Ukradli i spalili BUS TORPEDĘ. Wrak odnaleziono dzisiaj wieczorem
20:27 12-09-2015 | Autor: redakcja
W sobotę wieczorem, jeden z naszych czytelników, wybrał się na spacer bezdrożami lubelskiego Rudnika. W pobliżu polnej drogi, prowadzącej wzdłuż linii kolejowej, dostrzegł wrak spalonego pojazdu. Gdy podszedł bliżej, zorientował się, że to poszukiwany od kilku dni volkswagen.
-Auto zostało doszczętnie spalone, jednak na dachu znajduje się charakterystyczna konstrukcja na bagaż. To sprawiło, że od razu domyśliłem się, iż to poszukiwany samochód – wyjaśniał nam pan Andrzej. Powiadomiona została także policja.
Pojazd znajdował się w takim miejscu, gdzie praktycznie nikt nie zagląda. W pobliżu nie ma żadnych zabudowań, a z samej drogi czasem korzystają głównie SOK-iści patrolując tereny kolejowe. Pojazd spłonął prawdopodobnie tego samego dnia, kiedy został skradziony.
Bus zniknął we wtorek rano, z parkingu przy ul.Żelazowej Woli na lubelskim Czechowie. Stary volkswagen transporter pochodził z 1986 roku. Pojazdem tym, w ubiegłym roku piątka przyjaciół przejechała całą Europę docierając do Afryki.
W miesiąc pokonali 10 tys km, odwiedzając Niemcy, Belgię, Luksemburg, Francję, Hiszpanię, Gibraltar, Maroko, Włochy, Austrię, Czechy i Portugalię.
Właściciele auta wyznaczyli nagrodę za jego odnalezienie. -Pragnę by te pieniądze przeznaczyli na zakup nowego auta, które będzie im służyło w kolejnych podróżach – dodał pan Andrzej.
Policja prowadzi postępowanie w sprawie kradzieży i spalenia samochodu. Jeżeli ktoś ma wiedzę co do okoliczności zniknięcia auta oraz jego spalenia prosimy o kontakt z naszą redakcją. Zapewniamy anonimowość.







(fot. lublin112)
2015-09-12 20:10:10
Qrestwo!!!
czy znalazca dostanie nagrodę?
Zawistne SQRVESYNY. Szlag by trafił bydlaków. Chętnie takim przypalę jaja palnikiem acetylenowym – na ochotnika.
Zazdrość i głupota…
dajcie to na wykop może ktoś coś wie
kilka razy dziennie przejeżdża tędy szynobus i co maszynista nic nie widział, nawet wraku??
No właśnie mnie też to w pierwszej kolejności zastanowiło. A nawet gdyby w czasie gdy ten pojazd płonął, nie przejeżdżał tamtędy pociąg, to na pewno maszynista widziałby wrak.
A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców…
A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie…
Piękna riposta
Aż łza się kręci w oku, tyle wspólnych kilometrów, tyle przygód… To jak stracić przyjaciela.
Sukinsyny! Mam nadzieję że zostaną ujęci ,osądzeni i zmuszeni zrekompensować straty właścicielowi pojazdu! Nic nie tłumaczy takiego zachowania ! ! Może ktoś coś wie? Może ktoś coś widział ?Może jakaś kamera w pobliskim sklepie na skrzyżowaniu ?!? Najszczersze kondolencje dla właściciela .
Zastanawia mnie, co się dzieje z „ludźmi”?? Kradną bo jest ładne, zadbane, bo ktoś ma pasję, bo ktoś ma lepiej?? Właścicielom życzę kolejnego równie udanego samochodu i równie pięknych, barwnych podróży. Realizujcie swoje pasje, bo warto. Pozdrawiam.
wszy społeczne… pełno takich na każdym kroku…
PROWOKACJA – ciekawe na ile PLN był ubezpieczony ten szrot
Takich starych aut nie da sie ubezpieczyc
Szczerze wątpię w „prowokację”, ale stary samochód bez problemu można ubezpieczyć: najpopularniejsza – choć nie jedyna – jest oferta Warta Klasyki. Oczywiście jest sporo obostrzeń, np. limit pokonywanych rocznie kilometrów, albo wykluczenie użytkowania klasyka do celów zarobkowych (np. obsługa ślubów), ale wartość jest wyliczana przez rzeczoznawców i można ubezpieczyć samochód w pełnym zakresie (kradzież, dewastacja, rozbicie, itd.)