Kompilacja wideo naszego Czytelnika pokazuje jak ciężkie jest życie rowerzysty w Lublinie. – Wymuszanie pierwszeństwa to codzienność – napisał pan Tomasz. Trudno się nie zgodzić. Do tego wideo nie będzie szerszego komentarza z naszej strony, czekamy na Wasze opinie.
Czasem przymykam oko na głupote kierowców, ale czasem trace cierpliwość i nie kreuje się puscic im wiążanke, typu ch*, k* i gdzie sie wpier*sz.
WIelu matołów nie wie co to przejazdy rowerowe.
B.
Ocena: 0
W zeszłym tygodniu 2 razy jednego dnia zostałam potrącona przez rowerzystów: raz, gdy wysiadałam z trolejbusu na chodnik władował się prosto we mnie, bo przecież się nie domyśli, że jak trolejbus podjeżdża na przystanek to mogą wysiadać ludzie, więc trzeba zasuwać… Drugi raz, na przejściu dla pieszych, jechał wzdłuż przejścia i niestety nie zmieścił się między mną a sygnalizatorem na wysepce. Rowerzyści chcieliby mieć wszelkie prawa pojazdów i pieszych, a o obowiązkach to mało który pamięta :/
kp
Ocena: 0
No widzisz, potracili cie i nic ci sie nie stało, a gdyby tak potrącił cie samochód, to moze by cie tu juz nie bylo.
szczupak
Ocena: 0
Moją znajomą potrącił na chodniku rowerzysta, efekt – pęknięta miednica i złamaną ręka. Rowerzysta uciekł z miejsca zdarzenia.
LU
Ocena: 0
Gdzie miał tą kobietę potrącić samochód na chodniku! Samochody w przeciwieństwie do rowerów nie zapierdzielaja slalomem między ludźmi na chodniku. Jak Ciebie potrąci rowerzysta to zrozumiesz jaki to mało szkodliwe i bolesne dla potrąconego!
Ale co to ma do rzeczy?
Rowerzysta z filmu jedzie przepisowo i to na nim wymuszane jest pierwszeństwo przejazdu.
Rowerzysta jadący po chodniku jedzie nieprzepisowo i zasługuje na takie samo potępienie, jak bezrozumni kierowcy aut z filmiku.
To przecież dość logiczne.
kamil
Ocena: 0
ale to rowerzysta wg mnie powiniwn sie zayrzymac, gdy samochod jest w trakcie przejezdzania przez przejscie rowerzysta glupi przyspiesza choc powinien zwolnic i sie zatrzymac a niec wonty do kierowcy
Mieszkaniec
Ocena: 0
Jeżdze codziennie na trasie Lublin-Swidnik przez zadębie i mam pytanie kiedy ktoś się zajmie rowerzystami na tej drodze? Na całej długości mełgiewskiej od granicy z miastem do samego portu lotniczego jest ścieżka rowerowa, a i tak rowerzyści jeźdzą ulicą. Kiedy ktoś się z nimi zajmie.!!!
sratat
Ocena: 0
Jeżdżę rowerem, jestem też kierowcą. Tutaj chyba mamy do czynienia z rowerowym zapaleniem mózgu. Rower w takich miejscach naprawdę nie jest super widoczny. Więc niech szanowny rowerzysta-kamerzysta nie zapier… dziarsko przez skrzyżowanie, tylko weźmie pod uwagę, że dla wielu kierowców pojawia się tam znikąd.
kp
Ocena: 0
Alez ma prawo dziarsko zapierd*lać, i jak zdązy wjechac na przejazd przed tobą to masz obowiązek go puścić, inaczej jest wypadek z twojej winy.
Jak nie potrafisz jezdzic oddaj prawko.
Sq1
Ocena: 0
Ale Ty masz obowiązek nawet zatrzymać się w takich miejscach, by móc swobodnie i dogłębnie rozejrzeć się w lewo i prawo. Bo jeśli tego nie zrobisz i dojdzie do potrącenia to nie wyłgasz się, choćby i rowerzysta zap***** 50 km/h. Nie zauważyłeś go i koniec kropka.
Dlaczego kierujący samochodem jadąc po drodze głównej zawsze nie będzie sprawcą, jeśli ktoś mu wymusi pierwszeństwo? Nie liczy się i nie ma znaczenia, że jechał nawet z dwukrotnie wyższą prędkością. Miał pierwszeństwo i ktoś mu to prawo odebrał. Reszta nie ma znaczenia. It’s over.
sratat
Ocena: 0
Mistrzowie pedałów jak widzę w teorii dobrzy. Tylko tutaj w grę wchodzą zwykłe ograniczenia ludzkiej percepcji. Rower w takim położeniu jest bardzo łatwy do przegapienia. I tyle. Można się obrażać na fizjologię, ale tak jest. A jak uważasz, że każdy, kto próbuje ci to uświadomić, czepia się twoich przyrodzonych i niezbywalnych praw to zapier… sobie dalej. Tylko jak pewnego dnia zderzysz się z tymi ograniczeniami, to spieprzy,sz życie sobie i komuś.
