedy Wojewódzkiej Policji Lublinie. Jednak mundurowi dokonali ponownej analizy sprawy pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Kluczowa okazała się znaleziona na miejscu zbrodni czapka, którą przekazano do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie.

Policjanci od wewnętrznej strony otoku czapki pobrali ślad DNA. Wyodrębniony w ten sposób profil DNA, w 2017 roku trafił do policyjnej bazy, jednak nie został powiązany z zarejestrowanymi w bazie – stosownie do obowiązujących przepisów prawa – profilami innych osób.

fot. Policja Lublin

Zatrzymanie do kontroli drogowej i przełom w sprawie

– Przełom w sprawie nastąpił niemal po 35 latach od zbrodni, kiedy to policjanci z zespołu patrolowego komisariatu w Bychawie jesienią 2021 roku zatrzymali do kontroli kierującego skuterem 60-letniego mężczyznę. Styl jazdy wskazywał, że może on być nietrzeźwy. Wynik badania alkomatem wskazał, że kierujący ma prawie 1.5 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że jechał łamiąc sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych nałożony za wcześniejszą jazdę po alkoholu ciągnikiem rolniczym. 60-latek został zatrzymany w miejscowości Zdrapy, która sąsiaduje z miejscowością Kolonia Bychawka Druga – relacjonuje nadkomisarz Andrzej Fijołek.

Zgodnie z przepisami bychawscy policjanci pobrali od mężczyzny wymaz do badań genetycznych oraz odciski palców. Uzyskany w ten sposób profil DNA trafił do policyjnej bazy. Po kilku miesiącach okazało się, że jest on zgodny z profilem uzyskanym z dowodowej czapki.

– Podejrzany 60-latek został dorowadzony do Prokuratury Okręgowej w Lublinie gdzie usłyszał zarzut zabójstwa, a następnie na podstawie zebranych dowodów został tymczasowo aresztowany przez Sąd Rejonowy w Lublinie – dodaje nadkomisarz Andrzej Fijołek.

Śledztwo trwa nadal

W sprawie zabójstwa nadal trwa intensywne śledztwo i niewykluczone są kolejne czynności procesowe. Ta zbrodnia odbiła się szerokim echem wśród okolicznych mieszkańców, jednak nie udało się wówczas dotrzeć do świadków lub osób mających istotną wiedzę w tej sprawie.

– Brutalny charakter zbrodni wymaga szczególnie starannego prowadzenia śledztwa w celu możliwie pełnego wyjaśnienia sprawy, dlatego też Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie prosi o kontakt w przedmiotowej sprawie, ze strony każdej osoby, która dysponuje chociażby niewielką o niej wiedzą, bowiem wyjaśnienie okoliczności może okazać się bezcenne – wyjaśnia nadkomisarz Andrzej Fijołek.

Za zabójstwo grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywocia.

 

fot. Policja Lublin

27 komentarzy

  1. Ocena: 0

    jaki moral,bylo nie pic

  2. Ocena: 0

    prawda jest taka ze gdyby 20 lat temu byly takie motody jak teraz to by nie bylo tylu morderstw jak to w programie 997 mozna bylo ogladac,a nawet gdyby byly to szanse na zlapanie duze,kamery na kazdym kroku,Dna

  3. Ocena: 0

    Policjanci z Archiwum X zatrzymali po latach podejrzanego o zbrodnię.
    Na tą wieść niebo powinno ściemnieć, zagrzmieć, a grób zamordowanej otworzyć się, a Ona sama zmartwychwstać ?

  4. I na stare lata emeryturka z obsługą, prywatna opieką medyczną tylko szkoda bo pić już nie będzie mógł…

  5. Takiego mordercę powinno się piętnować a nie zasłaniać jego ryło. Nie sądzę żeby na wsi nie wiedzieli kto to zrobił tylko to środowisko to przysłowiowa zmowa milczenia.

  6. BRAWO

  7. 35 lat to sie nie przedawnilo po ilu latach?

    • Zgodnie z art. 101 kodeksu karnego karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło: 30 lat – gdy czyn stanowi zbrodnię zabójstwa.

      • Zgadza się ale to dotyczy zbrodni popełnionych od momentu wprowadzenia tego przepisu-prawo nie działa wstecz. Pytanie kiedy następowało przedawnienie wg. przepisów z 1987 roku. Teraz to tylko ustawka, pokazanie, że coś się robi, symboliczne napiętnowanie sprawcy. Sąd i tak odrzuci wniosek prokuratury ze względu na przedawnienie. Z drugiej strony ten sprawca przez 35 lat nie popełnił żadnego podobnego czynu oprócz, jak napisano, związanych z kierowaniem po alkoholu więc gdyby go teraz wsadzono do więzienia to byłaby tylko zwykła prymitywna zemsta i nic ponad to. Co by zmieniła teraz izolacja od społeczeństwa i reedukacja? Po 35 latach? A jak przez ten czas nie miał wyrzutów sumienia a nie wiemy czy nie miał (może przez to pił?) to i dalej mieć nie będzie. Jeszcze raz, sprawców odstrasza szybkość i nieuchronność kary a nie to, że za zbrodnie z młodości odpowiada się na starość!

      • Ocena: 0

        I pozamiatane, można mu skoczyć.

        i

  8. Niekoniecznie bo jest jeszcze art. 102 k.k. [Przedłużenie przedawnienia karalności] „Jeżeli w okresie, o którym mowa w art. 101, wszczęto postępowanie, karalność przestępstw określonych w art. 101 § 1 ustaje z upływem 10 lat, a w pozostałych wypadkach – z upływem 5 lat od zakończenia tego okresu.” czyli karalność ustaje po 40 latach.

  9. Ocena: 0

    SUKCES PO 35 LATACH JEST JEDNOCZEŚNIE PORAŻKĄ ÓWCZESNEJ MILICJI OD POCZĄTKU WSZYSTKO WSKAZYWAŁO NA CHARAKTER LOKALNY SPRAWY CO PRAWDA Z WYPOWIEDZI POLICJANTA NIE WYNIKA FAKT CZY SPRAWCA JAKO MIESZKANIEC SĄSIEDNIEJ MIEJSCOWOŚCI MIESZKAŁ W NIEJ 35 LAT TEMU ALE PODEJRZEWAM ŻE TAK BYŁO JAK MÓWIĄ DOŚWIADCZENI POLICJANCI NAZWISKO SPRAWCY JEST ZAWSZE W 1 TOMIE AKT POZDRO DLA KUMATYCH

  10. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Sprawiedliwość po 36 latach bezkarności to parodia sprawiedliwości. Możliwe, że nie żyje już nikt, kto pamiętałby tamtą zbrodnię i komu zależałoby na ujęciu i ukaraniu sprawcy. Nie służy to już niczemu oprócz nabijaniu statystyk i zaspokajaniu chorej, policyjnej żądzy awansów i osiągnięć.

    Morderca przeżył na wolności 36 lat, więc nawet jeśli dostanie dożywocie, to w jego przypadku będzie ono trwać może 10 lat.