05/06/2026
690 680 960

Warbus: Zostaliśmy oszukani na ponad 5 mln złotych. ZTM: Rozliczamy się na bieżąco, chcą od nas wyłudzić pieniądze

Narasta konflikt pomiędzy Zarządem Transportu Miejskiego w Lublinie a jednym z przewoźników – spółką Warbus. Obie strony oskarżają się nawzajem. Powodem są rozliczenia za obsługę linii komunikacji miejskiej.

Powodem zerwania umowy na świadczenie usług komunikacji miejskiej przez spółkę Warbus ma być brak uczciwości ze strony Zarządu Transportu Miejskiego – twierdzi Paweł Szymonik, Dyrektor Generalny Warbusa. Co ważne, umowa została wypowiedziana już w lutym, jednak do tej pory ZTM nie poinformował o mogących pojawić się problemach z utrzymaniem kursów komunikacji miejskiej. Sprawa wyszła na jaw dopiero po tym, jak opublikowaliśmy materiał o zakupie przez lubelskie MPK 28 używanych autobusów z Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie.

Jak zapewnia prezes spółki Warbus, zgodnie z zapisami umowy świadczenie usług przewozowych rozpoczęło się 15 grudnia 2016 roku. Specjalnie w tym celu zakupione zostały 33 fabrycznie nowe autobusy marki Mercedes-Benz, 22 przegubowe oraz 11 standardowych, za które firma zapłaciła dziesiątki milionów złotych. Przez ponad pół roku współpraca przebiegała bez żadnych problemów. Jednak od lipca 2017 roku zaczęły się nieporozumienia związane z wynagrodzeniem za świadczone usługi. Poszło o zawartą w umowie kwartalną waloryzację stawki za wozokilometr.

– Okazało się, iż ZTM Lublin bez żadnych podstaw faktycznych i prawnych, wbrew jasnym i klarownym postanowieniom umowy w sposób jednostronny zmienił zasady naliczania waloryzacji. Postanowił, iż każdorazowo waloryzowana ma być pierwotna stawka za wozokilometr złożona w ofercie, a nie ostatnio obowiązująca stawka jak stanowi § 14 ustęp 1 umowy. Należy podkreślić, iż pierwotna stawka została już skutecznie zmieniona aneksem z kwietnia 2017 roku i nie była już w żaden sposób obwiązującą. To tak jakby waloryzacji emerytur zawsze dokonywać w oparciu o pierwszą wysokość przyznanej emerytury, a nie o ostatnio obowiązującą – tłumaczy Paweł Szymonik.

W przesłanym nam oświadczeniu Warbus wyjaśnia, że przyjęty przez ZTM Lublin sposób waloryzacji, który był sprzeczny z zapisami umowy, był skrajnie niekorzystny dla spółki, bowiem w bardzo istotny sposób zaniżał stawki za wozokilometr jakie przewoźnik otrzymywał w kolejnych okresach obowiązywania umowy. Na dzień dzisiejszy niedopłata ZTM Lublin na rzecz spółki z tytułu nieprawidłowej waloryzacji stawki ma przekraczać kwotę 5 milionów złotych i ciągle rosnąć. Pomimo zwracania uwagi na nieprawidłową i sprzeczną z postanowieniami umowy waloryzację, ZTM miał nie przejawiać dobrej woli polubownego załatwienia sporu.

W styczniu 2019 roku Warbus wezwał ZTM do zapłaty niedopłaconej kwoty z tytułu nieprawidłowej waloryzacji i po upływie terminu w dniu 28 lutego 2019 roku wypowiedział Umowę z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia, który upływa w dniu 31 sierpnia 2019 roku. Przedstawiciele przewoźnika zapewniają jednocześnie, że będą się domagać od Gminy Lublin również rekompensaty innych szkód związanych z wypowiedzeniem umowy. W sumie roszczenia te, jak twierdzi Warbus, mogą sięgać kwoty nawet 27 milionów złotych.

