Z kraju: Niebagatelne koszty działań i cotygodniowa wojna z pseudokibicami. Policjanci wydali oświadczenie po burdach na stadionie Lecha Poznań
17:39 22-05-2018 | Autor: redakcja
Od lat pseudokibice wielu drużyn piłkarskich w Polsce dopuszczają się bezmyślnych, sprzecznych z prawem zachowań szkodzących dobrej atmosferze piłkarskich spotkań, ale także angażują oni ogromnie środki z budżetu państwa, które można by było zagospodarować w inny sposób.
Niestety wysokość kar nakładanych na stadionowych chuliganów nie przynosi skutku. Wnoszą oni bez problemu na obiekty sportowe race, petardy, czy też obraźliwe transparenty. Niestety ciągle trwa tylko pusta dyskusja po zadymach na stadionach piłkarskich, o tym co się stało, a nie wynikają z tego konkretne rozwiązania.
Podczas przemieszczania się pseudokibiców policja angażuje ogromne środki do ich pilnowania. Ci sami funkcjonariusze mogliby wykonywać w tym czasie inne działania. Podczas walk ze stadionowymi chuliganami dochodzi do uszkodzenia mienia, a także sprzętu policyjnego. Funkcjonariusze narażeni są na utratę życia i zdrowia. W chwili obecnej bez policji nie może odbyć się mecz, nawet na poziomie najniższej ligi, ze względu na ryzyko płynące ze strony grup pseudokibiców.
Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów po wydarzeniach na stadionie Lecha Poznań wydał oświadczenie, które publikujemy poniżej:
O Ś W I A D C Z E N I E
w sprawie przerwania przez Wojewodę Wielkopolskiego w dniu 20 maja br. meczu piłkarskiego pomiędzy drużynami Lech Poznań – Legia Warszawa
Działając w imieniu i upoważnienia Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego reprezentującego interesy wielkopolskich policjantów po zapoznaniu się z negatywną oceną Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu odnośnie sposobu zabezpieczenia meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa przez jego organizatora – Klub Lecha Poznań, zwracamy się z apelem o podjęcie przez właściciela Klubu i władze Zarządu radykalnych i systemowych działań w celu zaprzestania używania podczas meczy rasistowskich i wulgarnych transparentów, rac oraz petard.
Wypowiedzi po meczu Rzecznika Klubu Łukasza Borowicza jakoby przedsięwzięto wszelkie możliwe działania, aby do niezgodnych z prawem zachowań nie doszło, są co najmniej niewiarygodne i bezrefleksyjne.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy kibice z którymi przecież Klub od lat współpracuje dopuszczają się bezmyślnych, sprzecznych z prawem zachowań szkodzących tak zasłużonemu Klubowi dla Wielkopolski i polskiego piłkarstwa. Klub Lech Poznań słynie z bardzo atrakcyjnej oprawy widowiska jakim jest mecz, lecz musi to się odbywać zgodnie z wymogami ustawy o imprezach masowych, bez wypowiadania publicznie nikomu niepotrzebnych pustych deklaracji, że tak jest.
Policja przewidując, że do takich postaw jakie miały miejsce w dniu 20 maja br. na stadionie dojdzie była zmuszona do zaangażowania 1046 funkcjonariuszy, których znaczna ich liczba (wakaty w wielkopolskiej Policji wynoszą na chwilę obecną ok 450 i rosną) mogła by w tym czasie dbać o bezpieczeństwo Wielkopolan, w tym szczególnie poznaniaków. Koszty dla naszej Formacji przy niedoszacowanym od lat budżecie Policji tego zabezpieczenia są niebagatelne.
Nakładane kary na Klub jak widać nie odnoszą większego skutku, race, petardy, obraźliwe transparenty i wrogie „sektorówki” to nadal coś „normalnego” i dzieje się to często przy biernej postawie służb porządkowych organizatora. Czy władze Klubu tego nie widzą, czy widzą i tolerują w imię partykularnego interesu i świętego spokoju”. Przecież dla Poznania i poznaniaków to ogromne straty wizerunkowe, a zapewne również finansowe dla Lecha Poznań.
Na kanwie wydarzeń opisanych na stadionie bardzo wyraźnie widać jak ważną rolę w społeczeństwie spełnia Policja, bez której nie może się odbyć w Polsce praktycznie żaden mecz piłkarski, podczas których nierzadko funkcjonariusze doznają uszczerbku na zdrowiu nie wspominając już o szkodach w sprzęcie i mieniu. Powstaje w tym miejscu retoryczne pytanie, czy jako Państwo stać nas na takie marnotrawstwo ludzkiego wysiłku i publicznych środków?
Jesteśmy przekonani, że Policja doprowadzi do zidentyfikowania i zatrzymania osób, które wywołały burdy oraz postawienia ich przed obliczem wymiaru sprawiedliwości.
Zarząd Wojewódzki oczekuje również od władz państwowych wprowadzenia nowych rozwiązań, które pozwolą każdemu na kulturalne i bezpieczne kibicowanie całymi rodzinami, jak to jest w większości krajów europejskich, gdzie jak widać jest to możliwe. Walka z pseudokibicami musi zakończyć się sukcesem w interesie państwa polskiego, które nie może sobie pozwolić, aby grupy chuliganów terroryzowały uczestników zawodów sportowych.
Ciągła dyskusja i kolejne kary po incydentach i zadymach na stadionach piłkarskich to za mało, by policjantki i policjanci mogli realizować bardziej potrzebne mieszkańcom ziemi wielkopolskiej zadania w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego.
