09/06/2026
690 680 960

Wydali dziesiątki tysięcy na towar, zostali na lodzie. „Mamy łzy w oczach, nie dowierzamy, że to prawda”

Przedsiębiorcy handlujący zniczami i kwiatami na dzień Wszystkich Świętych szykowali się od dawna. Zakupili towar przeznaczając na to nawet dziesiątki tysięcy złotych, niektórzy zatrudnili też pracowników. Teraz zostali na przysłowiowym lodzie.

W piątek, bez żadnych wcześniejszych informacji o rozważaniu tego typu decyzji, rząd postanowił o zamknięciu cmentarzy w okresie dnia Wszystkich Świętych. Wywołało to skrajne emocje, zwłaszcza wśród osób, które zajmują się handlem zniczami i kwiatami w rejonie nekropolii. Jak nam wyjaśniają, są kompletnie zaskoczeni tą decyzją, gdyż do tej pory słyszeli jedynie apele ze strony służb o rozłożeniu wizyt na cmentarzach na kilka dni.

Przedsiębiorcy są załamani, ponieważ większość z nich zainwestowała dziesiątki tysięcy złotych w towar, który miał się sprzedać właśnie w sobotę i w niedzielę. Niektórzy też zatrudnili pracowników rozstawiając dodatkowe stoiska pod kilkoma nekropoliami.

-Wczoraj o godzinie 13 politycy się wypowiadali, że cmentarze będą otwarte. Dlatego nikt z nas nawet w najczarniejszych snach nie przypuszczał, że mogą zrobić coś takiego. Dzisiaj rano kupiłam towaru na ponad 25 tys. złotych, co ja teraz z tym wszystkim zrobię. Niektórzy z nas się nawet zapożyczyli, aby kupić to co potrzebne. Po prostu mamy łzy w oczach – mówi nam jedna z kobiet sprzedających znicze i kwiaty.

Z kolei Pan Artur tłumaczy, że kupił właśnie 200 kompozycji kwiatowych na jedno stoisko oraz 150 kolejnych na drugie. Do tego dochodzi jodła, za którą zapłacił ponad 8 tys. złotych, aby przygotować kolejne wiązanki.

-Dzisiaj sprzedałem towaru na zaledwie tysiąc złotych. Tymczasem dzień przed największym handlem odwalają nam taki numer. Spakowałem właśnie dwa busy, aby wywozić wiązanki na stoiska. Nie wiem po prostu, co teraz robić, jestem w czarnej d…ie, utopiłem tyle pieniędzy gdyż rząd, który zamiast nas wspierać, znów rzuca nam kłody pod nogi – dodaje Pan Artur.

Wśród sprzedawców, którzy między sobą komentują decyzję rządu, oprócz załamania, narasta coraz większe zdenerwowanie. Jak wyjaśniają, nikt im przecież nie zrekompensuje poniesionych wydatków. A kiedy cmentarze zostaną otwarte nie ma szans, aby ta ogromna ilość towaru się sprzedała. Jeżeli już, to będzie to trwało wiele miesięcy. Dodają też, że utraconych zysków i tak im nikt nie zwróci.

(fot. nadesłane – Artur)

119 komentarzy

  1. Czemu się dziwicie przecież to panPIS i może wszystko…obrócić w straty

  2. Niech się nie boją sprzedadzą we wtorek.

  3. Jeżeli towar kupiony legalnie jest możliwy zwrot do hurtowni. Jeżeli ktoś jest cfaniak i kupił na lewo Lub z nielegalnego źródła to sam sobie winien…

  4. Jak to mawiał Cimosiewicz…..Trzeba było się ubezpieczyć….

  5. Nie płaczcie, sprzeda się dzisiaj…. Cały Majdanek stoi w korku, wszyscy jadą na cmentarz

    • Xyz,i to jest mądre?Jeden łeb wyprowadza ludzi na ulice,drugi następnych mądry,by odciągnąć od protestów i znowu tłumy tylko na cmentarzach dziś wieczorem?To jest normalność.Ile oni ciągną z UE za cov19,bo o kasę chodzi 100%.

  6. głosowaliście na pis to teraz dziękujcie za łaskę Pana, mól was wystrzelać a tylko zabronił chodzić na cmentarz

  7. TWÓJ BÓL JEST WIĘKSZY NIŻ MÓJ
    Ocena: 0

    I następni będą pogrzebani przez …..

  8. Wszyscy wybiorą się we wtorek.

  9. przecież zamknięte są na 3 dni a nie na rok. Kwiaty na grobach wytrzymują i 2 tyg. to przez te 3 dni nic im nie będzie. Jak nie kupią 31.10-2.11 to kupią 3, 4, 5 listopada.

    • Ocena: 0

      Posłuchaj do końca wypowiedzi Morawieckiego – „jak nie będzie przyrostu zakażeń, to MOŻE otworzymy cmentarze w drugiej połowie listopada”… szkoda słów, jak naród tępy

  10. Premier ogłosił (podczas tej konferencji o godz. 15.30), że państwo zrefunduje (na jakichś zasadach) poniesione przez przedsiębiorców koszta zakupu towarów na Święto Zmarłych. Pytanie tylko w jakiej części zrefunduje.