-Należy wskazać, iż działania ZTM zmusiły naszą spółkę do wypowiedzenia umowy, bowiem nie mogliśmy godzić się na jawne nieprzestrzeganie zawartych zapisów – zapewnia Dyrektor Generalny Warbusa.

Zarząd Transportu Miejskiego po południu odniósł się do zarzutów przewoźnika twierdząc, że jest to próba wyłudzenia pieniędzy. Zdaniem ZTM podstawa wypowiedzenia jest niezasadna i niezgodna ze stanem faktycznym. Jak przekazuje Justyna Góźdź, waloryzacja według Warbusa powinna być liczona w inny sposób niż dokonuje jej ZTM. Dodaje również, że pozostali przewoźnicy nie występowali z roszczeniami w tym zakresie, uznając sposób liczenia waloryzacji za prawidłowy, nigdy też nie mieli żadnych wątpliwości dotyczących sposobu waloryzacji. Dodatkowo Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie wobec spółki Warbus ma nie mieć żadnych zaległości wymagalnych oraz żadnego długu i wymagalnych roszczeń. Co więcej ZTM podkreśla, że wszystkie należności wynikające z umowy reguluje na bieżąco i bez opóźnień. Wielokrotnie również na wniosek wykonawcy ze względu na trudną sytuację finansową, ZTM miał dokonywać wcześniejszych płatności na rzecz firmy Warbus.

– Licząc waloryzacje wg Warbusa stawka za wzkm na koniec umowy zbliżałaby się do ok. 90 zł. ZTM w Lublinie nie może inaczej liczyć waloryzacji niż wynika to z umowy. Sposób liczenia waloryzacji jest tożsamy z innymi umowami, zawartymi na świadczenie usług przewozowych. Nie możemy zatem inaczej traktować spółki Warbus. Mając powyższe na uwadze, nie zgadzamy się z podstawą wypowiedzenia i uznajemy ją za dokonaną z winy przewoźnika, i tym samym mając na uwadze jej tryb rozwiązania zastosujemy kary umowne z tego tytułu. Firma Warbus składając ofertę znała sposób waloryzacji wynikający z umowy i się na taki zgodziła. Potwierdziła to również spółka w piśmie do Prezydenta Lublina w październiku 2018r., że taki sposób waloryzacji został przez nich zaakceptowany – tłumaczy Grzegorz Malec dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

ZTM zapewnia również, że rozmowy dotyczące waloryzacji między stronami były wielokrotnie prowadzone i jednoznacznie wskazywano na brak możliwości dokonania zmian w umowie, w tym zakresie. Wszystko dlatego, że umowa została zawarta w wyniku rozstrzygnięcia postępowania przetargowego. Zamawiający nie przewidział zmian umowy w zakresie waloryzacji i nie określił sposobu dokonania tych zmian, tym samym nie jest uprawniony do ich dokonania.

– Firma Warbus sygnalizowała, że kwestie waloryzacji, tj. interpretacji sposobu jej naliczania będzie chciała rozstrzygnąć sądownie, tym bardziej zaskoczeniem jest dla nas taki ruch spółki, jak złożenie wypowiedzenia – dodaje Justyna Góźdź.

Obecnie wciąż prowadzone są rozmowy pomiędzy Warbusem a ZTM, odnośnie dalszej realizacji umowy. Odbyło się kilka spotkań. Obie strony przedstawiają swoje argumenty oraz opinie prawne. Jednocześnie mając na uwadze wypowiedzenie złożone przez przewoźnika, ZTM już teraz prowadzi starania mające na celu zabezpieczenie ciągłości usług komunikacyjnych. W tym celu właśnie MPK zakupiło od Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie używane jelcze. Wykorzystana ma zostać również rezerwa trolejbusów. Nie wykluczono również, że pasażerów mogą czekać zmiany w rozkładach jazdy, poprzez np. zmiany tras. Docelowo, w dłuższej perspektywie czasu, nie wykluczono również ogłoszenia postępowania uzupełniającego na świadczenie usług przewozowych, które wypełni lukę po Warbusie.

