04/06/2026
690 680 960

Nieprzytomna i bez oznak życia 23-latka leżała w łazience. Kolejne ofiary czadu w Lublinie

Tylko w ciągu dwóch ostatnich dni grudnia aż sześcioro mieszkańców Lublina trafiło do szpitali z powodu zatrucia tlenkiem węgla. W jednym przypadku konieczna była reanimacja młodej kobiety.

W sylwestrowy wieczór, a dokładnie przed godziną 19 w dniu 31 grudnia, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zatruciu tlenkiem węgla w jednym z domów przy ul. Prusa w Lublinie. Okazało się, że trzy osoby wymagają interwencji medycznej, w tym jedna jest nieprzytomna i nie wykazuje funkcji życiowych.

Na miejscu interweniowały cztery zespoły ratownictwa medycznego oraz straż pożarna. Natychmiast przystąpiono do udzielania poszkodowanym pomocy. Jak wyjaśnia nam mł. bryg. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie, ratownicy medyczni przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej 23-letniej kobiety, którą znaleziono w łazience.

Na szczęście udało się ją uratować. Następnie przetransportowana została do szpitala. Trafiły tam również dwie pozostałe osoby, mężczyzna i kobieta w wieku 20 lat.

Jest to kolejne podobne zdarzenie w ostatnich dniach. We wtorek, 30 grudnia przed północą służby ratunkowe interweniowały przy ul. Klonowica w Lublinie. Tam również trzy osoby zatruły się czadem: 48-letni mężczyzna, 52-letnia kobieta oraz 16-latka. Wszyscy trafili do szpitala.

Od początku sezonu grzewczego lubelscy strażacy zanotowali już 17 interwencji związanych z tlenkiem węgla. 14 osób trafiło do szpitali. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych.

Ratownicy wskazują iż wciąż wiele osób uważa czujnik czadu za niepotrzebną rzecz. Tymczasem to niewielkie urządzenie może uratować życie o czym przekonało się już wielu mieszkańców Lublina i okolic. Strażacy co pewien czas są bowiem wzywani do domów i mieszkań, gdzie uruchomił się alarm z czujnika.

Ze względu, że tlenek węgla jest bezbarwnym i bezwonnym gazem, określa się go cichym zabójcą. Człowiek nie jest w stanie wykryć jego obecności bez specjalnych czujników. Wiąże się z hemoglobiną we krwi znacznie silniej niż tlen, co prowadzi do niedotlenienia organizmu.

Nawet niewielkie stężenia mogą powodować objawy zatrucia, takie jak ból i zawroty głowy, nudności, osłabienie, senność czy dezorientacja. Przy wyższych stężeniach dochodzi już do utraty przytomności, a nawet śmierci. Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze oraz osoby z chorobami układu krążenia.

18 komentarzy

  1. Ocena: 13

    Przecież czujnik czadu nie jest taki drogi.

    • Ocena: 1

      Mam dwa czujniki – jeden w kotłowni, drugi w mieszkaniu. Dzięki temu jeszcze żyję.

  2. Smartfony i inne smarty kupują za tysiące a 80 zł na czujkę nie mają.

  3. Ten artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. Piszecie, że 23‑latkę udało się uratować, podczas gdy tak się nie stało. To nie jest rzetelne dziennikarstwo, tylko wprowadzanie ludzi w błąd.
    Taki opis zdarzenia jest skrajnie krzywdzący dla rodziny i pokazuje kompletny brak szacunku dla faktów oraz podstawowych standardów pracy redakcji.
    Proszę o natychmiastowe sprostowanie i aktualizację tekstu, zamiast udawania, że wszystko jest w porządku.

    • Ocena: -1

      1- Ten artykuł zawiera nieprawdziwe informacje – Zawiera tylko prawdziwe informacje pochodzące od służb ratunkowych będących na miejscu.
      2- Piszecie, że 23‑latkę udało się uratować, podczas gdy tak się nie stało. – Tak, 23-latkę udało się uratować. Dopiero później zmarła w szpitalu. Już po publikacji materiału.
      3- To nie jest rzetelne dziennikarstwo, tylko wprowadzanie ludzi w błąd.- To jest rzetelne dziennikarstwo. I nie ma tu żadnego wprowadzania nikogo w błąd.
      4- Taki opis zdarzenia jest skrajnie krzywdzący dla rodziny i pokazuje kompletny brak szacunku dla faktów oraz podstawowych standardów pracy redakcji. – Inaczej się tego nie da określić jak tylko bzdura.
      5- Proszę o natychmiastowe sprostowanie i aktualizację tekstu, zamiast udawania, że wszystko jest w porządku. – Aby cokolwiek prostować czy aktualizować, wcześniej musiałaby w materiale znajdować się nieprawdziwa informacja.

      A teraz gwoli wyjaśnienia. Cała treść artykułu jest w pełni zgodna z przebiegiem wydarzeń. Niestety 23-latka zmarła później w szpitalu. Wg. autora komentarza, jeżeli zmarła, to treść artykułu, że ją uratowano, jest kłamliwa. Idąc tym tokiem rozumowania, nie można w artykułach pisać, że ktoś został ranny, gdyż jak umrze w szpitalu, artykuł będzie nieprawdziwy.