Samochód w takim starciu ma większe szanse. To też wam się nie podoba?
kp
Ocena: 0
jak masz problemy z percepcja to nie nadajesz sie na kierowce. Tyle w temacie.
„Alez ma prawo dziarsko zapierd*lać, i jak zdązy wjechac na przejazd przed tobą to masz obowiązek go puścić, inaczej jest wypadek z twojej winy.
Jak nie potrafisz jezdzic oddaj prawko.” Ty tak na serio? Jaki urwa obowiązek jak baranie wjeżdżasz na szybkości rowerem to kto Cię zobaczy? Św Jan chyba jak przyebie Ci TIR jakiś. Gdzie się tacy rodzą? Masz obowiązek swój uważać, zwolnić przed przed przejściem i tyle. Siejecie jakąś pedałową/rowerową propagande a wystarczy zwykłe myślenie bo ten filmik pokazuje pirata na pedałach
kp
Ocena: 0
@on
A ty skad sie urwałes buraku?
Zaraz moge cie nauczyc kultury i w dyskusji i na drodze.
Przejazdy rowerowe sa dla rowerów i rowery maja pierwszenstwo. Wbij to sobie to tego swojego pustego łba.
ola
Ocena: 0
mam pełno nagrań jak to rowerzyści przez przejście dla pieszych przejeżdżają w miejscu gdzie powinni rower przeprowadzić z 20 nagrań i co to jest uczciwość rowerzystów o innych ich wyczynach nie wspomnę jak jazda po chodniku bez drogi rowerowej i krzyczenie wyzywanie pieszych to jest ok? I kierowcy i rowerzyści nie są świeci tylko niech rowerzyści nie robią z siebie ofiar.
Mumin
Ocena: 0
Krzyczenie i wyzywanie to nic. Może Cię nawet potrącić, to i tak nic Ci nie będzie – bo to nie samochód Cię potrącił 😀
Twórczość niektórych (kp) przeraża… A przy okazji wychodzi szydło z wora, kto ma jaki stosunek względem pieszych i przepisów…
TTT
Ocena: 0
Szanowni rowerzyści. Jeździjcie sobie jak chcecie. Gdy pewnego razu wjeżdżając na skrzyżowanie potrąci któregoś z was samochód (czego nie życzę) i spędzisz resztę życia na wózku, zawsze z zadowoleniem będziesz mógł powiedzieć, „to ja miałem pierwszeństwo”. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów.
mumincool
Ocena: 0
Jak ja nie cierpię rowerzystów 🙂 ale z drugiej strony trochę współczuję im: jadą po ulicy – źle, jadą po chodniku – też źle 😉
Najlepiej widać jakie komplikacje wprowadzają ścieżki na skrzyżowaniu Grabskiego / Dr. Męczenników Majdanka / Sulisławicka, czyli tu: http://umapa.pl/bbOyz – ścieżka wprowadza dodatkowy potok ruchu, na który kierowcy muszą uważać – w przeciwieństwie do pieszych, a nawet rolkarzy – rowerzyści poruszają się znacznie szybciej i nawet w ciągu dnia są gorzej widoczni. Nawet jeżeli mają włączone światła w dzień – co jest normą na rowerach z wypożyczalni – to i tak obiektu jadącego z prędkością 20-30km/h nie da się ot tak zauważyć. To skrzyżowanie jest szczególne – to nie jest przejazd na wprost z Sulisławickiej na Grabskiego, ale po lekkim skosie, a pojawiają się jeszcze rowerzyści na pozycji uprzywilejowanej (światła nie działają 24h).
Dla osób, które się oburzą, że piszę brednie – nie – gdyby rowerzysta był widoczny to kierowcy by mu ustąpili, a przejazdy dla rowerzystów są jak tory tramwajowe – pojawia się bolid nie wiadomo skąd bez ostrzeżenia. Zwłaszcza na Drodze Męczenników Majdanka, gdyby dalej rowerzyści jeździli ulicą byłoby znacznie lepiej. Jeżeli ktoś się boi – mogą być i pasy na jezdni, ale to niczego nie zmienia.