– Niewątpliwie firma Warbus postawiła nas w bardzo trudnej sytuacji, tym bardziej że obecnie występują duże trudności na rynku kierowców. Zwróciliśmy się do MPK Lublin, jako podmiotu wewnętrznego, o zintensyfikowanie działań mających na celu zabezpieczenie usług przewozowych, poprzez zabezpieczenie zarówno taboru jaki i kierowców – tłumaczy Grzegorz Malec.

 

 

(fot. lublin112.pl)

30 komentarzy

  1. Kierowców za 1800zł na łapkę miesięcznie…. Dziękuję, za rozwożenie pizzy płacą o wiele więcej a i jeszcze posiłek zapewniają i napiwki często ludzie dają. Ja odpadam.

    • Skąd posiadleś tę mądrosc? Naczytales się na forum i teraz powtarzasz, prawda jest taka że na poczatek dostajesz tysiąc więcej niż tu napisałaś , za 170godz i wszystkie świadczenia, ale skąd masz to wiedzieć hak skaczesz z plackami po piętrach bez umowy:)

      • Żałosny naganiaczu, kwotę którą podałem znam z autopsji, a liczyć czy mi stówę dołożą czy nie – nie zamierzam. Żałosnym jest płacić jałmużnę za tak odpowiedzialną i pełną wyrzeczeń pracę. Na dzień dobry powinno być minimum 2,5 tys netto, by po 2-3 latach brać w kasie 3,5 na łapkę. Przez takie myślenie jak twoje w tej branży w Lbn jeszcze długo się nic nie zmieni, ale ja już na to czekać nie zamierzam.
        Mimo wszystko pozdrawiam.

        • Naganiacz to ty jesteś w oborze, chłopaki po pół roku pracy mają 2,600 na rękę, masz jakieś dane z przed 5 lat,

          • Chłopcze, żebyś dostał 3,5 tys na łapkę – srapkę, to musieliby najpierw dostać kasę nauczyciele, lekarze itp mądrzejsi i ważniejsi od, za przeproszeniem, Ciebie…

  2. Ocena: 0

    Za takie pieniądze jakie Mpk proponuje to niech sobie sami jeżdżą.Ale skąd pan prezes to może wiedzieć jak sam bierze na łapkę ponad 20 tys.zł miesięcznie.A pensję jaką proponuje kierowcy to on wydaje na obiad niedzielny a nie musi przeżyć cały następny.

    • Ocena: 0

      Narobiło się spółek MPK, ZTM z dziesiątkami dyrów i prezów a wozi podwykonawca… Zgodnie z powiedzeniem: „zrobiły działy i wydziały żeby ludzie nie wiedziały gdzie sie piniendze podziały”…

  3. Kupili autobusy za 14.600 „nowe” a teraz Warbus nie chce jeździć po 5 złotych za kilometr?! To skandal? i jeszcze zapłaty chcą?! To już szczyt bezczelność i to galopujący. Przecież za darmo powinni wszak obsługują „Miasto Inspiracji”

  4. Ocena: 0

    czytam ten tekst stoję z boku ale wydaje się , że to winna ztm oczywista-pozwą ztm i jeszcze odsetki beknie miasto przez prezesika

    • Podejrzewam, że przetarg był tak napisany, że Warbus nic nie zrobi. A ZTM liczy oszczędności, bo znaleźli chętnego na jazdę poniżej kosztów.

      • Ocena: 0

        Ależ zrobi… waloryzacja powinna być liczona od stawki bazowej, alle…ta zmienia się aneksem do umowy po waloryzacji -zatem poprzednia stawka nie może obowiązywać bo jej po prostu nie ma -vide aneks 🙂 Miasto w sądzie przegra, ale… to Ratusza nie martwi wszak nie zapłacą z własnych kieszeni… Zasadniczo pieniądze wypłacane przewoźnikom pochodzą ze środków publicznych czyli stawki powinny być jawne…może drodzy notable pochwalą się ile za wozo-kilomertr płacą firmie Irex? czy MPK – byłaby to ciekawa lektura….

