05/06/2026
690 680 960

Umowa podpisana, do Lublina trafi 20 nowych autobusów wodorowych. Zostaną wyprodukowane w Lublinie

MPK Lublin odświeży flotę swoich autobusów. Spółka właśnie podpisała umowę na zakup 20 nowych pojazdów. Co ważne, przewoźnik nie zapłaci za nie nawet grosza.

We wtorek w siedzibie Urzędu Miasta Lublin podpisana została umowa na dostawę 20 autobusów wodorowych dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. W wydarzeniu wzięli udział m.in. prezydent Krzysztof Żuk wraz z zastępcą Tomaszem Fularą, poseł Michał Krawczyk, Prezes Zarządu MPK Lublin Bogdan Kołciuk z wiceprezesem Dariuszem Tomasikiem, Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego Grzegorz Malec oraz Dyrektor Techniczny Arthur Bus Rafał Słomka.

Przetarg na zakup pojazdów ogłoszony został w czerwcu ub. roku. Do postępowania przystąpiły trzy firmy: Solaris, PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy oraz Arthur Bus. Co ważne, oferta każdej z nich mieściła się w budżecie, jaki na ten cel przeznaczył przewoźnik. Najkorzystniejszą złożył Arthur Bus, czyli spółka córka firmy należącej do niemieckiego inwestora. Produkuje ona swoje pojazdy w halach na terenie dawnej FSC w Lublinie. Wyceniła ona autobusy na blisko 64 mln zł. Z kolei Solaris i PAK-PCE na 77,4 mln zł.

Pojazdy o długości 12 metrów będą niskopodłogowe i przystosowane do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Pomieszczą w sumie 70 pasażerów, w tym 27 na miejscach siedzących. Długość trasy pokonywanej przez autobus po zatankowaniu wodoru do pełna, pomiędzy kolejnymi tankowaniami, to minimum 300 km. Ponadto autobusy będą wyposażone w monitoring, głosową zapowiedź przystanków, tzw. ciepłe guziki oraz system do zliczania pasażerów, a także automaty do sprzedaży biletów. Do tego będą w pełni klimatyzowane i wyposażone w porty USB. Co więcej, producent ma dostarczyć również jedną ładowarkę mobilną małej mocy, do wolnego ładowania na terenie zajezdni.

– Nowe autobusy wodorowe znacznie odnowią tabor lubelskiego MPK. Za rok po Lublinie będą jeździć 24 pojazdy zasilane wodorem. Naszymi działaniami wpisujemy się w niskoemisyjną politykę transportową Lublina, ukierunkowaną na elektromobilność. Dajemy mieszkańcom komfortowe, ekologiczne i ciche autobusy, które emitują jedynie parę wodną – mówi Bogdan Kołciuk, Prezes Zarządu MPK Lublin.

Autobusy wodorowe tak naprawdę mają napęd elektryczny. W pojeździe znajduje się bowiem ogniwo wodorowe, które w procesie odwrotnym do elektrolizy produkuje energię elektryczną. Jak zaznacza Rafał Słomka z firmy Arthur Bus, pojazdy są w pełni ekologiczne i mają dwie kluczowe zalety: podczas jazdy nie emitują żadnych trujących substancji do atmosfery oraz są bardzo energooszczędne. Ponadto wyposażone
są w najnowsze systemy bezpieczeństwa wspomagające pracę kierowcy, takie jak: detekcja pieszych i rowerzystów będących w martwym polu, system detekcji zmęczenia kierowcy, rozpoznawanie znaków czy kontrola ciśnienia i temperatury w każdej z opon.

– Rozwój technologii, wzrost świadomości ekologicznej oraz wsparcie finansowe z budżetu państwa i Unii Europejskiej sprzyjają przyspieszeniu transformacji transportu miejskiego. Zakup autobusów jest możliwy dzięki całkowitemu dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To ogromne wsparcie dla naszej miejskiej spółki i możliwość zmian. Przyszłość komunikacji miejskiej oparta jest na technologii wodorowej, bo łączy w sobie ekologię i użyteczność. Chcemy być w czołówce miast w Polsce, w których autobusy zasilane wodorem będą obsługiwały linie komunikacji miejskiej – mówi prezydent Krzysztof Żuk.

