Umowa podpisana, do Lublina trafi 20 nowych autobusów wodorowych. Zostaną wyprodukowane w Lublinie
17:32 29-04-2025 | Autor: redakcja
We wtorek w siedzibie Urzędu Miasta Lublin podpisana została umowa na dostawę 20 autobusów wodorowych dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. W wydarzeniu wzięli udział m.in. prezydent Krzysztof Żuk wraz z zastępcą Tomaszem Fularą, poseł Michał Krawczyk, Prezes Zarządu MPK Lublin Bogdan Kołciuk z wiceprezesem Dariuszem Tomasikiem, Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego Grzegorz Malec oraz Dyrektor Techniczny Arthur Bus Rafał Słomka.
Przetarg na zakup pojazdów ogłoszony został w czerwcu ub. roku. Do postępowania przystąpiły trzy firmy: Solaris, PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy oraz Arthur Bus. Co ważne, oferta każdej z nich mieściła się w budżecie, jaki na ten cel przeznaczył przewoźnik. Najkorzystniejszą złożył Arthur Bus, czyli spółka córka firmy należącej do niemieckiego inwestora. Produkuje ona swoje pojazdy w halach na terenie dawnej FSC w Lublinie. Wyceniła ona autobusy na blisko 64 mln zł. Z kolei Solaris i PAK-PCE na 77,4 mln zł.
Pojazdy o długości 12 metrów będą niskopodłogowe i przystosowane do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Pomieszczą w sumie 70 pasażerów, w tym 27 na miejscach siedzących. Długość trasy pokonywanej przez autobus po zatankowaniu wodoru do pełna, pomiędzy kolejnymi tankowaniami, to minimum 300 km. Ponadto autobusy będą wyposażone w monitoring, głosową zapowiedź przystanków, tzw. ciepłe guziki oraz system do zliczania pasażerów, a także automaty do sprzedaży biletów. Do tego będą w pełni klimatyzowane i wyposażone w porty USB. Co więcej, producent ma dostarczyć również jedną ładowarkę mobilną małej mocy, do wolnego ładowania na terenie zajezdni.
– Nowe autobusy wodorowe znacznie odnowią tabor lubelskiego MPK. Za rok po Lublinie będą jeździć 24 pojazdy zasilane wodorem. Naszymi działaniami wpisujemy się w niskoemisyjną politykę transportową Lublina, ukierunkowaną na elektromobilność. Dajemy mieszkańcom komfortowe, ekologiczne i ciche autobusy, które emitują jedynie parę wodną – mówi Bogdan Kołciuk, Prezes Zarządu MPK Lublin.
Autobusy wodorowe tak naprawdę mają napęd elektryczny. W pojeździe znajduje się bowiem ogniwo wodorowe, które w procesie odwrotnym do elektrolizy produkuje energię elektryczną. Jak zaznacza Rafał Słomka z firmy Arthur Bus, pojazdy są w pełni ekologiczne i mają dwie kluczowe zalety: podczas jazdy nie emitują żadnych trujących substancji do atmosfery oraz są bardzo energooszczędne. Ponadto wyposażone
są w najnowsze systemy bezpieczeństwa wspomagające pracę kierowcy, takie jak: detekcja pieszych i rowerzystów będących w martwym polu, system detekcji zmęczenia kierowcy, rozpoznawanie znaków czy kontrola ciśnienia i temperatury w każdej z opon.
– Rozwój technologii, wzrost świadomości ekologicznej oraz wsparcie finansowe z budżetu państwa i Unii Europejskiej sprzyjają przyspieszeniu transformacji transportu miejskiego. Zakup autobusów jest możliwy dzięki całkowitemu dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To ogromne wsparcie dla naszej miejskiej spółki i możliwość zmian. Przyszłość komunikacji miejskiej oparta jest na technologii wodorowej, bo łączy w sobie ekologię i użyteczność. Chcemy być w czołówce miast w Polsce, w których autobusy zasilane wodorem będą obsługiwały linie komunikacji miejskiej – mówi prezydent Krzysztof Żuk.
