05/06/2026
690 680 960

Właściciel psa oskarża księży o zastrzelenie jego psa. Duchowni wskazują, iż to karygodne kłamstwo (zdjęcia)

Policjanci ustalają, co się wydarzyło przy ogrodzeniu parafii przy ul. Gospodarczej. Właściciel psa twierdzi, iż księża zastrzelili jego pupila. Duchowni odpierają zarzuty wskazując, iż w tym czasie odprawiali mszę. Policja potwierdza, że na ciele zwierzęcia nie ujawniono ran postrzałowych.

24 komentarze

  1. do czego potrzebny jest pies w bloku ?
    w Polsce jest więcej psów niż małych dzieci

  2. fajnie mieć własnego kundelka. ja na 112 też mam swojego ulubionego. wiernie waruje przy nodze kiedy się odzywam. rozkosznie merda ogonkiem i próbuje coś skomleć do pana, a potem warczy i podgryza zaślinionego bambosza. taki pocieszny, a zwyczajny kundel.

  3. Może nauczy się, że psa lepiej nie puszczać luzem w miejscu publicznym, nawet jak pies niby „nie gryzie” i „nikt tędy nie chodzi”.

  4. Ocena: 3

    Ktoś łazi ze swoim pupilem po czyjejś własności pozwala mu na wszystko a jak coś się stanie to oskarża właściciela terenu. W ten sposób można równie dobrze oskarżyć Prezydenta Miasta o wszystkich co umierają na jego terenie. Coś tu nie gra a księża na tej parafii od wielu dekad są miłośnikami braci mniejszych w sposób godny naśladowania.

  5. Piesio napił się wody święconej.

  6. Arkadiusza nic nie rusza
    Ocena: 0

    Ten Arkadiusz powinien zostać aresztowany i usłyszeć zarzuty niewłaściwej opieki nad psem i doprowadzenia do tego, że pies zdechł, nie prowadzenie go na smyczy i w kagańcu, fałszywe zawiadomienie oraz pomówienie księdza. Należy go obciążyć kosztami sekcji zwłok i całego postępowania, a trupa psa sprzedać do Chin – tam się nie zmarnuje.

  7. Mówiąc już tak całkiem poważnie to ta sprawa jest dosyć ciekawa a przyczyną śmierci zwierzęcia zagadkowa .Albo został otruty albo zastrzelony z broni pneumatycznej . Nie wierzę w to co podejrzewa właściciel obwiniając księży bo proboszcz w tej parafii to bardzo poczciwy człowiek . Można było tego uniknąć prowadząc psa na smyczy ale właściciel tego psa jest czlowiekiem zapewne nieodpowiedzialnym i niech to będzie nauczką na przyszłość , psa zawsze prowadzimy bo pies może coś znaleźć i zjeść co mu zaszkodzi lub może paść zdradziecki strzał zza węgla bo na Tatarach jest prawie jak na Dzikim Zachodzie .Gość wyszedł z saloonu wyciągnął broń i strzelił , niech właściciel dziękuje opatrznosci ze żyje bo druga kula mogła być dla niego .

    • Broń czy to pneumatyczna, czy prochowa, czy sprężynowa, elektromagntyczna, laserowa – zostawiła by ślad.
      Mikrofale mogłyby dokonać obrażeń wewnętrznych bez śladu na zewnątrz, ale taka broń to chyba jeszcze nie istnieje, a jeśli istnieje, to nie jest dostępna dla byle kowboja z Tatar.
      Pies zeżarł jakąś chemię i zdechł.

  8. Ocena: -10

    Może spotkało tego psa to samo co księża w Dąbrowie poczynili z tym ..łem 🤣

  9. Widzę po komentarzach że sami katolicy tutaj.

  10. Niedorzecznik prasowy
    Ocena: -15

    Jak „duchowni” wskazują, iż to karygodne kłamstwo to znaczy, że łżą jak psy.

Dodaj komentarz