Co ważne, MPK nie zapłaci za pojazdy nawet grosza. Spółka jeszcze w 2023 roku złożyła wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie pojazdów napędzanych wodorem. Otrzymała 100 proc. kwotę na zakup pojazdów z Programu „Zielony Transport Publiczny”. Nowe autobusy wodorowe przyjadą do Lublina najpóźniej do 31 marca 2026 roku.

Obecnie po Lublinie jeżdżą 4 autobusy wodorowe. To 12-metrowy Solaris Hydrogen, który kupiło miasto oraz 3 autobusy marki Arthur Bus, zakupione przez Świdnik i dedykowane do obsługi linii podmiejskich 5 oraz 35. Działa też zewnętrzna stacja tankowania wodoru przy ul. Plewińskiego w sąsiedztwie zajezdni MPK Lublin.

18 komentarzy

  1. Ocena: 24

    Mpk nie zapłaciło nic bo zapłaciliśmy MY w zabranych nam podatkach! Druga rzecz to koszt utrzymania tych autobusów. Licząc samo paliwo jest 4x drożej niż zwykłych diesli. Interes życia…

  2. Czemu nie napiszecie po ile jest wodór i ile spala autobus wodorowy na 100 km.
    – paliwo cena 69 zł za kilogram
    – autobus spala 8 kilogramów na 100 km. Dane producenta – oczywiście pewnie zaniżone.
    ceny iście ekologiczne.

  3. Kłopot w tym że koszt 100 km wodorowaca to prawie 400 zł dużo tańsze są elektryki i spalinowe

  4. A wodór to z ekologicznej rynny do jeszcze bardziej ekologicznego wiadra będą łapać…

    Wodór na skalę przemysłową otrzymywany jest na dwa sposoby: reforming gazu ziemnego (głównie) oraz gazyfikacja węgla.
    W procesie reformingu uwalniany dwutlenek węgla no i jak wiadomo przy każdej konwersji energii powstają straty tej energii.

    • Do tego problematyczna wysokociśnieniowa instalacja i ograniczona żywotność ogniw paliwowych. Wodór to nieekonomiczny i nieefektywny sposób gromadzenia energii, a biorąc pod uwagę że płaci za to podatnik to czysta niegospodarność.

  5. Ministerstwo Prawdy
    Ocena: 16

    3 lata temu w Hiszpanii zaczęli wysadzać elektrownie węglowe. Wczoraj dopadły ich tego konsekwencje.
    W Polsce odkąd zaczęli zasypywać kopalnie węgla cenny energii się podwoiły.
    Europa sama sobie podcina żyły.

  6. dłużniku nie wydawaj na głupoty kasy podatnikòw

  7. Jak za niedługo znowu będą rozkłady obcinać i kursy przerzedzać, to będziecie wiedzieli dlaczego

  8. coś PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy , duma burmistrza Dmowskiego cienko przedzie ,
    będą niedługo zwalniać , a dopiero co wybudowali

    • Ocena: 2

      To właśnie ten niemiecki wynalazek ledwo ciągnie, bo w swojej historii dopiero 2 przetarg wygrali i nie mają gdzie je produkować. PAK PCE ma natomiast obecnie w produkcji 20 autobusów do Chełma, a później mają dostarczyć do Katowic, Tych, Rybnika, Krakowa oraz Rzeszowa. Więc nieprawda jest co piszesz.

  9. Pytam, na szto?

  10. Klimy i tak nie potrafią lub nie chcą uzywać odpowiednio,drzwi beda przycinać pasażerów tak jak teraz i niech im fabrycznie zamalują na czarno szyby oddzielajace kierowce od reszty żeby szmat i tektur nie musieli wieszać! Po co ma ktoś widzieć co piszą na telefonach. A i tak bedą stac w zajezdni a na miescie graty bedą kursować