04/06/2026
690 680 960

Radni PiS zażądali wyjaśnień w sprawie akcji CBA w ratuszu. Zastępca prezydenta wskazał na pomyłki służb

Agenci CBA w ratuszu, zatrzymany dyrektor i pytania o nadzór nad milionami na sport – sprawa wywołała polityczną burzę tuż przed sesją Rady Miasta. Radni PiS domagają się wyjaśnień od prezydenta Krzysztofa Żuka, a ratusz odpowiada: poczekajmy na wyniki śledztwa.

W czwartek, 5 lutego, tuż przed rozpoczęciem sesji Rady Miasta, przedstawiciele Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali w lubelskim ratuszu konferencję dotyczącą nieprawidłowości w zarządzaniu lubelskim sportem. Chodzi o głośną akcję Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w trakcie której agenci zatrzymali m.in. dyrektora Wydziału Sportu Urzędu Miasta Lublin Jakuba K.

Jak wskazywał przewodniczący klubu PiS Robert Derewenda, radni złożyli wniosek do prezydenta Krzysztofa Żuka, aby ten przedstawił informacje na temat transparentności zarządzania lubelskim sportem. Dodał, iż zatrzymania miejskich urzędników były wstrząsające.

– Chcielibyśmy wiedzieć, w jaki sposób prezydent sprawuje nadzór nad jakością oraz zarządzaniem lubelskim sportem – mówił Robert Derewenda.

Radni PiS bardzo szybko otrzymali odpowiedź. Podczas sesji do sprawy odniósł się bowiem zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara. Krzysztof Żuk był tego dnia nieobecny. W pierwszej kolejności Fulara zaczął wymieniać szereg sukcesów, jakie w ostatnim czasie odniosły lubelskie kluby sportowe. Zaznaczył, że nie można odnosić się do organizacji sportu bez wyników, a te – jak podkreślał – są obecnie najlepsze w całej historii. Wskazywał jednocześnie, że jest to efekt pracy wykonanej w tym zakresie.

Jeżeli zaś chodzi o odniesienie się do działań CBA w ratuszu, Tomasz Fulara wyjaśnił, że zgodnie z przepisami, a dokładnie z uwagi na tajemnicę śledztwa, nie o wszystkim może mówić. Zaznaczył jednak, że Urząd Miasta współpracuje z CBA, przekazuje wszystkie wymagane informacje, a przede wszystkim liczy na szybkie wyjaśnienie sprawy.

Zastępca prezydenta zwrócił się jednocześnie do radnych Prawa i Sprawiedliwości, aby poczekali na rozstrzygnięcia służb. Podkreślił, że najważniejszym punktem wyjścia jest domniemanie niewinności. Przypomniał, iż CBA niejednokrotnie się myliło, a wiele podobnych spraw kończyło się uniewinnieniem. Jako przykład podał sprawę nowego dworca, gdzie również miało dochodzić do nieprawidłowości podczas jego budowy, a ostatecznie prokuratura umorzyła śledztwo.

5 komentarzy

  1. Ocena: 27

    Pomyłką to jest fulara w ratuszu. Niestety panie żuk, żałośnie pan kończysz…

  2. Pan Derewenda już w dzień akcji CBA wydał wyrok. Jako człowiek podobno wykształcony powinien wiedzieć , że od wydawania wyroków są sądy.

  3. Ich słuzby z POlitycznego nadania nie robią POmyłek!

  4. Ocena: 2

    Bez względu na tajemnicę śledztwa radni powinni być zapoznani że szczegółami przepływów pieniężnych w poszczególnych dyscyplinach sportu i utrzymania obiektów sportowych przez miasto. To dla radnych nie powinno być tajne.

  5. Ocena: -9

    Pan Żuk i Pan Fulara to jakość sama w sobie, nie wierzymy w żadne nieprawidłowości. Najprędzej jakieś błędy typu literówki w dokumentach i wielka afera.

Dodaj komentarz