/-/ podinsp. Andrzej Szary
/-/ asp. sztab. Błażej Dulat
/-/ asp. sztab. Dariusz Żak
/-/ asp. Przemysław Postaremczak
Biorąc pod uwagę podobne wydarzenia w ostatnim czasie, nie tylko te w Poznaniu, można odnieść wrażenie, że głos Policji Wielkopolskiej jest głosem policjantów w całym kraju, co chwila angażowanych do zabezpieczania spotkań piłkarskich. Oprócz tego policjanci ciągle monitorują, czy w jakimś miejscu za chwilę nie dojdzie do ustawki pomiędzy pseudokibicami, tak jak to miało ostatnio miejsce na terenie województwa mazowieckiego, gdzie zostali zatrzymani również mieszkańcy naszego regionu.
Jak się okazuje ze stadionowym chuligaństwem można walczyć i to skutecznie. Przykładem jest tutaj Anglia, gdzie od niemal 30 lat na stadionach jest spokój. Konkretne zmiany zaczęły się w 1989 roku po tragedii na stadionie Hillsborough. Wówczas na obiekcie zginęło 96 kibiców z powodu przepełnionych trybun. Przyczyną katastrofy była fatalna organizacja meczu i złe zachowanie policji, która nie potrafiła zapanować nad sytuacją na stadionie.
Po tych wydarzeniach powstał Raport Taylora, ministra sprawiedliwości Zjednoczonego Królestwa. Miał on przedstawić przyczyny tragedii oraz pomysły rozwiązań koniecznych do poprawy bezpieczeństwa na angielskich stadionach. Raport ten nakazywał wprowadzenie numerowanych krzesełek na każdym sektorze, zakaz udostępniania miejsc stojących. Wprowadzono karty kibica na wszystkie mecze ligowe i reprezentacji, a także monitoring kibiców. Najgroźniejszych kiboli obowiązywały zakazy stadionowe. Oprócz tego w policji powstały specjalne oddziały do walki z pseudokibicami. Co więcej nakładano na kluby piłkarskie ogromne kary finansowe za zadymy pomiędzy pseudokibicami, a po meczach policja wyłapywała chuliganów biorących udział w bójkach. Osoby z zakazami stadionowymi, które nie stawiały się na policji, zatrzymywano i karano dotkliwymi karami finansowymi.
Niestety w Polsce do dziś nie został rozwiązany problem stadionowego chuligaństwa. Czy zostanie rozwiązany dopiero wtedy, kiedy dojdzie do tragedii na którymś ze stadionów?
2018-05-22 17:55:22
(fot. NSZZ P)
*meczów
Uff, dobrze że Motor nie gra w Ekstraklasie, bo jakby się tam z taką Chełmianką motorowcy spotkali, to ho, ho.
A z Lechem to motorowcy mają kosę?
A z kim „wielmożni kibice” Motoru kosy nie mają?
Nie wiem, ale szanowna redakcja może podlinkuje do wiekopomnego tekstu, w którym zgłębiała to zagadnienie w ramach promowania szlachetnych, sportowych postaw.
To nie policjanci tylko dzieci zagubione we mgle do normalnego to przyjeżdżają i się wymądżają co to nie oni a jak już coś to w majtkach pełno cwaniaczki na ruskiej tych co fajki sprzedają wyłapią cwaniaki za duche
Aleś się mymądżyłował…
Pewnie ciebie cebulaku z tymi fajkami złapali że tak cię to boli
Piłka nożna bez policji! Najczęściej jest tak, że policja poprostu przesadza z tą ochroną i nie wpuszczają kibiców przez absurdalny powód, albo bo takie mają widzimisię. Kibice wysyłają listę wyjazdową, czyli chcą by kibice gosci przyjechali, ale psy muszą robić wszystko by na dany mecz nie dojechali, więc niech się nikt nie dziwi, że ludzie się burzą i ponosza ich emocje jeśli tak to moge nazwać. Owszem, policja pilnuje tak jak każdej imprezy, ale niech nie wsadza nosa w nie swoje sprawy
Na zuzlu jakos kibice dojeżdżają i policja w tym nie przeszkadzaj, a na piłce jakby policji nie było to byście się powybijali …wiesz a może masz rację niech nie będzie policji powybijajcie sie
To różni nas od zwierzat, ze umiemy panować nad swoimi emocjami…
mam nadzieję, że w końcu ktoś się za to poważnie weźmie…Tusk zaczął robić z tym porządek, a Kaczyński niestety zaniedbał
Wystarczyłoby przenieść do nas rozwiązania z Anglii, jakie wprowadziła Margaret Thatcher. Zamiast gwardii policjantów, którzy pilnują meczów, tą samą gwardię należałoby zatrudnić do identyfikowania kibiców i wprowadzenia dla nich zakazów stadionowych. Ale się rozmarzyłem…
Bylam na Narodowym na PP i sorryale to jak wydarzenia zostaly przedsawione w mediach to bylo wyolbrzymienie sprawy. Te zdjecia i artykuly … smiech. Wiec i tutaj widze wielka przesade. Ukarac klub. Niech pilnuje swoich ot co…
To nie było na narodowym łosiu… tylko w Poznaniu.
https://www.youtube.com/watch?v=AQkkmldXu8c
Masz zobacz, to zwierzęta lepiej się w oborze zachowują
Człowieku to baba, wysadziłbyś ją pod koloseum i też opowiadałaby że była na Narodowym
strzelać do bydła z ostrej amunicji i już
To nie jest Lech Poznań tylko Amica Wronki !!!
Trzeba grac przy pustych trybunach. Spokoj i cisza.