  5. Polityka jaką prowadzi MPK ma na celu rozłożenie spółki,a potem znajdą się kolesie którzy kupią za grosze.A kierowcy to zawsze się znajdą nawet za najniższą krajową, ,będą jeździć tak jak teraz podlubelscy rolnicy którzy pracę kierowcy traktują jako dorywczą.

    • Ocena: 0

      Politykę, to Żuk w Gdańsku rozpoczyna. Już zadeklarował swoim podpisem, udział w walce przed jesiennymi wyborami. Ciekawe jakie finanse wygeneruje na ten cel? Radni niech pilnują, co się będzie kryło za różnymi samorządowymi inicjatywami, kampaniami, niech sprawdzą każdy grosz wydany na ,,wolnościowe” konferencje.

  6. Ocena: 0

    Jak słucham pana Malca to mam nieodparte wrażenie że on wczoraj wyszedł z jakiejś dziupli nie docenia w ogóle powagi tej sytuacji. Yyyyka eeeeka stęka nie wie ile wynosi stawka Warbusa za wzkm…… ludzie bierzcie sie do roboty. Tych przegubów co zabraknie też szukajcie w Warszawie, tamtejszemu oddziałowi Mobilisu kończy się w lipcu kontrakt, pewnie będą sprzedawać 8-letnie przegubowe Solarisy z większością potrzebnych bajerów. To styd co się tu dzieje.

  7. Ocena: 0

    Mam kolegę który jeździł w u dwóch przewoźników…jeździ dalej w tej bardziej znanym…musze powiedzieć ze za takie grosze bym nie wsiadł za kierownicę autobusu mając taką odpowiedzialność. Na kasie w markecie zarabia się takie kwoty. Żenada ze tyle płacą dziwie się ze kierowcy za takie coś bo wypłata tego nazwać nie można jeżdżą. Mam prawko na D bym pojedzil w komunikacji miejskiej ale nie za jałmużnę. Na miejscu właścicieli wstydził bym się spojrzeć w oczy kierowcom.

  8. Ocena: 0

    Warbus to jeden wielki szwindel. Na Śląsku w Jastrzębiu Zdroju narobił i syfu i gnoju. Pan Szymonik ma tylko roszczenia chce tylko brać i wyłudzać pieniądze przez odszkodowania od miast w których zrywa umowy niby nie z ich winy.Radzę omijać tą firmę z daleka i poszukać w necie info co za cwaniak z Pana Szymonika. Jak Warbus istnieje skoro miał upadłość w lutym na internecie pisało. Była podana sygnatura nadana przez sąd – w tej sprawie.

    • Ocena: 0

      A może trzeba spojrzeć z strony… ktoś zakłada firmę staje do przetargu zatrudnia ludzi i co się dzieje? Dowala się kary za głupoty.. szuka się byle powodów aby tylko nie wypłacić należnych pieniędzy, wszystko robią aby tylko wyeliminować firmę z rynku. po to żeby posadzić kolejne projekcje na stołek.

      • Ocena: 0

        Czy ktoś wreszcie przejrzy na oczy??? Czy wreszcie ktoś się weźmie za ten bałagan który robony jest celowo aby wykańczać firmy które dają pracę? Dokąd nas to zaprowadzi?

  9. Ocena: 0

    Przedtem było MPK ze starymi JELCZAMI i jeszcze starszymi IKARUSAMI, mechanicy , kierowcy i jakoś się ludziom jeździło nawet w tłoku. A teraz są prezesy a jeździ kto inny. Fajna zmiana…a może się mylę—ale dzisiaj ktoś musi na kimś zarobić. Przecież to takie ludzkie i współczesne

  10. Mpk weźmie odda podwykonawcom Motylom i Maciejewskim i w będzie oki. Malec wyjdzie na swoje nawet jak karę zapłaci.

    • A najzabawniejsze że ci podwykonawcy mają jeszcze pieniądze na zakup lepszych autobusów niż ma samo mpk…