Jeżeli rowerzyści chcą być traktowani jak równorzędni użytkownicy dróg to nie mogą korzystać ze ścieżek. Sam jeżdżę rowerem, samochodem, chodzę i wkurza mnie roszczeniowa postawa rowerzystów. Przez nich w wielu miejscach jadąc rowerem jestem zmuszony do korzystania z głupich ścieżek, choć po ulicy jedzie się szybciej i też bezpiecznie.
Czasem przymykam oko na głupote kierowców, ale czasem trace cierpliwość i nie kreuje się puscic im wiążanke, typu ch*, k* i gdzie sie wpier*sz.
WIelu matołów nie wie co to przejazdy rowerowe.
W zeszłym tygodniu 2 razy jednego dnia zostałam potrącona przez rowerzystów: raz, gdy wysiadałam z trolejbusu na chodnik władował się prosto we mnie, bo przecież się nie domyśli, że jak trolejbus podjeżdża na przystanek to mogą wysiadać ludzie, więc trzeba zasuwać… Drugi raz, na przejściu dla pieszych, jechał wzdłuż przejścia i niestety nie zmieścił się między mną a sygnalizatorem na wysepce. Rowerzyści chcieliby mieć wszelkie prawa pojazdów i pieszych, a o obowiązkach to mało który pamięta :/
No widzisz, potracili cie i nic ci sie nie stało, a gdyby tak potrącił cie samochód, to moze by cie tu juz nie bylo.
Moją znajomą potrącił na chodniku rowerzysta, efekt – pęknięta miednica i złamaną ręka. Rowerzysta uciekł z miejsca zdarzenia.
Gdzie miał tą kobietę potrącić samochód na chodniku! Samochody w przeciwieństwie do rowerów nie zapierdzielaja slalomem między ludźmi na chodniku. Jak Ciebie potrąci rowerzysta to zrozumiesz jaki to mało szkodliwe i bolesne dla potrąconego!
Ale co to ma do rzeczy?
Rowerzysta z filmu jedzie przepisowo i to na nim wymuszane jest pierwszeństwo przejazdu.
Rowerzysta jadący po chodniku jedzie nieprzepisowo i zasługuje na takie samo potępienie, jak bezrozumni kierowcy aut z filmiku.
To przecież dość logiczne.
ale to rowerzysta wg mnie powiniwn sie zayrzymac, gdy samochod jest w trakcie przejezdzania przez przejscie rowerzysta glupi przyspiesza choc powinien zwolnic i sie zatrzymac a niec wonty do kierowcy
Jeżdze codziennie na trasie Lublin-Swidnik przez zadębie i mam pytanie kiedy ktoś się zajmie rowerzystami na tej drodze? Na całej długości mełgiewskiej od granicy z miastem do samego portu lotniczego jest ścieżka rowerowa, a i tak rowerzyści jeźdzą ulicą. Kiedy ktoś się z nimi zajmie.!!!
Jeżdżę rowerem, jestem też kierowcą. Tutaj chyba mamy do czynienia z rowerowym zapaleniem mózgu. Rower w takich miejscach naprawdę nie jest super widoczny. Więc niech szanowny rowerzysta-kamerzysta nie zapier… dziarsko przez skrzyżowanie, tylko weźmie pod uwagę, że dla wielu kierowców pojawia się tam znikąd.
Alez ma prawo dziarsko zapierd*lać, i jak zdązy wjechac na przejazd przed tobą to masz obowiązek go puścić, inaczej jest wypadek z twojej winy.
Jak nie potrafisz jezdzic oddaj prawko.
Ale Ty masz obowiązek nawet zatrzymać się w takich miejscach, by móc swobodnie i dogłębnie rozejrzeć się w lewo i prawo. Bo jeśli tego nie zrobisz i dojdzie do potrącenia to nie wyłgasz się, choćby i rowerzysta zap***** 50 km/h. Nie zauważyłeś go i koniec kropka.
Dlaczego kierujący samochodem jadąc po drodze głównej zawsze nie będzie sprawcą, jeśli ktoś mu wymusi pierwszeństwo? Nie liczy się i nie ma znaczenia, że jechał nawet z dwukrotnie wyższą prędkością. Miał pierwszeństwo i ktoś mu to prawo odebrał. Reszta nie ma znaczenia. It’s over.
Mistrzowie pedałów jak widzę w teorii dobrzy. Tylko tutaj w grę wchodzą zwykłe ograniczenia ludzkiej percepcji. Rower w takim położeniu jest bardzo łatwy do przegapienia. I tyle. Można się obrażać na fizjologię, ale tak jest. A jak uważasz, że każdy, kto próbuje ci to uświadomić, czepia się twoich przyrodzonych i niezbywalnych praw to zapier… sobie dalej. Tylko jak pewnego dnia zderzysz się z tymi ograniczeniami, to spieprzy,sz życie sobie i komuś.
