Wyjeżdżał z bocznej uliczki, w bok jego auta uderzył motocyklista. Kierowca Land Rovera uniewinniony
19:22 05-03-2026 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
19:22 05-03-2026 | Autor: redakcja
To nie jedyny tego typu wyrok. Jeśli przekraczasz prędkość np. w terenie zabudowanym 2 krotnie, a wyjeżdżający ma ograniczone pole widzenia np. zakręt to nie jest się w stanie zareagować na pojazd nadjeżdżający że zbyt dużą prędkością.
Kilka lat temu w podobnym wypadku, bodajże w Lublinie, zginął policjant. Jaki był wtedy wyrok?
Nie było kary dla taksówkarza. Tzn. formalnie jakaś tam była, ale jej wykonanie zawieszono. Czyli jakby jej nie było.
Mnie zawsze dziwi jedna rzecz. Dlaczego te motocykle sportowe są dopuszczone do ruchu po drogach publicznych? Przecież to to samo jak by ktoś Formułą 1 szalał. Czy codziennie musimy patrzeć w lusterka 150 razy bo Formuła 1 jest wszędzie? Są wolne skutery do przemieszczenia, a te motocykle kupują i jeżdzą bo lubią za*******ać. Niech im ziemia lekką będzie.
na pewno pojawił się znikąd i jechał 300 na godzinę, tak jak ta rowerzystka co w nią wjechał ten komuch z nowej lewicy (ironiczna nazwa partii)
Dzisiaj trąbią w wiadomościach o papudze który był pod wpływem kokainy, który spowodował wypadek, przejechał przez podwójną ciągłą, zabił 2 osoby, dostał surowy wyrok 1,5roku, śmiech na sali, Pewnie jakiś Pociotek z bandy PO
Bardzo dobrze, oby więcej takich wyroków, kierowca samochodu powien teraz dostać odszkodowanie za stres i nerwy spowodowane wariatem na jednośladzie.
Jeżeli to było ok. 200 km/godz., to daje ponad 110 metrów w 2 sekundy. Nie ma szans tam zobaczyć.
Zadziwiające… jak seba w bmwee na Sokratesa zabił faceta na pasach bo leciał prawie 140 też go uniewinnili… sad stwierdził, że pieszy mógł uniknąć śmierci hehee
To samo na Bursakach,jakby wolniej jechał,to by nie skasował aluminiowego Audi A2
Raz miałam taką sytuację wyjeżdżałam z posesji, teren zabudowany prędkość max 50 km wyjeżdżałam w prawo, upewniłam się czy nic nie jedzie cisza pusto zaczęłam manewr wiadomo, że wyjeżdża się z pod domu na jedynce nagle huk dałam po hamulcach zza górki wyskoczył motocyklista miał ponad 100 na liczniku nie próbował hamować szczęśliwie na drugim pasie było pusto i uciekł. I czyja by była wina moja bo od skrzyżowania debil zdążył przekroczyć setkę w terenie zabudowanym gdzie dopuszczalna jet 50?
Jako motocyklista jestem oburzony wyrokiem, specjalnie na weekend demontuje tłumik i będziecie mieli chaos całą noc bo bede piłował Yamahe na Racławickich, Lipowej, Zana oraz na tej ulicy gdzie zginął ten człowiek, kpina z prawa!!!