04/06/2026
690 680 960

Za pobyt dziecka w żłobku rodzice nie zapłacą ani grosza. Środki na ten cel będą pochodziły z rządowego programu

Od października w Lublinie rodzice nie będą obciążani opłatami za pobyt dziecka w żłobku. Środki na ten cel pochodzić mają z rządowego programu. Co ważne, dotyczy to zarówno placówek publicznych, jak i prywatnych.

Niedawno informowaliśmy o planowanej przez miasto podwyżce opłat za pobyt dzieci w miejskich żłobkach w Lublinie. Obecnie rodzice muszą płacić 430 zł miesięcznie. Kwota ta ma wzrosnąć do 1,5 tys. zł, przy czym jednak urzędnicy zapewniali, że rodzice nie odczują żadnej podwyżki. Wszystko dlatego, że rusza rządowy program „Aktywny Rodzic”, z którego to będą pokrywane opłaty. Dziś władze województwa przedstawiły szczegóły tego rozwiązania.

Jak zaznaczył wojewoda Krzysztof Komorski, rządowy program ma na celu zwiększenie dostępności do opieki żłobkowej a także sprawienie, aby od października żłobki były bezpłatne. Jednak oprócz korzyści dla rodziców, dzięki rządowym pieniądzom odciążone finansowo zostaną także samorządy.

– Chciałem podziękować prezydentowi i władzom samorządowym Lublina za to, że wyrazili chęć udziału w tym programie. To bardzo rozważne. Zamość podjął już podobną uchwałę, za co prezydentowi tego miasta również już dziękowałem – powiedział Krzysztof Komorski.

W praktyce wygląda to w następujący sposób. W ramach świadczenia „Aktywnie w żłobku” pracujący rodzice otrzymają do 1500 zł miesięcznie na dziecko z przeznaczeniem na pokrycie kosztów jego pobytu w żłobku. Co ważne, dotyczy to zarówno placówek publicznych, jak i prywatnych. Dzięki temu, rodzice będą musieli jedynie pokryć koszty wyżywienia dziecka.

Na korzyści wynikające z programu wskazywała też wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska. Tłumaczyła, iż jest to wyjątkowa chwila, kiedy można wspólnie powiedzieć, że razem realizowane zostaną najważniejsze cele. Mowa o inwestowaniu na rekordową skalę w politykę prorodzinną, gdyż wsparcie rodzin rząd postawił jako priorytet. Podkreśliła, że nigdy tak duże środki nie były na ten cel przeznaczane. Oprócz tzw. żłobkowego, w skład programu wchodzą też dwa inne świadczenia: Babciowe i Aktywnie w domu.

– Podchodzimy do sprawy kompleksowo. Ludzie muszą mieć poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, a na to składa się wiele elementów, które muszą wystąpić, żeby polskie rodziny decydowały się na dzieci. Konsekwentnie to realizujemy. I tu w Lublinie i na Lubelszczyźnie mówimy, jak może funkcjonować samorząd i jak może korzystać z rządowych programów. Mówimy dziś wszystkim mieszkankom i mieszkańcom Lublina, że dzięki programowi „Aktywny Rodzic” od 1 października opieka w publicznych żłobkach w mieście będzie bezpłatna – dodaje minister Gajewska.

Wojewoda przypomniał, że z danych z początku roku wynikało, iż wskaźniki dostępności do żłobków w naszym regionie naprawdę wyglądały bardzo słabo. Mieliśmy jedną z największych ilości białych plam, czyli miejsc, gdzie dostępności do żłobka nie ma w ogóle. Dlatego też podjęte zostały natychmiastowe działania. Rząd postanowił być partnerem dla samorządów w tym zakresie, dlatego też dostosowane zostały parametry uczestnictwa w dedykowanych temu programach.

W ostatnich tygodniach odblokowano z Krajowego Planu Odbudowy kwotę 6,5 miliarda zł, dzięki czemu do 2029 r. ma powstać ponad 100 tys. różnych miejsc opieki dla dzieci, w żłobkach i nie tylko.

– W zeszłym roku podpisano 22 umowy na utworzenie nowych miejsc w żłobkach w naszym regionie. Dziś, na ten rok, mamy już podpisanych ponad 50 umów, kolejne 20 jest już zaakceptowane przez ministerstwo, a w naborze, który trwa do końca września, wpłynęło 6 kolejnych wniosków. Zmniejszyliśmy ilość tych białych plam w województwie lubelskim o 45 proc. To oznacza, że taka potrzeba jest, a samorządy wyrażają chęć, tylko trzeba z nimi rozmawiać i trzeba dopasowywać się elastycznie do ich potrzeb – zaznacza wojewoda lubelski.

28 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Rodzice nie zapłacą tylko wszyscy razem solidarnie zapłacimy za żłobki. I nie politycy dają środki tylko rozdzielają. Rządowe pieniądze też nie pochodzą z kosmosu tylko z naszych kieszeni.

  2. Taaa… Wojewoda i minister z własnej kieszeni wyłożą. Co za chamska i prymitywna reklama dla nieporadnych umysłowo.

  3. Ocena: 0

    Czyli wszyscy którzy pracują zapłacą za to.

  4. Czyli rząd ma swoje pieniądze? XD

  5. Ocena: 0

    to ile tego długu ponad 0,6 biliona nierządnico nocna ?

  6. Nie ma i niegdy nie było niczego za darmo.

  7. Rolnik spod granicy
    Ocena: 0

    W więzieniach mają na koszt podatników.

  8. Ocena: 0

    ” od 1 października opieka w publicznych żłobkach w mieście będzie bezpłatna – dodaje minister Gajewska.” Nic nie będzie bezpłatne – zapłacą podatnicy!

  9. Ocena: 0

    Margaret Thatcher powiedziała kiedyś:

    „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.”

  10. Aresztowania ministrów z rządu PiS ma dać sygnał obecnym ministrom i prezesom spółkk skarbu państwa: Nie rozwijajcie gospodarki bo skończycie jak oni. Polska gospodarka ma być słaba i nie wolno dopuścić, aby jak to było za rządu PiS rozwijała się szybciej niż w tym samym czasie gospodarka Niemiec i innych państw Unii. Ludzie, którzy na niższych stanowiskach zostali z czasów PiS przekazują, że jest nacisk”zwalniać, zwalniać rozwój.