Samochód w takim starciu ma większe szanse. To też wam się nie podoba?
jak masz problemy z percepcja to nie nadajesz sie na kierowce. Tyle w temacie.
„Alez ma prawo dziarsko zapierd*lać, i jak zdązy wjechac na przejazd przed tobą to masz obowiązek go puścić, inaczej jest wypadek z twojej winy.
Jak nie potrafisz jezdzic oddaj prawko.” Ty tak na serio? Jaki urwa obowiązek jak baranie wjeżdżasz na szybkości rowerem to kto Cię zobaczy? Św Jan chyba jak przyebie Ci TIR jakiś. Gdzie się tacy rodzą? Masz obowiązek swój uważać, zwolnić przed przed przejściem i tyle. Siejecie jakąś pedałową/rowerową propagande a wystarczy zwykłe myślenie bo ten filmik pokazuje pirata na pedałach
@on
A ty skad sie urwałes buraku?
Zaraz moge cie nauczyc kultury i w dyskusji i na drodze.
Przejazdy rowerowe sa dla rowerów i rowery maja pierwszenstwo. Wbij to sobie to tego swojego pustego łba.
mam pełno nagrań jak to rowerzyści przez przejście dla pieszych przejeżdżają w miejscu gdzie powinni rower przeprowadzić z 20 nagrań i co to jest uczciwość rowerzystów o innych ich wyczynach nie wspomnę jak jazda po chodniku bez drogi rowerowej i krzyczenie wyzywanie pieszych to jest ok? I kierowcy i rowerzyści nie są świeci tylko niech rowerzyści nie robią z siebie ofiar.
Krzyczenie i wyzywanie to nic. Może Cię nawet potrącić, to i tak nic Ci nie będzie – bo to nie samochód Cię potrącił 😀
Twórczość niektórych (kp) przeraża… A przy okazji wychodzi szydło z wora, kto ma jaki stosunek względem pieszych i przepisów…
Szanowni rowerzyści. Jeździjcie sobie jak chcecie. Gdy pewnego razu wjeżdżając na skrzyżowanie potrąci któregoś z was samochód (czego nie życzę) i spędzisz resztę życia na wózku, zawsze z zadowoleniem będziesz mógł powiedzieć, „to ja miałem pierwszeństwo”. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów.
Jak ja nie cierpię rowerzystów 🙂 ale z drugiej strony trochę współczuję im: jadą po ulicy – źle, jadą po chodniku – też źle 😉
Najlepiej widać jakie komplikacje wprowadzają ścieżki na skrzyżowaniu Grabskiego / Dr. Męczenników Majdanka / Sulisławicka, czyli tu: http://umapa.pl/bbOyz – ścieżka wprowadza dodatkowy potok ruchu, na który kierowcy muszą uważać – w przeciwieństwie do pieszych, a nawet rolkarzy – rowerzyści poruszają się znacznie szybciej i nawet w ciągu dnia są gorzej widoczni. Nawet jeżeli mają włączone światła w dzień – co jest normą na rowerach z wypożyczalni – to i tak obiektu jadącego z prędkością 20-30km/h nie da się ot tak zauważyć. To skrzyżowanie jest szczególne – to nie jest przejazd na wprost z Sulisławickiej na Grabskiego, ale po lekkim skosie, a pojawiają się jeszcze rowerzyści na pozycji uprzywilejowanej (światła nie działają 24h).
Dla osób, które się oburzą, że piszę brednie – nie – gdyby rowerzysta był widoczny to kierowcy by mu ustąpili, a przejazdy dla rowerzystów są jak tory tramwajowe – pojawia się bolid nie wiadomo skąd bez ostrzeżenia. Zwłaszcza na Drodze Męczenników Majdanka, gdyby dalej rowerzyści jeździli ulicą byłoby znacznie lepiej. Jeżeli ktoś się boi – mogą być i pasy na jezdni, ale to niczego nie zmienia.
Jeżeli rowerzyści chcą być traktowani jak równorzędni użytkownicy dróg to nie mogą korzystać ze ścieżek. Sam jeżdżę rowerem, samochodem, chodzę i wkurza mnie roszczeniowa postawa rowerzystów. Przez nich w wielu miejscach jadąc rowerem jestem zmuszony do korzystania z głupich ścieżek, choć po ulicy jedzie się szybciej i też bezpiecznie.
dobrze, że zima idzie…
To będą po chodnikach śmigać 😀