Wrzucił do wody magnes. Kiedy dostrzegł co wyciągnął, od razu zadzwonił po policję
22:06 23-03-2023 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie coraz większą popularnością w naszym kraju cieszą się poszukiwania z wykorzystaniem magnesu neodymowego. Poszukiwacze „skarbów” przeczesują za ich pomocą rzeki, zbiorniki wodne, a nawet studnie czy też opuszczone budynki. Czasami jednak można natknąć się na nietypowe znaleziska.
Tego typu sytuacja miała miejsce w przepływającej przez Lublin Bystrzycy. W okolicach mostu na ul. Piłsudskiego poszukiwacz wyciągnął z wody amunicję. O wszystkim powiadomił policję.
Jak wyjaśnia nam nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, obecnie funkcjonariusze prowadzą czynności w tej sprawie. Sprawdzane jest z jakiego okresu pochodzi amunicja, jak też w jakich okolicznościach się tam znalazła.
(fot. Google Street View/zdjęcie ilustracyjne)
Na pewno się dowiedzą, w jakich okolicznościach się tam znalazła…
Może żyje jeszcze jakiś 100 letni świadek w okolicy i coś wniesie do sprawy.
A po co taki stary. Tu ganksterka z lat 90-tych pozbywała się dowodów. Później Tusk pozwolił oszukiwać na wacie i i mafie poznikały.
Sam jesteś „GANKSTER” OD „WATU”. Teraz nie ma mafii, jest PiS.
Adrian teraz jest Karpiński z Lublina, banak, Grodzki.
może się przestraszył ammo że go szczeli , zamiast mieć suwenir. to lece…….
Amunicję miał w kieszeniach pewnie jakiś Niemiec który poszedł popływać po pracy i niechcący utonął. Po Niemcu nie ma śladu a amunicja i owszem jest. Dlatego wyjazd do pracy za granicą zawsze niesie jakieś ryzyko.
??
Nie ważne czyja i co tam robiła ale kraj już mamy uzbrojony. Może chociaż tego nie oddadzą bo używane obraża niektórych.
Następnego dnia poszukiwacz zapewne miał wjazd na chatę i dostanie 3lata do odsiadki za hobby
dobre! niewykluczone, że rzeczywiście tak dzielna milicja może zadbać o nasze bezpieczeństwo
W naszej, niewątpliwie kochanej Ojczyźnie, z takim prawem i sprawiedliwością, jest to zupełnie realny scenariusz, Stefanku.
Nikt mi nie wjechał
Jeszcze ?
Niekoniecznie za hobby, ale mogą przymknąć poszukiwacza za wścibstwo. Teraz amunicja, zaraz jakiegoś współczesnego gnata wyłowi, trzeba będzie otwierać pięknie poukładane na półkach teczki z pieczątką „umorzono z braku dowodów/niewykrycia sprawców”, tylko doda roboty panom policjantom, a tu trzeba tyle manifestacji, pochodów obstawiać, pilnować pomników…
Mirku, w naszej, niewątpliwie kochanej Ojczyźnie, z takim prawem i sprawiedliwością, jest to zupełnie realny scenariusz.
Jak koles na wieprzu znalazł broń to też wezwał policję a ta mu zarekwirowała magnes bo prowadził nielegalne poszukiwania artefaktów. Ale dobrze ze ci ludzie oczyszczają wody. Pewnie jak w innych krajach bedzie pełno tam hulajnóg itp
Na takie połowy trzeba mieć kartę wędkarską?
U nas na wsi gość znalazł dubeltówkę do polowania na zwierzynę leśną i zamiast zgłosić to na policję, zaczął przy broni majstrować.Efekt później musieli myć ściany i sufit kotłowni z resztek jego mózgu