Wystrzelony fajerwerk wpadł do mieszkania w Lublinie. Pokój stanął w płomieniach
18:07 02-01-2026 | Autor: redakcja
Sylwestrowa noc to okres intensywnej zabawy i świętowania, ale jednocześnie wyjątkowo trudny czas dla strażaków. Co roku jednostki straży pożarnej w całym kraju notują ogromny wzrost liczby interwencji. Najczęstszą przyczyną zgłoszeń są pożary spowodowane nieostrożnym używaniem fajerwerków i materiałów pirotechnicznych. Iskry oraz płonące elementy rakiet mogą doprowadzić do zapalenia balkonów, dachów, elewacji budynków czy śmietników.
Nie inaczej było i w tym roku. Tylko lubelscy strażacy zanotowali kilkanaście wyjazdów do pożarów. W większości przypadków płonęły śmietniki i wiaty śmietnikowe. Tego typu akcje gaśnicze prowadzono m.in. przy ul. Żarnowieckiej, Piekarskiej, Romera oraz dwukrotnie na ul. Trześniowskiej. Do pożaru doszło także na Skwerze im. Grażyny Chrostowskiej.
Z kolei na terenie ogródków działkowych przy al. Unii Lubelskiej w płomieniach stanęła altanka. Paliła się również piwnica przy ul. Kruczej. W Niedrzwicy Kościelnej strażacy gasili kampera — zapaliła się zabudowa zamontowana na Fordzie Transicie. Straty oszacowano na 100 tys. zł.
Najpoważniejsze zdarzenie miało jednak miejsce 10 minut po północy przy ul. Montażowej. Zapaliło się tam mieszkanie w bloku. Jak wyjaśniały znajdujące się w lokalu osoby, do pokoju wpadł wystrzelony na zewnątrz fajerwerk. W wyniku wybuchu zapaliło się wyposażenie, w tym meble. Na miejscu interweniowały cztery zastępy strażaków. W międzyczasie lokatorom udało się stłumić płomienie, dzięki czemu ogień nie zdołał się rozprzestrzenić. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Czas na zakaz tej durnej zabawy
To w mieszkaniu o godzinie 00:10 w nowy rok były otwarte okna że fajerwerk wpadł przez okno. Przecież był wówczas mróz.
Pewnie ktoś odpalał racę w chałupie i nie zdążył wyrzucić jej na zewnątrz, a teraz zmienia wersję aby nie narażać się na koszty akcji
Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś płacił za gaszenie pożaru. Nawet w sytuacji, jeżeli pożar byłby z własnej winy. I nawet, gdyby ogień był podłożony celowo to ubezpieczyciel pewnie by odmówił wypłaty odszkodowania, ale w jakie formie straż pożarna czy pogotowie miałoby się dopominać opłaty?
To rozpal opony z rowerka na osiedlu to się dowiesz ile kosztuje
Jaki tam zakaz! Instruktaż lepiej i to w TV. Niektóre barany nie wiedzą jak ustawić racę. Widziałem to częsty przypadek. Po odpaleniu dziwia się, że w złą stronę leci, albo się przewraca, albo nie leci i walnie tak kak stoi.
Czy sprawcy będą ścigani za próbę podpalenia, czy będzie jak z tą kobietą, którą za atak i poranienie nożem oskarżono o „chuligański wybryk”?
A może były pootwierane drzwi i okna bo trzeba było wywietrzyć papierosy i alkohol a ktoś na ulicy odpalił petardę a ta zakręciła i wpadła do środka
tak się bawią tak się bawią tataryyy. Wystarczyło któregoś poddusić i by się przyznał że nie trafił w okno rzucając na ulicę z chaty