Wyrzucił śmieci, musiał je zabrać. Dostał 500 zł mandatu (zdjęcia)
14:16 19-12-2019 | Autor: redakcja
Na początku grudnia strażnicy miejscy natrafili na wysypisko odpadów przy ul. Pliszczyńskiej, na wysokości Zespołu Pałacowo-Parkowego. Pryzma odpadów wyglądała, jak pozostałość po rozbiórce domu.
Wśród odpadów strażnicy znaleźli dane adresowe. Okazało się, że wywóz odpadów po rozbiórce domu został zlecony firmie transportowej, której właściciel pozbył się ich w taki sposób.
Sprawca wykroczenia został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i zobligowany do uprzątnięcia odpadów do dnia 16 grudnia. Podczas przeprowadzonej ponownej kontroli stwierdzono, że wszystkie odpady zostały uprzątnięte, a sprawca przedstawił potwierdzenie legalnego pozbycia się odpadów.

(fot. SM Lublin)
Mało dostał.
Dostał 500 i nie musi sprzątać czyli się opłaca.
Przecież jest napisane, że musiał sprzątnąć i to zrobił…
Przecież jest napisane że musiał sprzątać i to zrobił. Koszt pewnie z 1000 za kontener i 500 za koparke co podjechala to zgarnąć.
500 złotych? To żart? 5000 może dałoby do myślenia.
powinien 2,5 tys i zawiasy
Postępowanie nie powinno zakończyć się w formie mandatowej a na wniosku do Sądu o ukaranie. A tam powinien dostać grzywnę 5000zł lub więcej. Gdyby go nie ustalili właściciel działki byłby zobowiązany do uprzątnięcia.
500zl .Slaba nauczka ,Tak samo jak smieszny mandat dla potencjalnego zabójcy drogowego
500 zł. Kara nieadekwatna to czynu. Ciekawe za którym razem został złapany?
500zl za cos takiego???! Powinna byc sprawa w sadzie lub 5000zl. Sam czas poświęcony na przejrzenie smieci i znalezienie brudasa wiecej kosztowal.
To jawne zachęcanie do wyrzucanie w krzaki, co ktorys raz jak namierza to i tak taniej niz co miesiac placic za wywoz malej kupki odpadow, segregowanych w dodatku
Dokładnie, 500 złotych to jest jakaś kpina za coś takiego
Powinien dostać 50000pln grzywny,ryj i dane osobowe do publicznej wiadomości.
Dodatkowa powinien te śmieci wywieźć taczką na wysypisko odległe o 100km,wtedy może by coś dotarło do pustego łba.