04/06/2026
690 680 960

Wracał z Danii do domu, zniknął po drodze. Od tygodnia trwają poszukiwania 31-latka AKTUALIZACJA

Rodzina, bliscy oraz policjanci prowadzą zakrojone na szeroką skalę poszukiwania 31-letniego mieszkańca powiatu tomaszowskiego. Okoliczności jego zaginięcia są tajemnicze. Obecnie nie wiadomo nawet, gdzie może on przebywać.

Mieszkaniec miejscowości Magdalenka wyjechał w lipcu w celach zarobkowych do Danii. Pod koniec września postanowił wrócić do domu. Korzystał ze zorganizowanego przewozu autokarowego. Kiedy pojazd zatrzymał się na postój w mieście Lubeka w Niemczech, mężczyzna udał się do toalety.

Gdy wrócił nie było już ani autokaru ani bagażu. Wówczas zadzwonił do domu informując o tym, co się stało. Wyjaśniał, że znajduje się na dworcu głównym w Lubece i będzie starał się znaleźć inny transport, aby dostać się do Polski.

Od tamtej pory, a było to w poniedziałek 29 września, kontakt z 31-latkiem się urwał. Osoby, które posiadają informacje na temat zaginionego proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Lubelskim pod numerem telefonu 47 815 42 10.

Mężczyzna ma 180 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę ciała, brązowe oczy i ciemne włosy. Nie wiadomo jak był ubrany, najprawdopodobniej miał na sobie czarną kurtkę. Posiada za to znaki szczególne: tzw. myszkę na ręce, brak jednej jedynki oraz kaszak po lewej stronie czoła.

AKTUALIZACJA 06.10.2025

– W nawiązaniu do komunikatu z dn. 05.10.2025 r. informuję, iż zaginiony 31-latek z gm. Ulhówek odnalazł się dzisiaj na terenie Niemiec. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo – poinformowała mł. asp. Aneta Brzykcy z KPP w Tomaszowie Lubelskim.

7 komentarzy

  1. Trzeba zadać podstawowe pytanie przewoźnikowi, dlaczego odjechał z miejsca postoju pozostawiając pasażera!
    Co to za przewoźnik który nie sprawdza kompletności pasażerów?🤦
    Odpowiedzialność musi być!

  2. chyba była podobna sprawa parę miesięcy temu ze ktoś tam dzwonił ze wraca do Polski ślad po nim przepadł.

  3. Ocena: 3

    Z tego wniosek, że powroty są niebezpieczne, a jak się już ktoś zdesperowany zdecyduje to niech Boże broń, nie korzysta z przydrożnej toalety.

  4. Kazmirz, mylisz z wycieczką, to był zwykły transport, kierowca nie ma obowiązku sprawdzać. Musiał sam oddalić, rozmyślił się z powrotu do domu, mógł kogoś poznać, zależy czy miał pieniądze.

Dodaj komentarz