      Naprawdę trudno nam to pojąć. Może Wam, czytelnikom, się to uda…

      • To, jak prowadzicie komunikację z czytelnikiem w żałobie, jest dla mnie szokujące. Zamiast zwyczajnie przyznać, że artykuł został napisany niefortunnie i że sytuacja się zmieniła (dziewczyna zmarła), w prywatnych wiadomościach próbujecie mnie ośmieszyć pytaniami typu „Pani się dobrze czuje?”, doprawiając to drwinami. To nie są „emocje”, tylko demonstracja braku szacunku. Publicznie piszecie, że tekst jest w pełni zgodny z przebiegiem wydarzeń, a jednocześnie przyznajecie, że śmierć nastąpiła później – i zamiast spokojnie doprecyzować przekaz, sugerujecie, że problem leży w tym, że ktoś „nie potrafi tego pojąć”. Ten styl obrony redakcji idealnie pokazuje, że ważniejsze od wrażliwości i empatii jest dla Was udowodnienie, że macie rację za wszelką cenę.
        Informuję, że zachowuję całą korespondencję i zrzuty ekranu, bo sposób, w jaki rozmawiacie z osobą dotkniętą tragedią, mówi o tej redakcji więcej niż jakikolwiek tekst na stronie.

  4. Czemu nie akceptujecie moich komentarzy?
    Prawda jak zwykle pomijana.
    Bede dzwonić jutro, pozdro

  5. Łinonarajder panie kochany 50 procent zaszprycowanych to da radę być bez oznak życia i przytomnym jednocześnie a po za tym jakiś the bil pisał filtr do linkòw

  6. Ocena: -2

    Nieprzytomna i bez oznak życia. A można być bez oznak życia przytomnym?

    • Ocena: 3

      Nieprzytomny z oznakami życia to osoba, która nie reaguje na bodźce (np. głos, dotyk), ale ma zachowane funkcje życiowe – oddycha, ma wyczuwalne tętno, często występuje również krążenie i odruchy obronne. Taki stan może wynikać m.in. z urazu, utraty przytomności, zatrucia, udaru czy napadu padaczkowego.

      Nieprzytomny bez oznak życia to określenie, które w praktyce medycznej oznacza osobę nieprzytomną, u której nie stwierdza się podstawowych funkcji życiowych, czyli brak oddechu i brak krążenia. Jest to stan nagłego zatrzymania krążenia i wymaga natychmiastowej resuscytacji.

      Podsumowując:
      – można być nieprzytomnym z oznakami życia,
      – można być nieprzytomnym bez oznak życia,
      ale są to stany o zupełnie innym znaczeniu klinicznym i konsekwencjach.

    • Ocena: 0

      Pytanie zupełnie nielogiczne, nie odnoszące się do tego w żaden sposób, co znajduje się w tekście.

  7. Ocena: -4

    Łazienka nie jest miejscem na piecyki.

    • Łatwo się mówi.
      Apartament 38m2 – gdzie to wstawisz?

      Wiecie po co było to okno pomiędzy łazienką a kuchnią?
      Właśnie po to.
      Ludzie powymieniali drzwi, okna, zamurowali połączenie łazienka-kuchnia i zwyczajnie brakuje powietrza.
      Drzwi łazienki nie mogą być szczelne – piecyk momentalnie spali dostępny tlen i zamiast CO2 będzie powstawać CO.
      Same piecyki nie są niebezpieczne – ludzie nie potrafią korzystać.
      (Jestem raczej świadomym użytkownikiem ale pomimo to mam czujniki w pokojach dzieci i w sypialni – licho nie śpi)

      • Że tak zapytam – masz piecyk w pokojach dzieci i sypialni?
        Podstawowe miejsce na umieszczenie czujki CO to pomieszczenie, w którym w pierwszej kolejności dochodzi do wytworzenia CO. Prawidłowo umieszczona sprawna czujka (jedna) np. w kuchni lub łazience (w zależności, gdzie masz piec gazowy) w zupełności wystarczy.

        • Piecyk miałem w starym mieszkaniu i tam miałem czujkę i w łazience i w pokoju dzieci – redundancja.

          Teraz mieszkam w domu i jako dodatkowe źródło mam rozprowadzenie powietrza z kominka i tu też w pokojach dzieci mam czujki, właśnie ze względu na to powietrze z kominka. Na pewno nie zaszkodzą.

        • Ocena: 0

          Mam pomysł abyście kupli swoim bliskim rodzicom dzieciom które np mieszkają na stancjach takie czujki ja przed świętami kupiłem kilka w markecie budowlanym jakaś promocja dla rodziców siostry i córki oraz sobie (mam też czujkę dymu) nie jest to duży wydatek ok 50 zł i każdą z tych osób stać ale jakoś ciężko się zebrać a tak to sprezentowałem i mają Polecam taki pomysł

    • Czyli co? Np. osiedla na LSM do wyburzenia? Wszystkie bloki powstałe przed 1995 rokiem? Czy jak?

Dodaj komentarz