09/09/2026
690 680 960

Usłyszał płacz dziecka dobiegający z kontenera na odzież. Interweniowała straż pożarna

Policjanci z Niska przyjęli zgłoszenie o dobiegającym płaczu dziecka z kontenera na odzież. O sprawie powiadomił mężczyzna, który przechodząc obok usłyszał niepokojące dźwięki.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Nisku na ul. 1000-lecia. Policjanci otrzymali zgłoszenie od mężczyzny, z którego wynikało, że z kontenera na używaną odzież dobiega płacz dziecka.

Na miejscu natychmiast pojawił się patrol. Mimo, że policjanci przysłuchując się odgłosom, podejrzewali, że może to być zabawka, a na kontenerze zauważyli kartkę z informacją, że do kontenera została wrzucona lalka, nie mogli opierać się jedynie na przypuszczeniach.

O sprawie powiadomiono straż pożarną, zapadła decyzja o rozcięciu kontenera. Podczas rozcinania, do funkcjonariuszy podeszła kobieta, która poinformowała, że poprzedniego dnia wrzuciła do niego lalkę na baterię.

Co ciekawe, kobieta wyjaśniała, że lalka była zepsuta i nie działał. Po wrzuceniu do kontenera zaczęła płakać. Kobieta próbowała skontaktować się z właścicielami kontenera. Gdy jej się to nie udało, zawiesiła na pojemniku kartkę o wrzuconej tam lalce.

Znalezienie włączonej zabawki zakończyło tę niecodzienną interwencję.

(fot. pixabay.com)


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

11 komentarzy

  1. Baterię mogła wyjąć. Kto teraz za kontener zapłaci?

  2. Od kiedy do kontenerów na odzież można wrzucać zużyte baterie?

  3. Zepsute zabawki wyrzuca się do śmieci.

    • Zabawka dobra była, kilka dni na mrozie działała. Jakie baterie tam były zamontowane bo właśnie szukam takich do lalki na mróz.

  4. Ocena: 0

    A co z dzieckiem? Przeżyło?

  5. Ocena: 0

    to byla Laleczka Chucky, wspolczuje ekipie ratunkowej…

  6. Ludzka głupota mnie przeraża. Droga Pani trzeba było wyjąć baterie

  7. Po co miała wyjmować baterie skoro lalka nie działała?