Z takimi oponami to musiało się tak skończyć. Kierujący trafił do szpitala (zdjęcia)
08:08 24-10-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 7 na ul. Filaretów w Lublinie, przed skrzyżowaniem z ul. Urmowskiego. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w słup.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna kierujący pojazdem marki Opel na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, auto wypadło z jezdni i uderzyło bokiem w słup. Kierujący został przewieziony do szpitala na badania.
Jak nam przekazano, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania, zaś pojazd nie miał ubezpieczenia OC. Do zdarzenia doszło w trakcie zmiany pasa ruchu, w pojeździe zaś ogumienie było w fatalnym stanie.
W rejonie zdarzenia występują utrudnienia z przejazdem na jednym pasie ruchu. Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.











(fot. lublin112.pl)
Lub ?
Twoja rodzina fajnie
jakby to była moja to bym nie pytał ,dzbanie ? Za trudne dla ciebie żeby zrozumieć .
Zabolało dzbanie
Najwyrażniej trzymasz podpoziom tego jełopa z opla , idzcie razem ćpać matoły
Wsiór albo patola ale to elektryk tylko mu przedłużacz urwało i bum. Do pudła i diagnostę też.
Ten zakręt nie wybacza brawury. No ale za to za jednym zamachem udało się mu poszerzyć rozstaw kół, będzie się lepiej trzymał kolejnego słupa
Dobre opony, jeszcze sezon by obleciały. Przynajmniej ten najbliższy zimowy.
łyse opony, wrak oraz brak uprawnień = przywalenie w cokolwiek.
dzisiaj poruszającego się szrota kupaja się z 500 (500+)
Technika przerosła minirozum balona.
nie , WLI . Studenciakowi ojciec już na opony nie dali , buroków zabrakło .
dali, jeno przebąblował kolo frania
Fajne te opony, takie prawie semi slicki
Z tego, co widzę, to po lewej stronie inny bieżnik, niż po prawej. Konsekwencje druciarstwa, jak powyżej.
Ale jakie ma dumne naklejki na klapie. Choć akurat w tym przypadku „ dostałem od bezdomnego” może być prawdziwe.
tu zdecydowała prędkość a nie opony, wystarczyło jechać zgodnie z ograniczeniami i łyse opony też dałyby radę
Zgodnie z ograniczeniami mogłoby nie pomóc, bo ograniczenia dotyczą pojazdów znajdujących się raczej w dobrym stanie i poruszających się raczej w dobrych warunkach.
WAS Ty to chyba tylko furmanka jeździłeś bo pojęcie widzę że masz zerowe
Widzisz buroku, jak dorośniesz i na parkingu tata pozwoli usiąść Ci za kierownicą to dojdziesz do wniosku, że ulice to nie tor wyścigowy i tu nie jeździ się na limicie. Jeżeli jest 70/h to znaczy, że tyle jest bezpiecznie. Jeżeli jest 50/h to znaczy, że tyle jest bezpiecznie. Nie sztuką jest cisnąć jak małpa 140/h po prostej jak miszczowie w kAudi czy BMW nocą po Solidarności. Upłynie trochę wody w Bystrzycy zanim pojmiesz styropianem w czaczce co to znaczy margines bezpieczeństwa i dlaczego jest on o wiele ważniejszy niż gonitwa na limicie, gdzie ja jadący spokojnie i Ty, goniący aż Ci styropian we łbie szeleści, spotkamy się na tych samych światłach.
Mylisz prędkość bezpieczną z maksymalną dopuszczalną. W tym przypadku nie dostosował prędkości do warunków technicznych i pogodowych.
W tym przypadku nie miał prawa poruszać się pojazdem a pojazd nie miał prawa pojawić się na drodze publicznej. I tyle względem dostosowywania prędkości do warunków jazdy i stanu technicznego.
Co do jego praw i obowiązków- nie wypowiadałem się. Nawet psie odchody można bezpiecznie ewakuować, albo niebezpiecznie się na nich rozmlaskać.
Naciśnij mocniej czapeczkę z daszkiem, żeby ci pojęcie główki nie rozsadziło.
Tam jest ograniczenie do 40km/h. Większym złomem można by bezpiecznie przejechać przy tej prędkości.
Uważajcie Baco! Słup!
Eeee, co mi tam słup?!
Duup!!!
?