Uderzył siedzącego na ławce kolegę, ten zmarł w szpitalu. Poszło o 900 złotych
21:58 28-12-2018 | Autor: redakcja
W piątek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Arkadiusza J., który zaatakował swojego kolegę, doprowadzając do jego śmierci. Zdarzenie miało miejsce 21 czerwca w parku przy ul. Mickiewicza w Kraśniku. 31-latek podszedł wtedy do siedzącego na ławce Jana M. i z dużą siłą wymierzył mu cios pięścią w twarz. W wyniku tego poszkodowany spadł z ławki i uderzył głową o chodnik.
Na miejsce wezwani zostali ratownicy medyczni, którzy przetransportowali pobitego do szpitala. Jego stan pogarszał się, następnego dnia mężczyzna zmarł. Jak się okazało, miał on krwiaka mózgu. Powiadomieni o wszystkim policjanci zatrzymali 31-latka, a sprawą zajęła się prokuratura.
Podczas przesłuchania Arkadiusz J. przyznał się do uderzenia swojego znajomego, jednak zapewniał, że w żadnym przypadku nie chciał doprowadzić do jego śmierci. Wyjaśniał, że dzień wcześniej był w domu Jana M. i wspólnie spożywali alkohol. Potem mężczyzna posądził go o kradzież pieniędzy w kwocie 900 złotych. Jak tłumaczył, oskarżenia te mocno go zdenerwowały i w trakcie wyjaśniania tej sprawy z Janem M., stracił nad sobą kontrolę.
Prokuratura oskarżyła 31-latka o umyślne spowodowanie śmierci, jak też o kradzież pieniędzy z portfela znajomego, co zostało potwierdzone w śledztwie. Sąd po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, jak też zeznaniami zarówno oskarżonego, jak też świadków stwierdził, iż nie ma mowy o działaniu zamierzonym. Dlatego też uznał Arkadiusza J. za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał go na karę 3 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności.
Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. TVP)
Sprawiedliwość….buhahhaaaaa
Za zabójstwo 3 lata no bez żartów.
skandal !!!
Buahahaha. A niedoszłemu fotografowi z ekspresówki grozi 8 lat..Wot eto polsza.
No, paranoja….
3 lata za zabójstwo???|Kto jest mądrzejszy prokurator czy tzw.”sont”????
To jest skandal. Te całe sądy to kpina. Za wybicie zębów Ukraińcowi 7 lat a za pobicie że śmiertelnym skutkiem Polaka 3 lata?!?!
He he śmieszna kara. Przez takich pseudo sędziów patologia robi co im się podoba. Zabójstwo 3 lata, za dobre sprawowanie wyjdzie po 2 i zabije kolejna osobę.
Ile można dostać za zabicie psa? Ile za zabicie kota? Ile za zabicie sarny albo jelenia? Ile za zabicie ptaka pod ochroną? Ile za zabicie konia albo OSŁA?
Ile trzeba studiować prawo żeby właściwie oceniać winę i właściwie wymierzać karę?
W żaden sposób nie krytykuję powyższego sposobu myślenia, jednak nie ma on pokrycia w prawie. Rozumiem, że nie wszyscy kończyli studia prawnicze (i chwała za to), ale w tym przypadku wiedza prawnicza jednak jest konieczna, aby poprawnie spojrzeć na sprawę. Postaram się w miarę prosto wyjaśnić, dlaczego Sąd musiał tak postąpić. Otóż przestępstwo zabójstwa z art. 148 § 1 kodeksu karnego jest przestępstwem umyślnym, tj. sprawca musiał działać z zamiarem bezpośrednim, czyli chcieć wywołać konkretny skutek (chciał zabić drugą osobę) lub z zamiarem ewentualnym – nie tyle chciał, ile akceptował, że się to stanie (np. może umrze, może nie – dla sprawcy to nie ma różnicy). Przy czym przy ustalaniu zamiaru należy wziąć pod uwagę zwykłe następstwa czynu (czy zwyczajnym skutkiem uderzenia drugiego człowieka jest jego śmierć?). Jeżeli odpowiedź jest negatywna, a sprawca nie wiedział o szczególnych cechach poszkodowanego, które w przypadku uderzenia zadecydują o śmierci pokrzywdzonego (np. cieńszej budowie czaszki itp.), to nie możemy mówić o zabójstwie. Jedyna więc możliwa do przyjęcia kwalifikacja prawna czynu to nieumyślne spowodowanie śmierci, tj. przestępstwo z art. 155 kodeksu karnego, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Sąd wymierza karę w granicach tego ustawowego zagrożenia. Jak teraz można zauważyć, Sąd był w tej sprawie surowy – wymierzył karę blisko górnej, a nie dolnej granicy zagrożenia ustawowego. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam!
Reforma aż się prosi, a za 1,5roku bydle wyjdzie…