Co ważne, MPK nie zapłaci za pojazdy nawet grosza. Spółka jeszcze w 2023 roku złożyła wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie pojazdów napędzanych wodorem. Otrzymała 100 proc. kwotę na zakup pojazdów z Programu „Zielony Transport Publiczny”. Nowe autobusy wodorowe przyjadą do Lublina najpóźniej do 31 marca 2026 roku.
Obecnie po Lublinie jeżdżą 4 autobusy wodorowe. To 12-metrowy Solaris Hydrogen, który kupiło miasto oraz 3 autobusy marki Arthur Bus, zakupione przez Świdnik i dedykowane do obsługi linii podmiejskich 5 oraz 35. Działa też zewnętrzna stacja tankowania wodoru przy ul. Plewińskiego w sąsiedztwie zajezdni MPK Lublin.
Mpk nie zapłaciło nic bo zapłaciliśmy MY w zabranych nam podatkach! Druga rzecz to koszt utrzymania tych autobusów. Licząc samo paliwo jest 4x drożej niż zwykłych diesli. Interes życia…
na tym polega funkcjonowanie państwa,
państwo ma pieniądze z podatków
Czemu nie napiszecie po ile jest wodór i ile spala autobus wodorowy na 100 km.
– paliwo cena 69 zł za kilogram
– autobus spala 8 kilogramów na 100 km. Dane producenta – oczywiście pewnie zaniżone.
ceny iście ekologiczne.
Kłopot w tym że koszt 100 km wodorowaca to prawie 400 zł dużo tańsze są elektryki i spalinowe
A wodór to z ekologicznej rynny do jeszcze bardziej ekologicznego wiadra będą łapać…
Wodór na skalę przemysłową otrzymywany jest na dwa sposoby: reforming gazu ziemnego (głównie) oraz gazyfikacja węgla.
W procesie reformingu uwalniany dwutlenek węgla no i jak wiadomo przy każdej konwersji energii powstają straty tej energii.
Do tego problematyczna wysokociśnieniowa instalacja i ograniczona żywotność ogniw paliwowych. Wodór to nieekonomiczny i nieefektywny sposób gromadzenia energii, a biorąc pod uwagę że płaci za to podatnik to czysta niegospodarność.
3 lata temu w Hiszpanii zaczęli wysadzać elektrownie węglowe. Wczoraj dopadły ich tego konsekwencje.
W Polsce odkąd zaczęli zasypywać kopalnie węgla cenny energii się podwoiły.
Europa sama sobie podcina żyły.
mają 5 elektrowni atomowych , ale wszystkie ze strachu wyłączyli
dłużniku nie wydawaj na głupoty kasy podatnikòw
Jak za niedługo znowu będą rozkłady obcinać i kursy przerzedzać, to będziecie wiedzieli dlaczego
coś PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy , duma burmistrza Dmowskiego cienko przedzie ,
będą niedługo zwalniać , a dopiero co wybudowali
To właśnie ten niemiecki wynalazek ledwo ciągnie, bo w swojej historii dopiero 2 przetarg wygrali i nie mają gdzie je produkować. PAK PCE ma natomiast obecnie w produkcji 20 autobusów do Chełma, a później mają dostarczyć do Katowic, Tych, Rybnika, Krakowa oraz Rzeszowa. Więc nieprawda jest co piszesz.
Pytam, na szto?
Na xyi
Klimy i tak nie potrafią lub nie chcą uzywać odpowiednio,drzwi beda przycinać pasażerów tak jak teraz i niech im fabrycznie zamalują na czarno szyby oddzielajace kierowce od reszty żeby szmat i tektur nie musieli wieszać! Po co ma ktoś widzieć co piszą na telefonach. A i tak bedą stac w zajezdni a na miescie graty bedą kursować