Uwierzył „konsultantce z banku”. Stracił blisko 40 tys. złotych
08:44 07-02-2024 | Autor: redakcja
W miniony weekend do dęblińskiego komisariatu zgłosił się mieszkaniec powiatu ryckiego, który padł ofiarą oszustów. 54-letni mężczyzna poinformował policjantów, że zadzwoniła do niego kobieta podająca się za pracownika banku. Twierdziła ona, że ktoś prawdopodobnie przejął jego dane osobowe i próbuje wziąć kredyt na kwotę około 40 tysięcy złotych i ponadto wystąpił o duplikat karty płatniczej.
– Fałszywa konsultantka poinformowała, iż istniej podejrzenie, że zrobił to jeden z pracowników banku, który ich zdaniem jest podejrzany o wyłudzenie danych osobowych i przejmowanie kont klientów. Aby uchronić swoje oszczędności fałszywa pracownica banku poleciła wypłatę środków z konta, co też uczynił pokrzywdzony. Następnie nakazała wpłacić pobrane pieniądze w kwocie bliskiej 40 tysięcy złotych we wpłatomacie tego samego banku za pomocą metody BLIK. Mężczyzna w obawie o swoje oszczędności posłuchał fałszywej konsultantki, gdyż zapewniono go, że jego pieniądze wrócą na jego rachunek bankowy po 10 minutach. Jednak środki pieniężne już nie wróciły do zgłaszającego. Gdy mężczyzna oddzwonił na numer, z którego otrzymał połączenie zgłosił się faktyczny pracownik banku. Wtedy pokrzywdzony zorientował się, że było to oszustwo i zgłosił reklamację w swoim banku oraz powiadomił Policję – relacjonuje aspirant Łukasz Filipek z ryckiej Policji.
Dęblińscy policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie. Trwa ustalanie okoliczności oszustwa.
Uważaj na techniki oszustów
Coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Sprawcy wykorzystują różne triki socjotechniczne po to, by zmanipulować rozmówcę i uzyskać dostęp do jego oszczędności. W większości rozmów pojawiają się jednak dwa elementy: presja czasu i poczucie zagrożenia. Zwykle oszuści namawiają ofiary do przelania pieniędzy na dane konto.
Pamiętajmy! Oszuści umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji i wykorzystać naszą naiwność. W kontaktach z nieznajomymi kierujmy się zawsze zasadą ograniczonego zaufania.
Skąd ci złodzieje takich ludzi biorą..?
Ci niby oszukani powinni odpowiadać za współudział.
Nikt obcy tego nie zrobił
Ukraina się wzbogaciła .
Przecież wiadomo skąd złodzieje mają informacje kto i ile ma na koncie.
Ukraińcy pracują w bankach jako konsultanci mają dostęp do danych a potem takie akcje i zdziwienie skąd wiedzieli kto ma ile na koncie.
Ta oszustka to była pracownica banku .
Jakby mnie ktoś tak nastraszył, i już wybrałbym gotówkę z banku, to już bym w kieszeni nosił a nie z powrotem wpłacał. Jak ci oszuści wynajdują takie ofiary. Czy dzwonią jak leci aż trafią?
Info od pracowników banku
znowu powiatowy jełop , ja pierd …
cdn…. jutro
Ludzie co z Wami ??? Przecież będąc w banku widzimy że żaden pracownik nie siedzi i pilnuje , nie śledzi naszego konta.