W tej okolicy na polowaniu zastrzelono 16-latka. Myśliwi znów strzelali z samochodu i obok domów
18:07 05-02-2026 | Autor: redakcja
fot. nadesłane
18:07 05-02-2026 | Autor: redakcja
Ale co tu ustalać? Strzelanie z broni w pobliżu zabudowań? Kutwa, człowiek nie może nawet z dzieckiem do lasu na spacer wyjść, bo nie wie, czy wróci, bo jakiś ch_j ma ochotę coś zabić. Skur_y_syny, Tyle.
Brak słów. Coraz bardziej się panoszą i sobie pozwalają. Nie tylko w okolicach Kluczkowic
Dobrze ,że już zabrali mu broń i pozwolenie na broń. Bo zabrali prawda? Czy tylko czekamy na kolejną tragedię?
Czy ktoś w końcu zrobi porządek z tymi pijanymi mordercami grasującymi po lasach????
Ten zabójca był z polskiego ICE.
Ale bym pomylił takiego z dzikiem
Zapewne to również posiadacze prawa jazdy, ta kasta powinna odpowidzieć. Zakazać aut i jazdy.
Ale macie problem. Jest polowanie to są tablice informacyjne porozmieszczane w okolicy i tylko głupek pójdzie w taki teren gdzie jest polowanie. Jakoś nikomu tydzień temu strzały nie przeszkadzały jak złoty melon wypełniał się gotówką od głupków którzy na to wpłacają. Teren łowiecki to teren gdzie mogą odbywać się polowania legalnie czy się to komuś podoba czy nie
To niestety patologia nie myśliwi,jest słaba selekcja przy udzielaniu zezwoleń.Niestety jesteśmy w punkcie w którym przyroda sama już się nie wyreguluje .Bo co mamy zrobić aby zmniejszyć pogłowie saren i dzików – wypuścić więcej wilków i niedżwiedzi ?.Mieszkam na obrzeżach Lublina od 60 lat i nigdy nie było tyle dzikiej zwierzyny co teraz.Niszczą ogrody,uprawy ,wpadają pod samochody.Sarna nie zje jednej czy dwu sałat ona zepsuje 20 wyskubując najdelikatniejsze listki ,dzika zatrzyma tylko ogrodzenie pod napięciem.Sam zamontowałem pastucha elektrycznego i mam spokój.Myśliwi są niezbędni ale brak koncepcji jak pozbyć się zwierzyny z terenów zamieszkałych i przesiedlić je do lasów czy na nieużytki gdzie jest ich naturalne miejsce.Myśliwi nie mogą polować na terenach zamieszkałych tylko polują tam gdzie są naturalne ostoje zwierzyny.Więc zwierzyna ucieka tam gdzie ma spokój a że przy okazji stołówka obficie zastawiona to mnoży się bez umiaru.W tamtym roku widziałem w okolicach ul.Grodzickiego dawne Jakubowice Murowane watachę dzików liczącą ok.40szt. Można sobie wyobrazić jak wygląda pole po przejściu takiego stada
Jakos sie nigdy tam nie balem wychodzic wiec dlaczego jest napisane ze mieszkancy boja sie wychodzic? 😀