Uwierzył, że jego oszczędności są zagrożone. Stracił niemal 150 tys. złotych
09:52 10-12-2023 | Autor: redakcja
Do tomaszowskiej komendy zgłosił się 37-letni mieszkaniec powiatu, który złożył zawiadomienie dotyczące oszustwa, w wyniku którego stracił prawie 150 tys. zł. Mężczyzna uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku.
– Osoba podająca się za pracownika banku zadzwoniła do 37-latka informując, że dochodzi do włamań na konta bankowe w związku z czym jego pieniądze są zagrożone. Oszust sugerował, że w celu ochrony tych pieniędzy, należy przelać je na inne „bezpieczne” konto. Następnie nakłonił mężczyznę do zainstalowania aplikacji AnyDesk na telefonie i komputerze. Nieświadomy zagrożenia mężczyzna, postępował zgodnie z poleceniami. Po zainstalowaniu aplikacji do zdalnego dostępu pulpitu, zalogował się do swojej bankowości elektronicznej oraz wykonał przelewy na konta podane przez oszusta – relacjonuje młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej Policji.
Jak się szybko okazało dzięki zainstalowanej aplikacji oszuści mieli dostęp do konta bankowego 37-latka. W efekcie mężczyzna stracił prawie 150 tys. zł.
– Następnego dnia od rozmowy z rzekomym pracownikiem banku, mężczyzna zadzwonił na infolinię banku aby dowiedzieć się, czy pieniądze wróciły na jego konto tak ja zapewniał konsultant w rozmowie telefonicznej. Niestety dowiedział się wówczas, że padł ofiarą oszustwa, a na koncie nie ma żadnych pieniędzy – dodaje młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska.
Sprawą oszustwa zajmują się tomaszowscy policjanci.
To chyba dobrze że uwierzył bo jego oszczędności były rzeczywiście zagrożone. Na szczęście zagrożenie już minęło.
37-letni mieszkańcu powiatu, łatwo przyszło, łatwo poszło.
Nie żal mi cię, boś głupi.
Faktycznie wielu okradzionych lub oszukanych potrafi po fakcie przyznać się do głupoty, zapomnienia lub gapiostwa.
Tak właśnie złodzieje i oszuści wykorzystują czyjeś chwile słabości.
Ale aby cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia to już trzeba być wielkim IDIO*Ą!
I nie „myśl” głąbie, że jesteś idealny bo i tobie może się przytrafić chwila słabości, którą ktoś wykorzysta.
Dlaczego co dzień mamy tego typu przypadków? Odpowiedz jest prosta. Bo frajerów jest coraz więcej.
Brak edukacji w tym zakresie. Zbyt łatwy dostęp do zdalnej obsługi konta np przez internet czy telefon – od dawna uważam, że tego typu usługi nie są dla wszystkich, część osób jest zbyt nierozgarnięta by z takich rozwiązań korzystać w sposób bezpieczny.
Do opisanego zdarzenia „jak ulał” pasuje powiedzenie: ” Na złodzieju, czapka gore”.
Natychmiast kastrować aby idioci się nie rozmnażali.
Dlaczego ?
A chociażby dlatego, żeby tacy jak ty nie pytali: „dlaczego”.
Nie zawsze tak jest, że ktoś głupi i da się nabrać. Świadczy o tym wczorajszy program Uwaga na TVN. Kobieta która dostała sms-a od oszustów, poszła siedzieć na 293 dni. Jedynym dowodem w sprawie był ów SMS. Potraktowali Ją jakoby miała związek ze zorganizowaną grupą przestępczą związaną z oszustwami wyłudzeń od osób starszych. Rzecz się dzieje we Wrocławiu.
może z wiejskiej wysyłają w nocy xD
A co robią kulsony?!?
to już 12 sty jełop z powiatu nabity w butelkę w tym tygodniu , a tylko 1 z lublina
Największy frajer był z Lublina cztery miliony haha
Że wsi to ułomni ,niedorozwoje społeczni
Ale mają pieniądze nie to co prostaki z Lublina całe życie w jednym dresie w kamienicy po babce.